Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 17 lis 2010, 20:41
psychodeliczna laura, To normalne ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nieśpiąca 17 lis 2010, 20:42
A ja znowu nie śpię...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:02

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez psychodeliczna laura 17 lis 2010, 20:42
brat mojego narzeczonego nie panikował, a jest 12 lat lat młodszy ;). może to od faceta zależy.

[Dodane po edycji:]

a ja znów nie poszłam do szkoły.
praca, dom, praca, wóda, pixy do kwasu.
Posty
50
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 17 lis 2010, 20:46
asdf, a mowiles ze umierasz...
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nieśpiąca 17 lis 2010, 21:00
mamy więc coś wspólnego - nie poszłam wczoraj bo zaspałam. dziś przyszłam na czwartą godzinę. niektórzy nauczyciele już pytają co się ze mną dzieje bo po raz trzeci z rzędu nie ma mnie na ich lekcji (zwłaszcza Ci, z którym mam tylko jedną lekcję w tygodniu). nie wiem jak długo pociągnę zasypiając po trzeciej i usiłując wstać po szóstej. Półtora tygodnia jakoś wytrzymywałam, teraz rozpoczyna się bunt organizmu...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:02

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez psychodeliczna laura 17 lis 2010, 21:01
ja pewnie znów będę pisać egzaminy klasyfikacyjne- zajebiście.
olewam szkołę od kiedy pamiętam i to totalnie.

[Dodane po edycji:]

muszę zdać /cenzura/, bo nie wiem co zrobię.
praca, dom, praca, wóda, pixy do kwasu.
Posty
50
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nieśpiąca 17 lis 2010, 21:02
ja co ciekawe jestem w liceum. pierwsza klasa. nie zaczęło się zbyt dobrze...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:02

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez psychodeliczna laura 17 lis 2010, 21:03
Nieśpiąca, wszystkie klasy zdałaś?
praca, dom, praca, wóda, pixy do kwasu.
Posty
50
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kanashimi 17 lis 2010, 21:08
Nieśpiąca
Kurczę, to faktycznie nieciekawie.
Ja ostatnio w ogóle nie mogłam spać, ale teraz już znów mogę.
Wstaję na szczęście w miarę dobrze, choć muszę budzić się wcześnie (ok. 5:45) za to podczas lekcji jestem bardzo senna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
01 sty 2010, 21:13
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez psychodeliczna laura 17 lis 2010, 21:10
ja mało sypiam, mój organizm się przyzwyczaił.
praca, dom, praca, wóda, pixy do kwasu.
Posty
50
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 17 lis 2010, 21:21
fobia napisał(a):asdf, :great:[Dodane po edycji:]

Alex1963, wprosiłam się do mamy na kawę ponieważ w domu mam albo inkę albo sypaną (fuj) ;) ,ale jak przyjdziesz ze swoja to chętnie ugoszczę ;)



Jasne... juz zaczynam wędrować... za tydzień, może dwa dojde ... hi hi hi .... Także szykuj wodę...
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nieśpiąca 17 lis 2010, 21:22
Wszystkie zdane. Żeby było śmieszniej - dotychczas każda klasa z wyróżnieniem, najlepsza w szkole, konkursy, pierdoły bla bla bla. Teraz jestem w najlepszej klasie w całej okolicy (bo takie wysokie progi były) a ewidentnie czuję, że sobie nie radzę. W nowej szkole na koncie jeden spory sukces, więc tym bardziej zaczęto zwracać na mnie uwagę i nie jestem już do końca "szaraczkiem". Jeśli chodzi o sen najgorsze jest to, że ja nie jestem zmęczona. O godzinie trzeciej w nocy jestem w jak najlepszej kondycji. Mogłabym się uczyć, ćwiczyć, skakać, niewiadomo co. A rano ciężko jest wstać. Bardzo. I nawet rano zdarzało mi się nie czuć zmęczenia, co jakiś czas jednak był tzw. dzień zombie czyli snucie się po korytarzu szkolnym, brak kontaktu na lekcji a w domu zjazd, czyli wedle mojego słownika niedająca się odeprzeć chęć snu. Dziś tak było. Przespałam się godzinę i na dodatek znów czuję się przytępiona. By móc się uczyć powinnam wypić kawę. Ta wprawdzie nie działa na mnie wielce pobudzająco, ale nie jest to dobre rozwiązanie. A i tak ta godzina snu w ciągu dnia gwarantuje mi kolejną, nieprzespaną noc. Błędne koło.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:02

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez psychodeliczna laura 17 lis 2010, 21:26
Nieśpiąca, bierzesz leki na sen?
praca, dom, praca, wóda, pixy do kwasu.
Posty
50
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nieśpiąca 17 lis 2010, 21:28
Nie. W sumie to jest kolejny nawrót. Kiedyś dostałam Stilnox (opisałam moje odczucia co do niego w temacie poświęconym temu lekowi), ale jak się okazało byłam jeszcze za młoda by go brać. Poza tym pomagał on mi tylko na początku, z czasem musiałam go brać więcej i więcej. Nie wiem jakim cudem udało mi się go odstawić, chwała Bogu, byłoby niebezpiecznie.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do