Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Amy Lee 08 cze 2007, 19:01
Nie mogę :?

Mamę moją coś strzyka w boku i w nodze, przyjaciółka jej powiedziała, że ją tak boli od guzów w macicy i mama jest teraz nieszczęśliwa.

Ponadto tata dostaje teraz takie fajne autka na stacji benzynowej i mama stwierdziła, że będzie zbierać. Więc mamy teraz w domu masę autek.

Kumacie?

U nas w domu nie ma żadnego małego chłopczyka i modle się, żeby w tym sezonie nie było. Już nie będę wnikać w szczegóły, jakie mam teraz natręctwa, ale się możecie domyślić. Zażywam moje valerinki i deprimki, bo już myślałam, że wyjdę z siebie. Moje przekonanie, że na pewno nie poszło na wczasy. Ja wiem, że za parę dni będzie po wszystkim i nie ma co kombinować, uczyć się raczej, bo zaliczenia idą, ale jakoś debilnie z tymi autkami w domu.
Amy Lee
Offline

przez smutna48 08 cze 2007, 19:48
Amy Lee Rozumiem nie raz w zyciu się bałam wiem jak sie musisz denerwowac ale napewno będzie wszystko dobrze
smutna48
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 cze 2007, 20:25
Ojej gaduły wy jedne!!! Tylko rano nie wejść i wpaść po południu i już cała powieść do czytania :mrgreen:
gusia napisał(a):oka nie zmrużyłam

Bo ty kochasz noc i nie chciałaś jej zostawić tylko ona zostawiła Ciebie.... PS. Ja się położyłem spać o świcie :lol: ptaszki ćwierkające mnie usypiały :P
inez3 napisał(a):Jak wyłączyc te mysli??

A pomyśl o tym tak. Porównajmy myśłi do sąsiada który uporczywie włączył na cały regulator muzykę której nie lubisz i nie zanosi się że za szybko to wyłączy. No i pomyśl co byś zrobiła...
Moje propozycje:
Opcja 1:
Co robisz?: Dzwonisz na policję albo idziesz upomnieć sąsiada
Efekt: Sąsiad przy odrobinie szczęścia na chwilę się uciszy a potem dalej włączy tą muzykę. I kicha.
Twój odpowiednik: Tak jak wcześniej napisałaś próbujesz wyłączyć te myśli. Ale czy je da się wyłączyć?
Opcja 2:
Co robisz?: Wychodzisz na spacer
Efekt: Im dalej odchodzisz tym mniej słychać muzykę, aż w ogóle już nie dobiega do Twoich uszu. Ale jednak miałaś coś zrobić w domu i robota stoi odłogiem.
Twój odpowiednik: Zatapiasz się w myślach i zaczynasz marzyć i odpływać z tego świata. Siedzisz i nic pożytecznego nie robisz tylko marzysz. Skuteczne ale mało pożyteczne.
Opcja 3:
Co robisz?: Nie dajesz za wygraną. Włączasz wieżę, regulator na maxa i włączasz swoją ulubioną muzykę.
Efekt: Nie słyszysz sąsiada. Może i on nawet słyszy Ciebie, ale to już nie twój interes. Najważniejsze że już nie słyszysz tej beznadziejnej muzyki z piętra wyżej.
Twój odpowiednik: Decydujesz się czymś zająć, zaangażować i nawet nie zauważasz, kiedy nie dajesz tym myślom prawa głosu, a te mijają.

Spróbuj! PS. Pamiętaj - w opcji 3 decydujesz się a nie chcesz się zdecydować
Ewik 22 napisał(a):spróbuj cieszyć się szczęściem innych! To też może być i jest przyjemne! Uśmiechnij się do tej zakochanej pary, a zobaczysz że odwzajemnią ci naprawde szczery uśmiech!
Oni przeżywają piękne chwile, więc nie patrz na nich z zazdrością tylko postaraj się cieszyć razem z nimi! Smile
Zastanów się - czy aby napewno chciałbyś spotykać na swej drodze tylko samotnych ponuraków?
Uwierz mi, że szczęście innych przyczynia się w dużym stopniu do naszego osobistego szczęścia....

Ewa świetne przemyślenie. Nie tylko Darkowi coś uświadomiłaś i ogromne dzięki Ci za to! :D
Kriss napisał(a):do tego chodze na te prawko i nie wiem czemu ale doskwiera mi lek... codziennie! jak nigdy ;/ nigdy nie mialem lekow tak dlugo

To z powodu prawka masz lęki?
inez3 napisał(a):moze nie na temat, ale chce sie podzielic z wami czyms... dzisiaj jak pisalam wczesniej bylam u fryzjera, ale rano oczywiscie nerwy jakbym nie wiem, miala zdawac jakis mega wazny egzamin. jak wyszlam tylko z domu wszystko minelo, doslownie... Smile znow czulam sie jak kiedys...

A ogólnie jak spędzasz swój zwykły dzień? Dużo wychodzisz czy raczej tylko w domu? Ja dzisiaj spędziłem pół dnia poza domem (aktywnie) i czuję się wspaniale!
inez3 napisał(a):przepraszam was, ze ja tak ciagle osobie, ale potrzebuje sie komus wygadac...

No i właśnie po to tu jesteśmy żebyś miała komu się wygadać. I nie przepraszaj bo Bethi do akcji wejdzie i będzie pranie :twisted:
bethi napisał(a):Mój problem polega jednak na tym, że jestem takim trochę "odmieńcem".

I przez to jesteś interesującą osobą z którą bardzo lubię gadać ;)
Zośka napisał(a):oj przez te upaly nie mialam sily podniesc sie z lozka, a od rana pelna wegetacja;) ale wieczorem impreza urodzinowa kumpeli;) pozdrawiam!

Oooo... to miłej zabawy ;) A wegetować nie trzeba w taki upał bo można się ochłodzić na basenie :D

smutna48 trzeba wprowadzić system zmian na kompa... albo znajdź mu jakieś pasjonujące zajęcie - kwestia twojej pomysłowości i jak się uda to będziesz miała święty spokój przynajmniej z kompem.

Amy Lee napisał(a):Mamę moją coś strzyka w boku i w nodze, przyjaciółka jej powiedziała, że ją tak boli od guzów w macicy i mama jest teraz nieszczęśliwa.

No ładna mi przyjaciółka jak różne rzeczy wmawia nie mając pojęcia czy to prawda czy nie.
Amy Lee napisał(a):Już nie będę wnikać w szczegóły, jakie mam teraz natręctwa, ale się możecie domyślić.

A powiedz mi czy jesteś teraz w stanie odpowiedzieć sobie tak albo nie na to pytanie? Pewnie nie. Więc postaraj się wziąć za naukę - może to Cię zaabsorbuję żeby ten czas oczekiwania przetrwać.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:26 pm ]
O ludzie ale tasiemca napisałem :oops: ...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 08 cze 2007, 20:58
Ojoj, coś złego się ze mną dzieje. Od wczoraj wieczorem...
Pewnie mnie za to znienawidzicie, ale nie potrafię udawać i ta szczerość... aż mam ochotę sobie język (palce)poucinać...
Wczoraj - wyszłam do baru. Spiłam się.
Dzisiaj - pojechałam do dealera. Zćpałam się.
Przepraszam :cry:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:59 pm ]
P. S. Przepraszam Piotrek!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 cze 2007, 21:17
bethi napisał(a):P. S. Przepraszam Piotrek!

Nie, nie przepraszaj - ty wiesz co robić, żeby było dobrze - mnie przepraszać nie musisz bo nie masz za co.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez smutna48 08 cze 2007, 21:22
Piotrek napisał(a):ty wiesz co robić, żeby było dobrze

Bethi Piotrek ma rację chciala bym umiec Ci pomuc bo jesteś wspaniała osobą pełną ciepla pomagająca ale w tej kwesti juz raz probowałam i poniosłam porazkę nie sobie komuś bliskiemu dawno temu :? :cry:
smutna48
Offline

przez Amy Lee 09 cze 2007, 00:09
bethi, przykro mi, ale nie musisz nas przepraszać. Nie jesteśmy twoim sumieniem, ale to chyba nawet dobrze.

Piotrek napisał(a):
Amy Lee napisał(a):Mamę moją coś strzyka w boku i w nodze, przyjaciółka jej powiedziała, że ją tak boli od guzów w macicy i mama jest teraz nieszczęśliwa.

No ładna mi przyjaciółka jak różne rzeczy wmawia nie mając pojęcia czy to prawda czy nie.

Przyjaciółka jest dobra, zawsze możemy na nią liczyć i w ogóle, ale czasem gada od rzeczy, zwłaszcza po koniaku, o chorobach, o jakichś sytuacjach z przeszłości, których nie było... :roll: (Nie będę przytaczać przykładów, bo byście fajnych natręctw dostali).

Piotrek napisał(a):
Amy Lee napisał(a):Już nie będę wnikać w szczegóły, jakie mam teraz natręctwa, ale się możecie domyślić.

A powiedz mi czy jesteś teraz w stanie odpowiedzieć sobie tak albo nie na to pytanie? Pewnie nie. Więc postaraj się wziąć za naukę - może to Cię zaabsorbuję żeby ten czas oczekiwania przetrwać.

Jestem przekonana, że nic to, ale śpiewać, tańczyć i jeść pomarańcze będę dopiero za 4 dni.

A póki co mam dziwne myśli.

Odkryłam nowy gatunek bakterii.
Amy Lee
Offline

przez smutna48 09 cze 2007, 09:29
.................
Ostatnio edytowano 02 lip 2007, 12:45 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
smutna48
Offline

Avatar użytkownika
przez Atkaa 09 cze 2007, 10:02
A ja już wychodzę walnąć się na ogród :mrgreen: Mam niezbędny sprzęt - leżak, olejek, zgrzewka mineralnej no i strój też oczywiście mam :twisted:
Popołudniu na koncercik. Ehh... lubię słoneczne dni :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 09 cze 2007, 12:33
Witam wszystkich!
Atkaa, to świetny pomysł. Jutro jadę nad wodę jestem blada jak ściana! :shock:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 cze 2007, 12:58
Amy Lee napisał(a):Odkryłam nowy gatunek bakterii.

:shock: To Nobla za to... :shock:

Atkaa ja też tak chceeeee... a jaki koncert? ;)

bethi napisał(a):Jutro jadę nad wodę jestem blada jak ściana!

Ja co do opalenizny to jestem zeszłoroczny... trochę mi zostało bo się kompletnie zjarałem na słonku w zeszłym roku :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 09 cze 2007, 13:32
smutna48 napisał(a):a ja mam opinie sadowa do przepisania

heh współczuję :)
ja mam podobnie. Plakat mam zrobić siostrzeńcowi - i nie chce mi się. Ogólnie to nie wiem jak oni mnie w to ciągle wrabiają- mówię że nie chce mi się i nie mam czasu a potem i tak wychodzi że zostaję wrobiona. Naharuję się jak wół a ten łebek nawet później nie powie co i jak. Kiedyś nawet wygrał konkurs i co? Myślicie że raczył mi o tym powiedzieć? Otóż nie- dowiedziałam się przypadkiem. Co za dzieci? :evil: Chyba jestem za mało stanowcza. następnym razem powiem NIE - głośno i wyraźnie - chociaz nie wiem co to da bo tym razem tak mówiłam. Niedobrze mi na myśl że mam to wyrysować - na poniedziałek. tak mi się nie chce, że szok.

bethi napisał(a):jestem blada jak ściana

hehe no to tak jak ja. Ale mi pozostaje sztuczna opalenizna, bo mnie słońce prawie nie łapie. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Amy Lee 09 cze 2007, 15:14
Piotrek napisał(a):
Amy Lee napisał(a):Odkryłam nowy gatunek bakterii.

:shock: To Nobla za to... :shock:

Ja myślę, że one są znane nauce. Trick polega na tym, że jestem przekonana, że mam jakieś bakterie, których wcześniej nie miałam.

A opalać się nie lubię na prawdziwym słońcu, preferuję zestaw jarzeniówek ;)
Amy Lee
Offline

przez MaRiAnEk 09 cze 2007, 17:10
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:04 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do