Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 08 gru 2010, 19:09
Korba,
Ja też jak coś osiągne i czuje dume to chodze jak paw do konca dnia 8) czuje dume xD
Gratulacje, gratulacje .. prawnik powazna persona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 08 gru 2010, 21:22
lady_butterfly, może też coś w tym jest - by nie mierzyć. A masz się z kim spotkać i pogadać o pierdołach po prostu? Zbyt szybki puls nie jest dobry, ale też nie umiera się od niego szybko. A więc staraj się nie martwić jak masz duży puls. Ja miewam około 50. A miewam też około 120. I żyję. A wiem, że martwienie się pulsem nakręca.
Jeżeli masz mierzyć i notować to rób tak - ale spisuj cyferki jak by to były numery telefonów jakichś obcych ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 08 gru 2010, 22:11
Oprócz tego cholernego pulsu, boli mnie pod łopatką, piecze i gniecie w klatce piersiowej. W nocy często mam po spaniu - jeśli akurat to "coś" się dzieje. Od kilku dni chodzę nieprzytomna. Wychodzi na to, że są to częstoskurcze nadkomorowe (chyba). W sobotę lek przestał działać, stąd nawrót, mam brać większą dawkę - jak nie pomoże - czeka mnie szpital. Ja nie chcę w szpitalu świąt spędzić, ja chcę pojechać do rodziców!!! No i czeka mnie ablacja: http://www.kardioserwis.pl/page.php/1/0/show/161

:why: :why: :why:
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 gru 2010, 00:43
lady_butterfly, nerwica może wywołać nawet migotanie - wierz mi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 09 gru 2010, 10:13
Jak piecze!!! Boli!!! Jakby mi się ogień w klatce palił. Zażyłam concor tą większa dawkę. Modle się, żeby pomógł.
Chce mi się wyć!!!
:why: :why: :why: :why:
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 gru 2010, 10:59
lady_butterfly, a Ty mialas wykluczony refluks gastroskopia? pieczenie w klatce bardzo czesto jest wywolane nadmiernym wydzielaniem kwasow. wowczas sa rowniez czesto problemy z plytkim oddychaniem (ucisk na przepone), byc moze ma to jakis wplyw rowniez na puls, bo i serce ma wiecej pracy.
wszelkie alergie i nietolerancje pokarmowe rowniez wykluczone? - one rowniez powoduja wysoki puls, i to czesto. ja sama tak mialam.
wiecej sie ruszaj, spaceruj na powietrzu!!! - i nie przejmuj sie, ze puls przy tym nieznacznie wzrosnie, bo to normalne przy ruchu. Ale organizm bedzie dotleniony i serce bedzie rowniez lepiej pracowac, a sama znam przypadki, kiedy puls jest wysoki w stanie spoczynku zas przy odpowienim dotlenieniu, niezbyt intensywnym wysilku fizycznym normalizuje sie!!! (m.in. moja babcia tak ma :pirate: ). Na pewno nie wskazane siedzenie duzo w domu, przed komputerem i zamartwianie sie. :( DOTLENIAJ SIE DOBRZE, zobaczysz, ze bedzie troche lepiej z pulsem.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2010, 11:06
Mój dzień....zapowiada się leniwie, niech mnie ktoś kopnie i każe mi pisać pracę bo chcę oddać II rozdział do świąt...a tu ni chu chu weny....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 09 gru 2010, 11:33
kolejny śpiący dzień.... u was tez tak wieje ? :shock:
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 09 gru 2010, 11:36
kilka dni temu napisałam wypowiedzenie z pracy... a teraz informuję moich kolegów i koleżanki, jestem naprawdę ZADOWOLONA :great: co prawda nie wiem co będzie dalej, ale cieszę się że odważyłam się na ten krok, bo myślałam o tym od dawna, a powstrzymywał mnie głównie strach...
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 09 gru 2010, 11:51
Trochę lepiej. Tzn. puls już się umiarowił (chyba, przynajmniej już mi tak serce nie wali), ale jeszcze ciut mnie piecze i gniecie w klatce piersiowej. Dokładnie poniżej szyi.


_asia_ napisał(a):lady_butterfly, a Ty mialas wykluczony refluks gastroskopia? pieczenie w klatce bardzo czesto jest wywolane nadmiernym wydzielaniem kwasow. wowczas sa rowniez czesto problemy z plytkim oddychaniem (ucisk na przepone), byc moze ma to jakis wplyw rowniez na puls, bo i serce ma wiecej pracy.
wszelkie alergie i nietolerancje pokarmowe rowniez wykluczone? - one rowniez powoduja wysoki puls, i to czesto. ja sama tak mialam.
wiecej sie ruszaj, spaceruj na powietrzu!!! - i nie przejmuj sie, ze puls przy tym nieznacznie wzrosnie, bo to normalne przy ruchu. Ale organizm bedzie dotleniony i serce bedzie rowniez lepiej pracowac, a sama znam przypadki, kiedy puls jest wysoki w stanie spoczynku zas przy odpowienim dotlenieniu, niezbyt intensywnym wysilku fizycznym normalizuje sie!!! (m.in. moja babcia tak ma :pirate: ). Na pewno nie wskazane siedzenie duzo w domu, przed komputerem i zamartwianie sie. :( DOTLENIAJ SIE DOBRZE, zobaczysz, ze bedzie troche lepiej z pulsem.


- Nie miałam, aczkolwiek łykałam jakieś tablety na żołądek - gdyby to było do tego...

Grr!!! Piecze mnie jeszcze!!! I ciężej mi się oddycha.
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez tynka92 09 gru 2010, 13:27
Fajnie, że jesteście wszyscy - tak po prostu :great:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 09 gru 2010, 13:51
o rany.... ale adrenalina.......

doszło dziś do kolejnej konfrontacji z Markiem. odpowiedniejszym słowem byłaby "awantura".
Marek zaatakował mnie bardzo niesłusznie, oskarżył mnie o coś, czego nie zrobiłam, zaczęła się ostra wymiana słów, na podniesione głosy zareagował W., wyszedł ze swojego pokoju, zapytał coś się dzieje po czym stanął murem po mojej stronie.
M. był potwornie niezadowolony z tego faktu, że przy prezesie oraz koledze z działu udowodniłam mu, jak bardzo jest złośliwy.
dzisiejszą jego akcję mogę z powodzeniem nazwać zrobieniem świństwa.
kiedy W. mnie obronił.... zeszła na mnie swoista aura bezpieczeństwa....... cudowne uczucie..... nic mi nie grozi.....
kocham go za to jeszcze bardziej.
to jest wspaniały dzień i łza mi się w oku kręci. ktoś mnie obronił. On mnie obronił.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 09 gru 2010, 14:18
Puls niby normalny, ale pali mnie w klatce :(
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Salomea 09 gru 2010, 14:24
polakita napisał(a):kilka dni temu napisałam wypowiedzenie z pracy... a teraz informuję moich kolegów i koleżanki, jestem naprawdę ZADOWOLONA :great: co prawda nie wiem co będzie dalej, ale cieszę się że odważyłam się na ten krok, bo myślałam o tym od dawna, a powstrzymywał mnie głównie strach...


Brawo! :great: Gratuluję odwagi i życzę powodzenia w dalszych zmianach :) Najtrudniej się przełamać - Tobie się udało. Teraz może być tylko lepiej :)


Korba napisał(a):to jest wspaniały dzień i łza mi się w oku kręci. ktoś mnie obronił. On mnie obronił.


To chyba spełnienie marzeń niejednej kobiety - mężczyzna, który jest w stanie obronić przed wszystkimi i wszystkim... ;)
Salomea
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do