Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 15 lis 2010, 12:16
Misiek_NL <tulam>
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 15 lis 2010, 12:17
Piorunka, Dziekuję...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 15 lis 2010, 12:31
Od rana napływa lęk, ale się nie daję. Ostatni tydzień warzywnieję.
Jak nie znajdę pracy to i tak będę wychodzić na 8h dziennie i łazić po mieście, symulować życie.
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Guzik 15 lis 2010, 12:35
Wczoraj czułam się w połowie fantastycznie, czułam się tak normalnie, tak zwyczajnie bez paraliżującego lęku, nawet zasnęłam późno bo późno ale spałam nie zapadałam się w otchłań i się cieszyłam autentycznie a dziś znowu okropnie, napięcie i trzęsę się i chyba leki mnie tylko ratują, muszę jechać po szkła kontaktowe ale w takim stanie nie da rady! Muszę zjeść śniadanie, czekać aż zaczną działać czekać na normalny dzień, chociaż pół ale to zawsze jakaś namiastka. :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 15 lis 2010, 12:39
Ja nie mogę, jak czułem pustkę i nie zajmowałem się niczym do było źle, teraz gdy robię coś- tzn. rozmawiam z wami, bawię się z szczurem, uczę albo oglądam coś na komputerze to jest także do bani.

Wieczorem, albo w trakcie wykonywanie wszystkich znanych mi czynności ^^, czuję pustkę i niezadowolenie z tego co robię i żyję w bezsensie.
Ta pustka jest jedyną rzeczą, którą mogę i z której jestem zadowolony gdy czuję.

W dodatku Claire (Takie imie nadałem mojej szczurzycy) się pochorowała, ma biegunkę i poszedłem z nią do weterynarza. Biedna dostała dwa zastrzyki antybiotyku i mamy nadzieję, z panem doktorem że jej przejdzie.

Jutro kontrola, na szczęście weterynarz ma gabinet niedaleko, bo pewnie bym nie poszedł i czekał do popołudnia na mamę.

P.S

Co mogło jej zaszkodzić:

- Makaron z brokułami
- Ciastko
- oponki słodkie z białego sera ??
Nie chcę, żeby w przyszłości cierpiała.
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 15 lis 2010, 12:42
Vi., Claire potrzebuje towarzyszki...wiesz o tym??
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 lis 2010, 12:48
Jest coraz lepiej. Zasnęłam o 6 rano! O 7 zadzwonił budzik. Do godziny 9.00 go przestawiałam co chwilę. Pomijając fakt, że byłam nieprzytomna, to oczywiście dostałam ataku paniki i obłąkańczo myślałam jakby tu wymigać się z pójścia do pracy, bo w środku coś krzyczało "nie dam rady, nie dam rady". Dotarłam o 11.00 :?

Z awantury z zeszłego tygodnia z moim exem wyszłam zwycięsko - w sensie służbowym. Stanęło na moim. Natomiast słowa, które padły z obu stron - jego spokojne, otoczone aurą kultury, przemycające ciosy i szpile, moje ostre i bezpośrednie. Nie ma go teraz przez tydzień.
Nie wiem, czy to wróci do normalności. Może przyjaźń po romansie naprawdę na dłuższą metę się nie udaje. Bo nasze awantury są cykliczne.

Czuję się okropnie. Zmęczona, kratka na ręce szczypie, mimo że aż tak mocno się wczoraj nie poraniłam to jednak...
Jestem zepsuta i tak zawsze będzie.
Rezygnuję z walki o miłość. Jak ktoś taki jak ja może się otworzyć do mężczyzny, którego podziwia i szanuje?

Zaczynam akceptować ten stan. I myśl o tym, że kiedyś podczas waniennych mixów tabletkowo-alkoholowo-cięciowych się przekręce.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 15 lis 2010, 12:49
Shadowmere, wiem, ale mama o tym nie chce słyszeć...

Kupiłem jej nową klatkę na allegro i jutro/pojutrze powinna być.
http://allegro.pl/show_item.php?item=1308498832

Jak się oswaja dwa szczury ??
Czy są bardziej towarzyskie no i jak pogodzić dwa szczury w kapturze bo ja ją biorę gdy siadam do komputera albo czytam/uczę się.
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 15 lis 2010, 12:52
Są szczesliwsze i żyją dlużej..
Od weterynarza dostalam nawet odznakę-SSS-stop szczurzej samotności :mrgreen:

Musisz przekonac mamę,różnicy za dużej nie ma 1 czy 2..
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 15 lis 2010, 12:59
Pewnie masz rację, bo wiele razy czytałem że musi być ich dwójka albo więcej, ale ja nie wiem jak to pogodzić bo to trzeba już brać dwa szczury na ramię trzeba im poświęcić więcej czasu, i nie wiem czy mogą być w jednej klatce- takiej jak Ci pokazałem. ?

Czy może się mylę, i wcale nie trzeba im poświęcać dwa razy więcej czasu ??
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 15 lis 2010, 13:02
Noo..troszke sie mylisz :)

Jak masz 2 szczurki to musisz im poswiecac dużo mniej czasu-bo mają siebie.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 15 lis 2010, 13:06
Tak, ale ja wtedy bym miał brać do siebie tylko Claire czy innego także a może w takiej sytuacji w jeden dzień Claire a w drugi Lunę- bo tak by się nazywała ?

Może jak nauczę Claire reagować na imię i kupię klatkę to zacznę o tym rozmawiać z mamą, tylko najpierw muszę pogadać o tym z Tobą.
Mogą być w jednej klatce ?

Edit----------

Czy ja jej mogę dawać ręczniki papierowe do gryzienia i robienia legowiska oraz rurki po papierze i ręcznikach ??
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 15 lis 2010, 13:09
Muszą !
O to chodzi by nie byly nigdy same..

Wyobraz sobie,że pewnego dnia przychodzi po ciebie wielki,10 metrowy orangutan.
Pakuje Cie do klatki.Czasem Cię wyjmuje,bierze do kaptura,przytula i gada z Tobą.
Kochasz orangutana,bo jest dla Ciebie dobry,opiekuje sie Tobą i Cię chroni.

Ale tesknisz za kims kto mowi w Twoim języku,należy do Twojego gatunku.. ;)
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 15 lis 2010, 13:15
Shadowmere, No masz rację a ten ręcznik oraz czy mogę jedną brać jednego dnia a drugą następnego i tak na przemian ?

Czasem jak mam więcej czasu i nauczę je reagować na imię to może na spacer po pokoju ?
Vi.
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do