Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Tygryska 13 cze 2007, 15:03
smutna48 dzieki
Pogoda faktycznie dzisiaj przytłaczająca.

Amy Lee nie zadręczaj sie. Jak nie dostaniesz to zrób test i będziesz miała jasność w temacie.

inez3 ja się na lekach nie znam ale myślę ze jak jestes pod fachową opieką to bedzie dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 cze 2007, 17:22
Nauka, jestem trochę zasuszona z twarzy XD, ale denerwuje mnie to, że jak tylko spuszczę bata to przytyję, z resztą nie złazi z tych miejsc co by się zdało.

Niech ktoś przytuli, bo mnie szlag czasem już trafia.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Amy Lee 13 cze 2007, 17:36
aleks-23 napisał(a):Amy Lee nie przejmuj sie tak!! z tym okresem to przecież przez pogode, ze stresu , przez egzaminy.... całkiem normalne.. i to nie 20 minut a nawet tydzień spóżnienia .... luzik!! i przestan tak czekać bo tylko dłuzej wszystko trwa...

Ze stresu to mi się szczerze mówiąc różne rzeczy działy, ale okres mi się nigdy nie spóźniał... albo po prostu nie zwracałam na to uwagi :shock:
Faktem jest, że wyczytałam, że długość tej fazy po owulacji jest raczej stała, więc jak jutro, góra po jutrze nie dostanę, to albo ciąża, albo poważne zaburzenia hormonalne.

Tygryska napisał(a):Amy Lee nie zadręczaj sie. Jak nie dostaniesz to zrób test i będziesz miała jasność w temacie.


Chyba po weekendzie zrobię.
Ale oczywiście zakładam, że okres dostanę, no jutro.

Najgorsze jest, że mam wielką ochotę powiedzieć mamie, ale po co robić fałszywy alarm, no a jeżeli to jednak byłaby prawda, to egzaminy są kiepską porą na zastanawianie się co robić.

EDIT: a z resztą powiedziałam mamie, o tym że się boję egzaminów też. Powiedziała, że ja się wszystkim tak przejmuję i że chyba mam to po niej.

aleks-23 napisał(a):a tak z innej beczki - dobrze ze cie znalazłam - bo przeczytałam ze dajesz sobie rade z nerwicą bez zadnych leków (dobrze pamiętam??) - psychoterapia tylko czy jeszcze cos innego??
Pozdrawiam!!

Ze mną jest tak, że ja nie wiedziałam, że mi coś dolega. Prawda, często byłam smutna, rozkojarzona, przejmowałam się różnymi rzeczami, ale nie myślałam, że to ma związek z nerwicą. Moja mama leczy się od kilku lat (zespół jelita), chodziła na psychoterapię teraz jeszcze bierze leki (sulpiryd). To ona odradza mi psychologa.
Jakiś czas temu zaczęłam mieć również problemy ze snem i zapisałam się na to forum, żeby się czegoś dowiedzieć i faktycznie nauczyłam się patrzeć na pewne rzeczy inaczej np. że pewne rzeczy z którymi myślałam, że muszę żyć tak na prawdę nie są częścią mnie, tylko mają charakter nerwicowy. Zrozumiałam ile mogę od siebie wymagać i tak jakoś od razu zrobiło się lepiej.
Amy Lee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 13 cze 2007, 18:23
Amy Lee nie panikuj będzie dobrze im bardziej się denrwujesz tym gorzej miałas duzo stresu to napewno dlatego ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 cze 2007, 19:50
Ojej stresujecie się tak... a potem zawsze wychodzi że jest dobrze ;) weźcie to pod uwagę :D

A ja znów dzisiaj na basenie po południu a teraz staram się nadrobić gg i forum... a te dzisiejsze słonko i 25 na plusie to idealna pogoda, więc może te duszności bardziej ze stresu a nie pogody?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 13 cze 2007, 21:43
Mnie też coś dusiło :roll:
Ja też w basenie pływałam - tylko że takim ogrodowym wieeeeeeelkim i głębokim! Ojciec zaszalał :!: :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 cze 2007, 22:19
ja też pływam
ale sie tym nie naciesze
bo moja niska odporność na wszystko co związane z uwodnieniem basenowym mnie dobija :/
szczękę mi zawiało i odwiało;znowu zawiało

coś z góry chce, żebym mniej gadała.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez inez3 13 cze 2007, 22:27
a moj dzien byl jakis dziwny... raz lepiej, raz gorzej... no i ten afobam... wzielam zeby zobaczyc jak jest i czy w razie mega stresu moge to wziac... jak mi przywali sie sen to 2 godziny spalam, ale teraz czuje sie bardzo relax... moj organizm nie chce sie zdenerwowac :P

a wogole to jestem glodna...

aha, mimo tego, ze lepiej mi jest po tym czymsto i tak uwazam, ze to jest swinstwo i na dluzsza mete nie bierzcie...

wogole to strasznie bym chciala dawac rade bez mojej asentry, co ja bym dala zeby znow sie szczerzyc jak slonce swieci a nie myslec, ze jest tak strasznie goraco...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 cze 2007, 22:45
Mizer napisał(a):coś z góry chce, żebym mniej gadała.

ale na gg nic to to nie poradzi :P :twisted:
inez3 napisał(a):co ja bym dala zeby znow sie szczerzyc jak slonce swieci a nie myslec, ze jest tak strasznie goraco...

Ale tu jest związek przyczynowo - skutkowy:

tylko jaki?

Ja mam dwie wersje:
1. świeci słońce, jest gorąco -> ty to odczuwasz i twój organizm sobie z tym nie radzi -> czujesz się źle, narzekasz, jest ci duszno
2. świeci słońce, jest gorąco -> czujesz się źle, narzekasz, jest ci duszno -> ty to odczuwasz i twój organizm sobie z tym nie radzi

tyle że w 1. odczuwasz upał a w 2. odczuwasz skutki wkręcania się

który związek przyczynowo - skutkowy dotyczy Ciebie?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 13 cze 2007, 23:48
Piotrek napisał(a):Ojej stresujecie się tak... a potem zawsze wychodzi że jest dobrze ;) weźcie to pod uwagę :D

Yyy... głupi ma szczęście?

No, byliśmy dzisiaj z rodzicami u przyjaciółki mamy, jakoś tak pozytywniej jest.

Dobra, idę się nauczyć 60 stron słówek zagranicznych, z których pewnie większość znam, ale o nich nie myślę ;)

A o upałach i złym nastroju się nie wypowiem :P
(Słońce - źle; deszcz - źle... nienawidzę tej pory roku i tyle!)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 cze 2007, 00:01
Amy Lee napisał(a):Yyy... głupi ma szczęście?

No jakby co - u mnie to się sprawdza :lol:
Amy Lee napisał(a):A o upałach i złym nastroju się nie wypowiem

No ja tego nie rozumiem :roll: dla mnie coś w granicach 25-30 stopni w jednym dniu to szczyt szczęścia 8)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 14 cze 2007, 00:23
Piotrek napisał(a):No ja tego nie rozumiem :roll: dla mnie coś w granicach 25-30 stopni w jednym dniu to szczyt szczęścia 8)

Mnie chyba najbardziej denerwują różnice temperatur (np. w słońcu a w cieniu) i duchota.
Poza tym, może to i dziwne, ale jesienią i w zimie czuję się jak u siebie, natomiast późną wiosną i w lecie jakby to była jakaś nieznana mi sytuacja, do której się muszę dostosować.

(Tak w ogóle to lubię jak jest śnieg, wieje północny wiatr, księżyć świeci i wilki wyją ;) :twisted: a w domu jest po prostu przytulnie).

Ponadto w lecie są okna pootwierane, dużo ludzi na ulicach, remonty i ogólnie duuużo hałasu.

Tak w ogóle to mój organizm mi znowu na złość robi, ale ja już nie zamierzam się przejmować, ani dać popuszczać!
Amy Lee
Offline

przez snaefridur 14 cze 2007, 02:16
...
Ostatnio edytowano 08 sie 2007, 14:43 przez snaefridur, łącznie edytowano 1 raz
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Tygryska 14 cze 2007, 08:29
Ja nie znoszę upałów.

Idę dziś znów do czytelni. Nie chce mi się okrutnie ale jak trzeba to trzeba.

Wczoraj wieczorem miałam paskudny atak lęku, Czułam ucisk na szyji i małao brakowała a zaczełabym sobie wkrecać że się uduszę. Na szczęście udało mi się jakoś przejąć kontrolę, uspokoić się, wyciszyć. Trochę za dużo nerwowych sparw mam ostatnio chociaż wiem też że smama sobie niektóre lęki napedzam :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do