Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 gru 2010, 10:46
Tekla - kopę lat Cię tu nie było. Ja bym nie liczył na mikołaja w domu. Ale domyślam się, że wiesz kto o to zadba ;) :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 06 gru 2010, 12:03
Kurcze... przed chwilą waliło mi serce, teraz mam puls 77, ale to nie jest chyba zły puls. Jednak piecze mnie w klatce piersiowej. Przedwczoraj miałam mocno stresującą sytuację i w nocy był dramat, wczoraj już dobrze, a dziś pali mnie w klatce piersiowej i jestem b. niespokojna i to serce... Zażywam Concor. Ech... boję się :(
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nescafe 06 gru 2010, 12:22
....mam wrażenie że wszystko robię zle..
...czasami światełko w tunelu okazuje się pociągiem..
http://www.youtube.com/watch?v=BD2PlW1ABR8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 gru 2010, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 gru 2010, 12:25
Fak..... To dziś jest jakiś Mikołaj? Ech....

:hide:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 gru 2010, 12:39
Przynajmniej jest +1 stopień celciusza ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 06 gru 2010, 12:49
Byłem u dentysty... masakra to kanałowe leczenie :roll: bolało i udało się jej usunąć tylko jednego nerwa!
Teraz zatruła mi go poraz drugi i za tydzień następna wizyta! Zobaczymy czy znów będzie bolało... :(
na 12.30 na psychoterapię idę ... też mi się nie chce tam iść zwłaszcza że na 14 do pracy od razu :(
ja nie wiem co za dzień...
jeszcze w dodtatku jeść nie mogę bo ten ząb troszkę jeszcze boli! :roll:
Thazek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 06 gru 2010, 12:50
zbudzili mnie i wysłali po zakupy, teraz rozjaśniam łeb, w planach mam posprzątać dziubdziakom, podłączyć kicię do kroplówki, jak brat wróci to zrobić jej zastrzyki, potem znowu kroplówka... ostatnio mniej czasu spędzam z moimi dziećmi :-| a ogólnie to ostatnio jest całkowicie nijako..
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Agal 06 gru 2010, 15:03
Jestem lekko odrętwiała i zaplątana w swoich myślach.
Niedługo minie 3 lata terapii a ja wielkimi krokami cofam się.
Nie mogę sobie poradzić, nie wiem już, jaka metoda byłaby dla mnie skuteczna.
Znów nakręcam sobie choroby i boję się pójść do lekarza, bo zostanę wyśmiana i posądzona o hipochondrię.
Nie czuję się jak 36 letnia kobieta. Mam wrażenie, że 2 razy starsze ode mnie osoby lepiej się czują, są silniejsze i sprawniejsze.
Moja mama kilka dni temu odśnieżyła cały ogród. Ja odśnieżyłam potem 1/3 z tego, co ona… z kilkoma przerwami, pot mnie zalewał, ręce mi się trzęsły…
Wiem, że można aż tak się nie przejmować wszystkim, mój mąż jest najlepszym przykładem. A ja co? Ostatnio znów szukam po Internecie i wkręcam sobie choroby. Po przeziębieniu mam powiększone węzły chłonne z tyłu na szyi, ale wcale mnie to nie uspokaja, że miałam niedawno zapalenie gardła. Na stopie zrobił mi się jakiś guzek, boli przy chodzeniu. Już miesiąc czasu chodzę na palcach prawej nogi, żeby go nie podrażniać, nie wiem do kogo się z tym zwrócić… na pewno mnie zbyje…
Do tego babskie sprawy. Boli mnie znów prawy jajnik, dopiero, co odstawiłam hormony, bo leczyłam cystę, miesiąca jeszcze nie ma. Jutro znów lecę do ginekologa
. Najchętniej poszłabym teraz, zaraz.
To bez sensu wszystko jest. Nigdy się od tego nie uwolnię. Od jakiegoś czasu jest coraz gorzej. Mam wrażenie, że już nigdy nie ogarnę tego chaosu wokół mnie i nie zacznę cieszyć się z błahostek zamiast wyolbrzymiać każdy siniak u siebie czy u dziecka i szukać chorób, nigdy nie przestanę przejmować się za wszystkich i ciągle mieć poczucie winy, że nie jestem taka jak powinnam być.
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 06 gru 2010, 18:46
lady_butterfly napisał(a):Kurcze... przed chwilą waliło mi serce, teraz mam puls 77, ale to nie jest chyba zły puls. Jednak piecze mnie w klatce piersiowej. Przedwczoraj miałam mocno stresującą sytuację i w nocy był dramat, wczoraj już dobrze, a dziś pali mnie w klatce piersiowej i jestem b. niespokojna i to serce... Zażywam Concor. Ech... boję się :(



Nadal jest źle, nadal piecze, nadal puls w granicach 80. Boję się!!! Czy to po tej stresującej dla mnie sytuacji? Aż tak długo? Próbuję się rozluźnić, ale się boję!!!!
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 06 gru 2010, 19:00
lady_butterfly, Przy dolegliwościach nerwicowych często nie ma związku przyczyna-skutek (stresuje się- boli mnie serce). Często coś siedzi w naszej podświadomości i daje takie objawy. Pozornie się nie stresujemy, niby wszystko jest ok, a serce łomocze albo kłuje. Postaraj się może zrobić coś co odwróci Twoją uwagę, coś co lubisz...To najlepiej Cie rozluźni.
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez kochanie 06 gru 2010, 19:17
a ja za to jutro będę miała stypę urodzinową :? :-|
i przyjdą goście, a zupełnie nie mam na to ochoty :why:
i w dodatku... trzeba przygotować impreze :why:
a ja mam ostatnio depreche i zero motywacji do czegokolwiek..
nienawidzę swoich urodzin no ale co zrobić, trzeba jakoś wytrzymać.... :bezradny:
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mateusz1010 06 gru 2010, 20:54
U mnie dzisiaj nijak.
Zbliżają się święta i to napawa mnie optymizmem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
01 wrz 2010, 18:10

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 07 gru 2010, 00:22
Cholera, boję się. Zimno mi i wali mi serce. Ciągle badam puls jest w granicach 80-90. Boję się, że coś mis ię przez to stanie. Czasem zacinam się przy mierzeniu pulsu (palcem). :(
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jacas 07 gru 2010, 00:38
lady_butterfly, twoj puls jest w porzadku. nie masz sie czym martwic. moze tak jak juz Ci radzono zrob cos, zeby odwrocic uwage od tego mierzenia pulsu, jakies cwiczenia, gimnastyka
'They say I walk around like got a 'S' on my chest'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
04 lis 2010, 18:36
Lokalizacja
www.jacasgno.mybrute.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do