Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 25 lis 2010, 20:27
No to musisz czekać niestety w takim razie. Ale terapia potrafi dużo dać, więc warto.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 25 lis 2010, 22:40
bezsensowny, przetrwany dzień.
mimo, że widziałam W.
mimo wizyty u psychiatry.
mimo pracy, w której niektórzy mnie traktują poważnie.
znowu czuję się ignorowana.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 26 lis 2010, 11:17
Idę do psychiatry w przyszłym tygodniu... jestem na maxa podekscytowana :105: no i właśnie myślę, że jak jej powiem jak się leczyłam - u znachorki, dziwnymi środkami których nikt nie zna, i opowiem jej jak świetnie się teraz czuję, TO WTEDY DOPIERO ONA MNIE WEŹMIE ZA NIEZŁĄ WARIATKĘ hihihi :mrgreen: naprawdę jestem ciekawa co powie :pirate:

[Dodane po edycji:]

Korba napisał(a):znowu czuję się ignorowana.

ja też tak często mam :bezradny:
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 26 lis 2010, 11:30
polakita, serio znachorka Ci pomogła?

Od rana jestem roztelepana, chce mi się wymiotować, podskakuję na każdy drobny dźwięk... Nie wytrzymam tego...
Dziś terapia...
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 lis 2010, 11:32
ciężko mi się zabrać za pracę, a mam jej sporo - dość skomplikowane tłumaczenie, a czas nagli.
jestem jakaś rozstrzęsiona i mam szczękościsk. najchętniej też siedziałabym ze spiętymi ramionami i ściśniętymi pięściami.
zaraz jadę na spotkanie do mojej drugiej firmy. chyba zażyję jednak cloranxen.
wytrzymać ten dzień, dotrwać do terapii na 20.00.
a potem.... najlepiej zdechnąć :(

PS. Ze śmiesznych rzeczy - śniło mi się, że chodziłam po ulicach Nowego Jorku trzymając się za ręce z Julią Stiles :mrgreen:
Jaki miły sen ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 26 lis 2010, 11:39
Korba, no to mamy podobne samopoczucie dziś. Trzymaj się jakoś :great:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 lis 2010, 11:45
Agnieszka_1988, też się trzymaj cieplutko :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 26 lis 2010, 11:48
Poradźcie mi coś.
Wczoraj miałam straszny atak histerii. Całkowicie przestałam nad sobą panować. Wyłam, wyrywałam się osobie, która chciała mnie uspokoić, krzyczałam, trzęsłam się, groziłam, że się zabiję i tak z pół godziny... Uspokoiłam się dopiero, jak dorwała mnie derealizacja i poczułam się, jakbym traciła zmysły. Zastanowiłam się nad sobą i zaczęłam się uspokajać. Nigdy nie miałam czegoś takiego... Zwykła stosunkowo kłótnia totalnie mnie rozpieprzyła, po prostu przestałam nad sobą panować, jakbym nie była sobą...
Czy to też wynik nerwicy? Boję się, że mam jakąś schizofrenie, czy coś... Że jestem wariatką...

Chciałam to zwalić na nerwicę i olać, ale nie daje mi to spokoju... Boję się.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 26 lis 2010, 11:56
Agnieszka_1988, oczywiście że to wynik nerwicy... nie wiem, nadmiar stresu może na ciebie gorzej wpływa? Ja też miewam ataki wściekłości chociaż od kiedy wyprowadziłam się od rodziny to jakoś mniej ;) Ale nie jestem za tym żeby mówić "to tylko nerwica"... tzn. mniej poważna niż inne zaburzenia... nasza choroba to też jest choroba i nie można jej igonorować, zresztą każdy z was wie jak rozpieprza życie...
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 26 lis 2010, 13:29
źle spałam... wczoraj dowiedziałam się o problemach w życiu osobistym przyjaciółki i bardzo mną to wstrząnęło :? Chyba za wrażliwa jestem na takie rewelacje :roll: w dodatku nie ma jak jej pomóc...oprócz wsparcia nie mogę zrobić nic :why:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 26 lis 2010, 13:40
polakita, nie wiem, co na mnie wpłynęło... Pierwszy raz miałam taką sytuację. Sama siebie przeraziłam normalnie.

fobia, głowa do góry. To nic dziwnego, że takie rewelacje źle na Ciebie wpłynęły. Jesteśmy wrażliwi, więc wszystko odczuwamy bardziej, nawet krzywdę bliskich osób.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez arabica90 26 lis 2010, 13:55
w nerwicy nawet najmniejsza rzecz potrafi wyprowadzic z rownowagi.
ja nie potrafie nad tym zapanowac. chciala bym sie zmienic ale nie wiem jak. :(
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
25 lis 2010, 17:40

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 26 lis 2010, 14:25
Agnieszka_1988, dzięki Słońce za pocieszenie :* Naprawdę czuję się fatalnie i nie mogę przestać myśleć o kumpeli :cry:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 lis 2010, 14:37
Kolejny dzień rozkoszowania się działaniem antydepresantów. Super chemiczny nastrój. Wszystkie niepokoje przygłuszone przez leki. Szkoda, że nie działają tak zawsze. Z miłą chęcią, byłbym skazany na dożywotnie zażywanie.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do