Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez inez3 11 cze 2007, 19:17
ej,ej Samanta kazdy jest czasem roztrzesiony... tylko sie nie kladz i nie patrz w sufit, spacerek, film, ksiazka i jakos zapomnisz... no, albo rozmowa z nami na forum. mi to bardzo pomaga... kurcze NIE DAJEMY SIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Amy Lee 11 cze 2007, 19:26
Mizer napisał(a):pfff.
większość naszych schizów tere fere jest identycznych jak u innych.

Nie nadeptujemy na linie między płytkami chodnikowymi :shock:

Poszłam sobie dzisiaj na zakupy, bo mama ma urodziny, a już miała imieniny, dzień mamy i w ogóle, więc pomysły mi się kończą, ostatecznie kulturalnie kupiłam ciastka z jej ulubionej cukierni.

Ponadto kupiłam sobie komplet bielizny. W sumie od dwóch miesięcy chodzę po sklepach z bielizną z pasją maniaka (nieco wcześniej wywaliłam pół szuflady). Zwłaszcza, że może być tylko czarna albo biała, bez haftów, koronek i kwiatków, bo... bo tak.

Mam w domu taką fajną szufladę, tam są wkładki higieniczne (zapas na pół roku), witaminy (magnez), preparaty bez recepty, herbaty owocowe i zielone, przyprawy (rozmaryn, szałwia, tymianek) i kremy powiększające tudzież zmniejszające różne części ciała. Dzisiaj to już prawie pełna, strasznie tam chomikuję :shock:

A teraz obserwuję z niemałym entuzjazmem jak mi się cera pogarsza. No bo kiedy się cera pogarsza? Przed okresem. A kiedy się ma okres? Jak się nie jest w ciąży. Yyy, krótko mówiąc byle do pojutrza...

Ech... duszno jest i głupio.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Samanta 11 cze 2007, 19:27
Inez3 masz rację. Nie możemy się dać tem cholerstwu. Dzięki:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 11 cze 2007, 19:33
Amy Lee- nie rozumiem...

btw.- kremy powiększające i zmniejszające? ja w zyciu nie posiadałam żadnego powiększającego XD zastanawiałam sie czy intnieją takie ale widocznie :)
tez chomikuję- wszystko tam po kolei

co nalepsze- prawie nigdy nie zuzyte do końca.

wrzucam na youtuba teledysk ostatnich gości na moich urodzinach :P
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez inez3 11 cze 2007, 19:41
hehe, ja to zawsze jak kupuje sobiejakis nowy krem, nie wiem, na zmiejszanie :P to oczywiscie zawsze sobie obiecuje, ze tym razem napewno bede go uzywac... i jak zawsze po jakims czasie w koncu zapominam hehehe taki slomiany zapal
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Amy Lee 11 cze 2007, 19:41
Mizer napisał(a):Amy Lee- nie rozumiem...

Wiesz, chodzi o to, żeby to dla mnie miało sens ;)

Mizer napisał(a):btw.- kremy powiększające i zmniejszające? ja w zyciu nie posiadałam żadnego powiększającego XD zastanawiałam sie czy intnieją takie ale widocznie :)

No... ujędrniające :] Tylko różne części ciała inaczej się ujędrnia.
(Oczywiście kremów już daaawno nie wsmarowywałam).

Mizer napisał(a):wrzucam na youtuba teledysk ostatnich gości na moich urodzinach :P

O, to podaj linka/nicka na youtubie 8)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 cze 2007, 01:10
Kurcze ale mam doła.. ja już normalnie nie wytrzymuje.....każdy człowiek ma do kogo zagadać a ja....pomimo tego że próbuje coś robić to nikogo nie poznałem nowego... ja już chyba naprawdę wyglądem odpędzam od siebie ludzi... Ja już sam nie wiem jak mam żyć lepiej...nie wiem co zrobić żeby moje życie wyglądało inaczej...
... po prostu mam takiego życia dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 cze 2007, 03:02
Co za cholera siedzę w tym domu nie mam co robić i mam ostatnio zupełnie tak samo jak Darek. Cały dzień przesiedziałem sam w pokoju... Jutro idę na basen, na kurs prawka, może się jeszcze coś wymyśli bo oszaleję przed tym monitorem :? Darek jedno w twoim poście zwróciło moją uwagę:
człowiek nerwica napisał(a):nikogo nie poznałem nowego...

A po co ktoś nowy? Dochodzę powoli do wniosku, że znajomości są jak wino - im starsze tym lepsze. Ludzie z klasy mnie totalnie olali przy poszukiwaniu stancji/mieszkania - żebym sam się nie spytał to bym nawet nie wiedział że już się po jakichś tam mieszkankach poustawiali. Tyle są warci (a wiele z nich mówiło że z chęcią by było ze mną na stancji itp. - jeden oczywiście do mnie z tekstem "przyjacielu" - ale wtedy czegoś tam potrzebował, chyba przy kompie -krótko mówiąc olać ich). Za to mam kumpli, których znam jeszcze od początku gimnazjum i od 6 lat ani razu się na nich nie zawiodłem. I o takie znajomości warto dbać - a po co komuś zupełnie nowi ludzie? Prawdę mówiąc to w różnych sytuacjach sami się znajdą - czy to uczelnia, czy to akademik, czy stancja, czy praca itd. Tak naprawdę to tutaj na forum poznałem dobrych ludzi, a w realu w większości miałem okazję się na ludziach prędzej czy później zawieść. Naprawdę mało porządnych ludzi na tym świecie - po prostu się nie liczą tylko brną przez życie do przodu po trupach - a co tam - im ma być tylko dobrze - a innych można skopać.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Tygryska 12 cze 2007, 09:08
Ech ludzie potrfaia być dziwni/ paskudni/ do kitu dlatego nie liczy się ilość a jakość ;) i jak się znajdzie przyjaźń to trzeba o nia dbać, trzymać i nie puszczać ;)

Ja ostatnio mam refleksje w inną stronę. Spotkałam się z koleżanką która zaliła mi się na różne swoje życiowe kłopoty. Po spotkaniu poczyłam ulgę: że to nie mój swiat, że kolo mnie nie ma tylu zdrad, sztuczności, hamstwa, moza alkoholu i obleśnych układów damsko- męskich. Ja w takim swiecie nie chcę funkcjonować, przeraża mnie, nie nadaję się do tego. A może jestem naiwna? Może tak poprostu na świecie jest i nie uda mi się uchronić mojego małego świata który sobie stworzyłam?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez smutna48 12 cze 2007, 09:11
Prawdziwich przyjaciol ... racja Piotrek... jesli sie ich ma to warto..."Mowią ze najlepsze są nowe ubrania i starzy przyjaciele"

,,,
Ostatnio edytowano 02 lip 2007, 12:51 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez inez3 12 cze 2007, 09:16
dzien dobry! ja mam znajomych i do tego takich, ktorzy wiedza co mi sie dzieje, ale czasami nie mam ochoty z nikim sie widziec, bo niby gadamy i smiejemy sie, ale ja gdzies wewnatrz nadal mysle, ze cos mi jest, a oni sa tacy szczesliwi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez smutna48 12 cze 2007, 10:59
W sumie jak tak pomyśłe nad tym to w zyciu nie mialam nic swojego wszyscy i wszystko jakies "zapozyczone" nie moje ;-( cale zycie takie puste jak bemben Beatlesów
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 cze 2007, 12:01
Piotrek-jeżeli chodzi o starych kumpli to takowych nie mam..
człowiek nerwica tez mam taki problem moze nie przez doły sama nie wiem dlaczego moze dlatego ze przed ta cała historią bylam sama koleznaki nie i chyba zazdrośc ktorej kompletnie nie rozumiem... a moze troche i mojej "winy" bo mi nie zręcznie bylo gdzies wychodzić samej.

Ja całe życie byłem sam a koledzy nie...i im zazdrościłem tego strasznie
Ja nie mam znajomych przez to jaki jestem,jestem strasznie nieśmiały i boje się ludzi....tego co powiedzą o mnie..najgorsze jest to że ta nieśmiałość jest nie do pokonania....nawet jakdo kogoś już się odezwe to na drugi dzień znowu się boje odezwać...
W sumie jak tak pomyśłe nad tym to w zyciu nie mialam nic swojego wszyscy i wszystko jakies "zapozyczone" nie moje ;-( cale zycie takie puste jak bemben Beatlesów
Moje życie też jest puste...
Najgorsze na świecie dla mnie jest to że lwszyscyludzie patrzą na mnie jak na jakiegoś idiote...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez inez3 12 cze 2007, 12:20
człowiek nerwica nie wszyscy tak na ciebie patrza, tylko tobie sie tak wydaje! nie masz ani jednej osoby z ktora masz jako taki kontakt? wydaje mi sie, ze masz, ale pewnie wydaje ci sie, ze w tych relacjach cos jest nie tak.

pamietaj, nasz choroba to glownie "wydaje mi sie" i przez to czesto "staje mi sie"

a poza tym masz nas... i napewno nie uwazamy cie za idiote

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:22 pm ]
a ja wam powiem, ze juz mam dosc czucia sie tak jak sie czuje, tych mysli wszystkich, ktore znow powrocily. caly dzien siedze i nic nie robie tylko mysle o tym, ze boli mnie brzuch jest mi niedobrze itd.

zmeczylam sie juz tym!!! moze jak sie wkurze na siebie to mi sie lepiej zrobi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do