Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 05 gru 2010, 14:53
Thazek nie mow mi, jak mysie spotkamy we "trzech" to zawsze sa jakies akcje. w liceum standartem bylo np. ze zaladowali mi batonikami plecak a pozniej przy kasie mowili ze tprzy ten chlopak cos ukradl, kompiele po pijaku nad jeziorkiem w burze przy niskiej temperaturze, i inne glupsze rzeczy

marcja no moze, choc ja wiem czego tak naprawde lubisz meskie towarzystwo w saunach ;)
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 05 gru 2010, 14:54
nerwicaman, oj było śmiesznie było... :105:
Thazek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 gru 2010, 14:57
Agnieszka_1988, Agnieszko, ja nie biore tabletek, kiedys lykalam przeciwbolowy Ibuprofen, potem przestalam, przyznam, ze i tak moje migreny sa lagodniejsze odkad pije mieszanke ziol, niektore z tych ziol poprawiaja krazenie krwi, moze to dlatego. wyeliminowalam tez calkowicie produkty zywnosciowe wywolujace najczescniej migreny, przynajmniej u mnie (kawa, czarna herbata, kakao, cytrusy). moze rowniez dlatego moje migreny sa lzejsze. dawniej to byl po prostu koszmar.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 05 gru 2010, 15:03
nerwicaman napisał(a):
marcja no moze, choc ja wiem czego tak naprawde lubisz meskie towarzystwo w saunach ;)


Rozumiem, ze Ty wiesz lepiej ode mnie ! :mrgreen: Niech bedzie! :D

[Dodane po edycji:]

Thazek napisał(a):jak Wy wolicie na odwrót czyli płeć przeciwną to ja wolę swoją płeć :P
w pracy sami faceci i jest zabawnie... :twisted:


No wlasnie w poprzedniej pracy siedzialam najpierw z dziewczynami w pokoju. Bylo tam po pierwsze nudno, po drugie wciaz trwaly jakies klotnie i intrygi niczym w telenoweli brazylijskiej... :D
Wreszcie udalo mi sie wykorzystac okazje i kiedy jeden z chlopakow odszedl z pracy, zajelam jego miejsce w drugim pokoju-sami faceci i jedna dziewczyna oprocz mnie :) Tam to sie dzialo - w pracy siedzialam z bananem na twarzy, od smiechu niemal dusilam sie i bolal mnie brzuch :D I jakich ciekawych rzeczy mozna sie bylo dowiedziec od tych chlopakow - co sadza nt. kobiet, seksu, jakie strategie podrywu obieraja itp. Najlepsze bylo to, ze sadzili, ze kobiety nie orientuja sie w ich komplementach i "gierkach" - oj, naiwni! ;D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 05 gru 2010, 15:04
Brałaś na migreny ibuprofen i ci pomagał??
Dziwne to jest.......hmmmm a masz migrenę stwierdzoną medycznie?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 05 gru 2010, 15:08
ja kiedyś miałam takie migreny (w gimnazjum jakoś), ze żadne pierdy typu ibuprom nie pomagały.. dostałam ketonal 50 mg, który gówno dawał.. potem dostałam 100mg... żarłam to garściami, aż w końcu się uzależniłam. :-|
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 gru 2010, 15:13
linka, na sam bol - tak, troche pomagal. ale na mdlosci, dretwienia, nadwrazliwosc na bodzce juz niestety nie bardzo. bo ibuprofen raczej nie jest lekiem stricte na migrene. :pirate:
mam stwierdzona migrene przez neurologa, jestem po rezonansie glowy i niby wszystko jest ok. moje migreny sa zwiazane przede wszystkim z sinlymi zaburzeniami hormonalnymi (2 lata nie miesiaczkowalam, a silne migreny zaczely sie, gdy przyjelam hormony na wywolanie @ i ponownie zaczelam miesiaczkowac). lekarz zapisal mi kiedys przeciw migrenie jakis lek na padaczke (zapomnialam nazwy), ale oczywiscie balam sie go brac. :hide: z kolei inny neurolog powiedzial, ze nie ma nic lepszego niz stara dobra pyralgina.
na szczescie juz nie sa takie silne jak kiedys, jestem w stanie jakos funkcjonowac, byle bym nie byla wystawiona na silne swiatlo.
Ostatnio edytowano 05 gru 2010, 15:15 przez _asia_, łącznie edytowano 1 raz
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 05 gru 2010, 15:13
U mnie istnieje zależność pomiędzy krążeniem krwi a bólem głowy ,oczu ,szumem w uszach,zawrotami głowy.Dieta w zasadzie nie ma wpływu na to.Jedynie brak tłuszczów nasila objawy.To było chyba w środę.Rano przez 90 minut odśnieżałem podwórek.Wysiłek fizyczny poprawia krążenie,a do tego dużo świeżego powietrza.Przez cały dzień nie wystąpił ani razu ból oczu,samopoczucie było super.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 gru 2010, 15:16
MARIAN1967, zgadzam sie, ze dotlenienie odgrywa bardzo wazna role. Ja takze, gdy przebywam duzo na powietrzu i sie ruszam to o wiele lepiej sie czuje. Krazenie jest duzo lepsze. Wiec niedlugo wyjde na dwor. 8)
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 05 gru 2010, 15:20
Asiu, ale przecież tam jest zimno :hide:
-6 w słońcu i do tego wszystko białe...
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 gru 2010, 15:32
ale slonce powoli zachodzi, przynajmniej u mnie. :P nie jest tak intensywne. wiec gdzies tak za niecala godzinke ide na spacer. :D to, ze zimno to trudno, jakos przetrwam skoro przetrwalam -18 stopni, ubieram sie na cebulke, kupilam sobie extra grube rekawiczki (w srodku polar, na wierzchu welna), gruba czapa, szalik, buty i wio. :P mroz na szczescie coraz mniejszym jutro ma byc juz tylko -1! :mrgreen:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 16:33
Kasia ja już nie mam sił do Ciebie! :cry:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 05 gru 2010, 16:58
Basiu, Asiu, Moniko

nie jestem w stanie znieść wewnętrznego bólu.
też już nie mam do siebie sił...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ATakaJedna... 05 gru 2010, 17:11
U mnie dzisiaj wyjątkowo w miarę dobrze,choć szybko się pogarsza :(
Nie mam ochoty tam jutro iść :(
Znów się zacznie :(
ATakaJedna...
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 7 gości

Przeskocz do