Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 04 lis 2010, 01:12
Jezus był. Tylko, że zwykłym cieślą. ;)
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 04 lis 2010, 01:13
:8):
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 04 lis 2010, 01:20
bamvalo ma też boga :8): Jacyków :mrgreen:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 04 lis 2010, 01:23
:8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8): :8):

:zzz: ELO !
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 04 lis 2010, 01:45
Jacyków rządzi :mrgreen:
mój dzisiejszy dzień jest kompletnym somatycznym kanałem............
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 04 lis 2010, 09:54
Nadal do mnie nie dociera diagnoza, a jeszcze dzisiaj mam terapeutę.
Już nic nie będę pisać, bo musiałabym powtórzyć milionowy raz, że rzygać mi się chce na to życie. Amen
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7322
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 04 lis 2010, 09:59
chojrakowa, ściskam Cię mocno, bądź dzielna :*
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2010, 10:07
Właśnie wróciłam od terapeutki.....pogadałyśmy sobie.... i w konsultacji z psychiatrą mam odstawić leki :shock:
Terapeutka powiedziała, ze jestem już w takiej fazie pracy nad sobą, ze trzeba spróbować zapanować nad tym tylko terapią......ile się da....poza tym, dawka którą brałam (fluoksetyny) - 10mg tak jakby "nie miała prawa mnie wyleczyć" tylko na zasadzie placebo psychicznego wbić mnie w lepszy stan z terapią...a tak naprawdę to efekty samej terapii i pracy własnej.
Poza tym dowiedziałam się, ze i depresja i nerwica są na pierwszej osi - i są najłatwiejsze do wyleczenia pośród wszystkich zaburzeń...tylko, ze niemal nigdy nie występują same - są zwykle skompilowane z zaburzeniem osobowości, a to już nie jest takie łatwe, wymaga dużo większego zaangażowania i dłuższej pracy - ale się da.
Poza tym wypytałam się o schizofrenię ( dla wszystkich bojących się jej ;) ). Nerwica daje dużo więcej objawów z ciała (uciski w klatce piersiowej, DD itd które sprawiają, ze chory ma większą ich świadomość i odczuwa to bardziej niż naprawdę jest, zaś chory na schizofrenię nie ma poczucia choroby....a jest ona dużo poważniejsza....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 04 lis 2010, 10:18
chojrakowa napisał(a):Nadal do mnie nie dociera diagnoza, a jeszcze dzisiaj mam terapeutę.
Już nic nie będę pisać, bo musiałabym powtórzyć milionowy raz, że rzygać mi się chce na to życie. Amen


Anusiu, ale to przeciez nie wyrok... :roll: Tez mam bpd i nie uwazam tego za jakas najwieksza tragedie, przeciwnie, aktualnie ucze sie dostrzegac plusy swojego polozenia, z tym da sie zyc, naprawde, tylko najpierw trzeba sie z tym troszke oswoic, no i bezwzglednie potrzebna jest terapia, zeby nauczyc sie funkcjonowac z bpd i poprawic jakosc swojego zycia. Rozumiem Twoj pierwszy szok, ale zobaczysz, ze gdy sie z niego otrzasniesz to nie bedzie tak zle. Bedzie lepiej, tylko walcz o siebie. Trzymam za Ciebie goraco kciuki. :*

linka, jestes dzielna i madra dziewczyna, dasz sobie rade bez lekow, duzo juz osiagnelas, wlasnie wlasna praca nad soba, za Ciebie tez kciuki obu lapek trzymam!
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 04 lis 2010, 11:10
ja dzisiaj mam trochę do zrobienia w domku ... pogoda się popsuła zimno szaro i mokro ehh

-asia- jak ucho ?
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 04 lis 2010, 11:18
dzisiaj do pracy.
W dalszym ciàgu,mam uczulenie,ktore rozprzestrzenia siè na calym ciele,wcinam wapno,smaruje masciami ale nic nie pomaga.Nie mam jak dziisiaj skoczyc do lekarza,wièc muszè pomèczyc siè do jutra.Paskudnie to wyglàda i okropnie swèdzi!nie mam pojècia co to za dziadostwo :? Noc nieprzespana;.lipa.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 04 lis 2010, 11:20
wovacuum może użyłaś nowego proszku do prania albo płynu czy cuś... a może coś zjadłaś... ale najlepiej do lekarza się wybierz jak tylko będziesz mogła
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 04 lis 2010, 11:34
Natusiu, dziekuje za pamiec, kupilam Rywanol, opuchlizna troszke zeszla i ucho tak nie boli, nie paskudzi sie juz tak bardzo, goi sie, tak wiec bardzo dobrze mi poradzilas, tylko martwie sie, bo ta ropa zostala w srodku w dziurce.
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 04 lis 2010, 11:36
coma, -asia-, jesteście kochane.
Czytałam o bdp, wiedziałam, że podejrzewa, widziałam u siebie zachowania na nie wskazujące. Teoretycznie powinnam być przygotowana na to, a tu dupa blada.
Żałuję tylko, że 4 lata temu pewna mądra pani psychiatra wyniuchała jedynie anoreksję, a i tak mnie z niej nie wyprowadziła jak powinna. Może dziś byłoby inaczej? Mniejsza, trzeba się dalej użerać, tylko smutno mi trochę, że mając 17lat jestem chodzącym zaburzeniem i własna psychiatra opisała mnie jako ciężki przypadek.
Damy radę. (?)

linka, apropo schizofreni: nie będę opisywać całej sytuacji, ale znajomej leżącej na neurologii pielęgniarka powiedziała, że 90% depresji kończy się schizofrenią :roll: 8)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7322
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do