Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 gru 2010, 13:40
a ja właśnie dzisiaj postanowiłam się pogrążyć w malignie....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 15 gru 2010, 13:50
wovacuum napisał(a):polakita, szczerze wspolczujè.Jak dlugo okres wypowiedzenia trwa w Twoim przypadku??trzymaj siè jakos!! :smile:

Nie ma czego współczuć ;) może jedynie tego że po 12 latach pracy okazuje się że jednak w ogóle nie jestem tu potrzebna (mimo tego że ja sama złożyłam wypowiedzenie) i w ogóle wszyscy to mają w dupie. Znaczy, szefostwo. Nie słyszałam ani dziękuję, ani nic. Jedynie zagraniczny szef jest bardziej ludzki, a ci Polacy to dwa buraki... :twisted:
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2010, 13:57
Fakin szit, no ja pier*ole, nie da się chodzić, umęczyłam się jak szłam z busa do domu, upociłam się, masakra, idę sobie przez zaspy, patrze a tam O! chodnik 8)

[Dodane po edycji:]

polakita, a to wszystko świadczy o tym, ze prawidłową decyzję podjęłaś :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 15 gru 2010, 13:59
linka, znalazłaś CHODNIK? :uklon:
moje gratulacje :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2010, 14:02
paradoksy, węzły ciepłownicze pod ziemią rzundzą :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 15 gru 2010, 14:27
wovacuum napisał(a):coma, a Ty co porabiasz??tez siè obijasz?? :mrgreen: ja w dniu wyjazdu jeszcze jadè do pracy-niestety muszè,myslalm,ze siè od tego wymigam a tu lipa!!Dlatego dziisaj dzien laby..


Wioluś, ja się nie obijam, ciężko tu pracuję, palce mnie już bolą od klikania i pisania na klawiaturze :mrgreen:
A tak na serio, cholera, to już drugi rok obijania się będzie.Studia zaoczne nie wymagały ode mnie dużo pracy, a teraz urlop zdrowotny, czuję się żałośnie ... :pirate:
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 15 gru 2010, 14:29
własnie miałam awanturę o to, ze ICH garnków w kranie nie pomyłam, bo jestem na ich utrzymaniu :roll:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2010, 14:30
paradoksy, ale Ty się nie przejmuj, klasyka gatunku, nasi rodzice korzystali chyba z jednej książki: Jak wychować zjebane dziecko :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 15 gru 2010, 14:36
linka napisał(a):[b]nasi rodzice korzystali chyba z jednej książki: Jak wychować zjebane dziecko :mrgreen:
Moi najwyraźniej też z niej korzystali i bardzo się przykładali studiując ją ;)
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 15 gru 2010, 14:37
niech się sami, ku*wa wychowają najpierw, bo ewidentnie im to w naszym przypadku nie wyszło, skoro nie umyłam tych naczyń :lol:
a najlepsze, że ojciec mnie nie utrzymuje bo nie ma dochodów :roll:
on by chciał zebym wstawała skoro świt, wyprowadziła psa,nie wiem co posprzątała :roll: chyba codzienne odkurzanie mieszkania z rana najlepiej :lol: , zrobiła mu kawę i chodziła jak w zegarku. bo mieszkamy na wsi i codziennie trzeba świnie nakarmić, krowy wydoić, konie wypasać i ogólnie w /cenzura/ roboty jest bo kaczki biegają po mieszkaniu i nosza błoto po podłodze

:roll:

już się nie mogę doczekać nowego roku, kiedy znowu się stąd wyprowadzę.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 15 gru 2010, 14:49
paradoksy, Basiu, nie przejmuj się, ja też często słyszę, że mam sprzątać, gotować. Że muszę to robić, bo dzięki temu mogę tutaj mieszkać.
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 15 gru 2010, 15:04
ale ja sprzątam i gotuję... :roll: tylko wszystko jest zawsze NIEWYSTARCZAJĄCO.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 15 gru 2010, 15:06
paradoksy, no właśnie, zawsze wszystko w dupę źle...
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 15 gru 2010, 15:09
od 3ch tygodni odkąd tu jestem ojciec czy brat robili obiad tylko w sumie 2 razy. resztę dni - ja. ani razu żadna potrawa się nie powtarzała. gary zawsze za sobą myłam. a po tym, jak oni zjedli mialam awanturę że ICH talerzy nie pomyłam.
przecież to jest jakaś paranoja :roll:
pretensje o to,że nie mogę zasnąć w nocy :roll: :roll: :roll: o to, że jestem chora (zatoki) i nie wyrzucam śmieci.. wczoraj się już wkurwiłam i wyrzuciłam, najwyżej będę chora 2 tygodnie a nie tydzień...
ogólnie jest źle że żyję, bo nie jestem idealną córunią i nie robię wszystkiego na modłę ojca. no masz Ci los, chu*owo dziecko wychował że nie robi identycznie jakby on chciał. :evil:

ed:
ciul że mam zaawansowaną alergię na roztocza - najgorsze kurze (górne szafki i tam, gdzie się 2 razy w roku sprząta) do sprzątania dostałam oczywiście ja.
niech się zakicha niewdzięcznica :roll:
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do