Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 22 lis 2010, 11:11
JEstem dziwadlem,ale mam prawo-i w jakis sposob to kojące.


Dokładnie tak!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 22 lis 2010, 11:20
Za 2 godziny idę na miasto-po zakupy i odebrac wyniki.Już mnie skręca w środku straszliwie.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 22 lis 2010, 11:51
Haniu, daj znać jak wrócisz. Ja muszę podjechać na pocztę i iść do sklepu.

A Bessi mi grzebie w kwiatkach i na parapecie i cała jest w ziemi. Parapet też jest cały w ziemi....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 22 lis 2010, 11:52
Mój dzisiejszy dzień - kolejny dzień nudny jak flaki z olejem, mam już dosyć tej roboty... pracę mam mało ciekawą ale do tej pory miałam fajne towarzystwo. Od 2 miesięcy siedzę w pokoju z dziewczyną która się do mnie prawie wcale nie odzywa, a jeśli już to tylko na tematy służbowe, i wydaje mi się że tego długo już nie wytrzymam...
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 22 lis 2010, 12:04
Korba, ja właśnie czekałam kiedy Bessi zacznie bawić sie w ogrodnika xD Moja już dawno rozczłonkowała moje kwiatki :( Musisz uważać bo niektore są trujące dla kotków.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 22 lis 2010, 12:11
no właśnie, chyba będę musiała się pozbyć difenbachii :( choć za nią się jeszcze nie brała.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 22 lis 2010, 12:23
hej :smile: skoro mowa o kwiatach,to tak difenbachia jest trujàca,i drzewko szczèscia(nie znam innej nazwy tego kwiata).Moja Frania jakis czas temu nazarla siè paprotki i rzygala kilka dni...wièc chyba tez paproc jest cos nie halo.
dzisiaj do pracy biègnè,na swiatloterapiè i tak zleci poniedzielek..jeszcze 25 dni i jedziemy do Polski.Oczywiscie juz odliczam i pewnie bèdziè mi siè teraz bardzo dluzylo..
W sobotè tak dalam w palnik,ze jeszcze dzisiaj odczuwam skutki..normalnie wstyd. :pirate:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 22 lis 2010, 12:26
No właśnie i tu potwierdza sie moja teza o tym że mój kot jest kosmitą. Miałam małe sadzonki drzewka szczescia (difenbachii) .... wszystkie wywalila z doniczki i poobgryzała, myślicie że coś jej było ? nawet nie beknęła :roll:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 22 lis 2010, 12:38
ALEKS*OLO, przeciez juz po oczach widac,ze twoja kocica z kosmosu jest :mrgreen: A tak powaznie,to dobrze,ze jest odporna,nic tylko siè cieszyc.Moja natomiast rozgrzebala wieloletnie bonsai,i nasikala do niego,po czym roslina zdechla.Szkoda,bo bardzo dbalam o niego.No coz-koty umilajà nam zywot prawda? :mrgreen: :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 22 lis 2010, 13:32
Kolejny dzień z niczym.
Znów olałam szkołę... Teraz to nawet jakbym chciała jednak to skończyć to nie mam szans przy takiej liczbie nieobecności.
Czemu wszystko jest tak pod górkę? :( Kolejny tydzień spędzę leżąc w łóżku i wychodząc tylko do sklepu? Nie chcę tak i nie mogę już.
Jeszcze na dodatek z chłopakiem nie widziałam się od czwartku... Usycham z tęsknoty...
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 lis 2010, 14:09
Agnieszka_1988, czy szkoła jest teraz najważniejsza? Jest ważna, owszem, ale pomyśl, że kiedyś możesz ją skończyć z palcem w nosie, a nie szarpiąc się jak teraz, trzeba tylko czasu, chęci i terapii, żeby wyrwać się z tej nicości, w której teraz siedzisz - zresztą tak jak ja i wiele innych osób z forum.
Czy świat się zawali, jak nie skończysz studiów TERAZ? Czy życie się skończy, to ostatnia szansa? Nie sądzę kochanie. Pomyśl o sobie. Może tego tak nie odbierasz, ale studia to naprawdę wysoka poprzeczka. I nie ma się co oszukiwać, że może nawet nazbyt wysoka.
Spraw sobie jakąś przyjemność, nawet jak nie masz na to ochoty. Nawet drobną.
Malujemy paznokcie? Maseczka? Coś dobrego do jedzenia?
Ty jesteś najważniejsza.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7309
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 22 lis 2010, 14:43
chojrakowa, wiem, że masz rację :(
Ja po prostu tak bardzo boję się ocen... Boję się, że usłyszę od kogoś "poddałaś się, dałaś ciała, jesteś słaba"... Pół życia, walcząc z nerwicą zagryzałam zęby, przyklejałam sobie uśmiech do twarzy i udawałam, że jest OK, a w środku aż się gotowałam. Dopiero w te wakacje przyjęłam do wiadomości, że potrzebuję pomocy i otworzyłam się ze swoją słabością na innych. Skończyło się to tak, że jestem coraz bardziej samotna i że jest mi coraz trudniej...
Widocznie tak to musi być na początku... Najpierw dół, aby potem było wreszcie lepiej.
Ehh :(
W ramach robienia czegoś dla siebie uskuteczniłam depilację, ale to niewiele pomogło. Może wieczorem skoczę na aerobik, o ile moja agorafobia nie rozpieprzy mnie na łopatki.
Dziękuję Ci za wsparcie.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 lis 2010, 14:46
Agnieszka_1988, słaba, ty?
Tyle czasu nosiłaś pieprzony sztuczny uśmiech a ktoś miałby czelność twierdzić, żeś słaba? To by świadczyło tylko o nim i jego ignorancji.
I nie ma sprawy kochanie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7309
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 22 lis 2010, 14:47
Pierwszy dzień bez benzo :(

Czuję sie nie pewnie jakos tak...
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do