Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 16 lis 2010, 16:33
wovacuum, na pole,mowilas,że widzisz je z okna...
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 16 lis 2010, 16:35
Shadowmere, o widzisz..dobry pomysl. :smile: przyjedzie sàsiad i go wypusci na pole.Wilk syty i owca cala.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 16 lis 2010, 16:36
wovacuum, bardzo fajnie :) Powinien sobie chlopak poradzic... :D
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lakuda 16 lis 2010, 16:42
to co? wysyłać klatkę = łapkę?
lakuda
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 16 lis 2010, 16:54
lakuda, sàsiad go zlapie i wypusci na pobliskie pola.ja mam takie nosidlo zamykane dla kotow-to tam siè go zlapie i bèdzie ok. ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 16 lis 2010, 17:00
Korba, Naprawdę polecam chlorprotixen albo ketrel. Przez kilka dni powinny Cię dosłownie zwalać z nóg, a rano będziesz wypoczęta. Są to dosyć lightowe neuroleptyki które nie uzależniają. W dodatku chlorprotixen, gdy po iluś dniach brania straci swoje właściowiśc ''powalające'' bardzo fajnie działa uspokajająco, co jest dobrą, nie uzależniającą alternatywą dla benzo. Idziesz do lekarza i mówisz, że ktoś tam znajomy miał podobne problemy i brał to i to... Jeśli nie brałaś żadnego z tych dwóch, to powinnaś być mile zaskoczona.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 16 lis 2010, 17:10
na każdego dziala co innego...bez sensu są takie porady....na mnie paroksetyna zadzialala blyskawicznie i dobrze..tylko co z tego.. :roll:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 16 lis 2010, 17:18
Ja bardzo niemiło wspominam paro. Skoro ja reagowałem na chlorprotixen a jestem już tak przeżarty lekami... Myślę że powinno być ok.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 16 lis 2010, 17:29
Znowu wachania nastroju, łapie mnie dóóóóół.... zobaczymy czy wytrzymam chociaz do stycznia - wizyty u lekarza.
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 lis 2010, 17:38
kasia000 napisał(a):i bierzesz 3 tabsy od razu? :shock:


a co byś zrobiła gdybyś nie spała przez tydzień ani po jednej tabletce, ani po dwóch.
marzysz o tym by jak najszybciej się wyspać, to próbujesz 3. i nie - nawet po 3 nie przesypiam całej nocy, ale zawsze coś.


Shadowmere napisał(a):Dziewczyny...zachowujecie sie jak moj psychiatra :mrgreen:


to znaczy, że chyba dobrze się zachowujemy :mrgreen:


Shadowmere napisał(a):Dużo bardziej obrzydliwe są dla mnie koty.


Bessi jest oficjalnie obrażona.


Wujek_Dobra_Rada, zapytam lekarkę o te leki. zobaczymy co powie. dzięki za rady :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nortt 16 lis 2010, 17:58
Beznadziejny pierwszy dzień mojej wolności, jak narazie spaliłem paczkę fajek i próbuje pomęczyć Asnyka, tyle że sił na nic nie mam....

A o Korba przepraszam za moje wypowiedzi w wiadomym temacie, mam ostatnio kiepskie dni.
Nortt
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nati1001 16 lis 2010, 20:01
hej kochani ciesze się ze nie jestem sama bo chociaz wy mozecie mnie zrozumieć bo inni jakos nie wiedzą jak to jest mowia tylko musi probować , probuje ale się nie udaje..jestem tutaj pierwszy raz...opowiem wam moja historie jak to sie zaczeło....chodziłam normalnie do szkoły było wszystko ok pozniej na jednej z lekcji zle sie poczułam wiec sie zwolnilam do domu...i juz za kazdym razem jak rano wstawalam i szłam to szkoly to mialam te objawy : strasznie słabo wrazenie jak bym miala zemdlec serce waliło mi jak głupie i odrazu wymiotowac mi sie chciało...nie wiedziałam co jest ze mną nie tak myslalam zemoze jestem na cos chora mialam rozne badania lecz nic nie wykryło jedynie anemie ale to inne byly objawy...przez to wszystko rzucilam szkole nie dałam rady...nikomu tak naprawde nie powiedzialam co mi jest jedynie narzeczonemu ...matce nie mowilam bo dla niej nie wazne czy jestem chora czy nie to musze byc w szkole...pozniej bylo jeszcze gorzej ciągłe wyzywanie przez matke...siedze w domu mało co wychodze boję sie sama wyjsc boję sie ze zemdleje albo ze zwymiotuje ...nieraz w nocy budzę się i mam wrazenie że dostane zawału albo ze umieram albo ze chce mi sie wymiotowac ale pozniej przechodzi...nie bylam jeszcze u lekarza choc to trwa juz z 2 lata myslalam ze moze to jakos przejdzie albo bedzie lepiej...sama mysl ze bede musiala isc do lekarza i opowiadac wszystko juz mnie przeraza i juz mam lęki ...poniewaz nawetjak mam z kims rozmawiac to odrazu paralizuje mnie strach i nie moge słowa wypowiedziec...jest mi starsznie ciezko z tym zyc i jest mi zle czasami nie mam juz sily walczyc....a to jeszcze do tego wszyscy ludzie ktorzy gadaja ze nie pracuje nicnie robie....
jesli ktoś by miał ochotę porozmawiać i moze cos mi doradzic proszę napisac wiadomosc to poda numer gg
NNNNN
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 gru 2009, 22:40

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 16 lis 2010, 20:24
Nati1001, skoro łapie Cię taki lęk przed nakreśleniem komuś, co Ci dolega, to może warto spisać to wszystko na kartce wcześniej, tak, żeby nic nie pominąć, żeby nic nie zapomnieć :?: możesz również wydrukować sobie swojego posta i pokazać lekarzowi - psychiatrze.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lis 2010, 22:16
paradoksy napisał(a):Nati1001, skoro łapie Cię taki lęk przed nakreśleniem komuś, co Ci dolega, to może warto spisać to wszystko na kartce wcześniej, tak, żeby nic nie pominąć, żeby nic nie zapomnieć :?: możesz również wydrukować sobie swojego posta i pokazać lekarzowi - psychiatrze.


Tak, to bardzo dobry pomysł. Niektóre osoby z tego forum właśnie tak zrobiły. Wydrukowały swoje posty. Czasami ciężko opisać nam to, co czujemy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do