Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez anakonda 05 lis 2010, 18:36
chojrakowa napisał(a): albo łeb płata mi figle,



Oj, dzisiaj to miałam jazdy od samego rana.
Ubzdurałam sobie,że P się żegnał z jakąś babką.. że się całowali.. widziałam to wręcz..
poza tym, o dziwo miał wymyte włosy i ładnie pachniał..
przez dobre 5 minut, które ciągnęło się w nieskończoność myślałam, że go wyrzucę z auta, że mu nawtykam, co o nim myślę.. ale w końcu powiedziałam co mnie gryzie.. i wszystko dobrze się skończyło..

Bardzo zależy mi, by nakłonić P do pójścia na terapie.. martwię się strasznie, bo naprawdę od 1go listopada jest z Nim źle :( i chyba z dnia na dzień coraz gorzej :( a ja jestem taka bezradna..
anakonda
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 05 lis 2010, 19:00
Nie wierze juz chyba w nic... depresja jakas czy co... :(
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 05 lis 2010, 19:07
anakonda, a co dolega Twojemu P.?

Lepiej mi po terapii nieco... Miałam przez Was wszystkich fazy, że mam bordera albo CHAD, ale wyeliminowałyśmy to z terapeutką na szczęście.
Moje fazy po Afobamie to podobno zwykła panika wywołana przeczytaniem ulotki, bo Afobam chyba nie działa już po 10 min? Chociaż mój chłopak prawie w tym samym momencie też poczuł jakieś dziwne "szarpnięcie" lęku i przyznał mi się dziś, że to nie było przyjemne, a nawet przerażające. On na nic nie cierpi, wziął z ciekawości razem ze mną, jest zdrowy. Z tym, że zaraz potem czuł się już błogo, a ja jeszcze przez godzinę się miotałam.
Mam się nie obawiać i brać w razie potrzeby... Ciekawe, czy się odważę.
Poza tym, wywlokłyśmy dziś najczarniejsze wspomnienia z mojego mózgu, poryczałam się i czuję chyba lekką ulgę... Zaczynam rozumieć kilka spraw i błędów, jakie popełniłam.
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 05 lis 2010, 19:27
jestem wkur***na na maxa !!! Chcę mi się wyć i krzyczeć jednocześnie ;(;(;(
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 05 lis 2010, 19:36
bamvalo,
nie martw się kolego mam to samo dziś .. wczoraj, przedwczoraj i od dwóch miesięcy.
ku**asz twarz no, skąd te wszystkie nieszczęścia się biorą .. człowiek, który płaci podatki, żyje uczciwie, nie kradnie, bite osiem godzin ciężko pracuje dostaje najbardziej po dupsku. Gdzie tu jest sens i logika. Natusia, Agnieszka_1988, bamvalo, anakonda, chojrakowa i wiele innych użytkowników. Co My takiego robimy, że jest jak jest.

Ten wózek z problemami, który ciągnę za Sobą jest coraz większy,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 05 lis 2010, 19:36
LukLuk właśnie nie wiem.. i często sama sobie zadaje pytanie ;/
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 05 lis 2010, 20:01
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 05 lis 2010, 20:10
LukLuk, to jest zycie przyjacielu... :8): nie ma innej odpowiedzi... Nierozwiazne problemy, stres... po prostu zycie daje po dupie zeby sie w koncu ogarnac. Musi byc gorzej zeby bylo lepiej. Raczej...
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 05 lis 2010, 20:15
esprit,
http://forum.kardiolo.pl/temat2134.htm - bodajże szósty post.
Opisuje, że bierze taki zestaw, ale wiesz jak jest .. najlepiej skonsultować się z lekarzem.


no i masz, po wczorajszej stresującej nocy i dzisiejszym nieudanym dniu, popłakałem się. Cały ten stres skumulował się i musiał wyjść w takiej postaci :why:
facet nie powinien lać łez. :roll: eh.

bamvalo
raczej nie inaczej .. kolego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 05 lis 2010, 20:17
LukLuk, lzy to emocje. Warto je z siebie wyrzucic, to zadna ujma ze facet placze... mi tez to sie zdarza i nie wstydze sie tego.
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 05 lis 2010, 20:18
LukLuk witaj w klubie ja też płacze
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 05 lis 2010, 20:22
A ja bym chciała dziś popłakać sobie.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 05 lis 2010, 20:24
Natusia,
człowiek nie umie Sobie radzić ze Swoimi problemami. Ja podczas morza łez zacząłem się modlić, żeby to się wreszcie skończyło. ooo - ten humor, te lęki, ta chandra --- .., ale nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej.


Wczoraj wieczorem przed snem miałem jak to dziś wyczytałem hipnagonia (czy jak to się tam zwie) .. to podobno zdarza się nawet u zdrowych ludzi. a Ja jak zwykle spanikowałem :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 05 lis 2010, 20:26
LukLuk ja się rano czułam ok, dopiero od jakiejś godziny czuję się jak śmieć.................
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do