Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 30 paź 2010, 18:24
chojrakowa napisał(a):bamvalo, wiem, że każde pochlastanie się/rzyganie dobija mnie do dna. Przecież wiem.
A co to jest wpływ? Prośby, świadomość, że kogoś krzywdzę? Owszem, dlatego jeszcze żyję.


Skoro wiesz to po cholere to robisz ? Jestes mloda dziewczyna, ktora powinna sie cieszyc zyciem a nie je rozpier... Po co Ci to ? To forum Cie tak podbudowuje ??
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 30 paź 2010, 18:27
-asia- napisał(a):Basiu, Ty tez przeziebiona? Biedulka... (glaszcze) Wygrzewaj sie, moze czosnek, goraca herbata z miodem i cytryna, koniecznie duze dawki witaminy C... I przede wszystkim odpoczynek w cieplym lozku.

zatoki mi puściły, jak co roku
właśnie wchłonęłam herbatę z miodem, dobrze, że teraz jest wolne to się wygrzeję chociaż
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez shadow_no 30 paź 2010, 18:27
bamvalo, myślisz, że świadomość problemu zawsze powoduje jego odejście? 'Weź się w garść' to w filmach działa. ;)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 30 paź 2010, 18:29
bamvalo, jak na razie to życie rozpierdoliło mnie. Na łopatki.
Za kogo ty mnie masz? Za małolatę, która nic o niczym nie wie? Tak to odbieram.
Łatwo jest powiedzieć "kończę z tym" a ciężej to zrealizować i skoro sam jesteś zaburzony powinieneś coś o tym wiedzieć.
Powinieneś wiedzieć, jak to jest się dusić każdą minutą, szarpać z każdym uczuciem i uciekać przed każdym bólem. Ja wiem.
Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Evil boy for life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7588
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 30 paź 2010, 18:29
bamvalo napisał(a):
chojrakowa napisał(a):bamvalo, wiem, że każde pochlastanie się/rzyganie dobija mnie do dna. Przecież wiem.
A co to jest wpływ? Prośby, świadomość, że kogoś krzywdzę? Owszem, dlatego jeszcze żyję.


Skoro wiesz to po cholere to robisz ? Jestes mloda dziewczyna, ktora powinna sie cieszyc zyciem a nie je rozpier... Po co Ci to ? To forum Cie tak podbudowuje ??

Z jakiego powodu Ty tu jesteś?
Musisz zdać sobie sprawę, że niektóre działania i uczucia są całkowicie nieświadome - a robimy, to co robimy, bo tak nam weszło w nawyk i nie potrafimy inaczej sobie radzić z emocjami.
Twoje pytanie "po co to robisz?" jest trochę nie na miejscu.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 30 paź 2010, 18:34
bamvalo, :roll: rady weź się w garść...i skoro wiesz, że źle robisz to przestań to robić są mało motywujące.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 30 paź 2010, 18:37
shadow_no, nie uzylem 'wez sie w garsc' bo wiem co to znaczy w tym wypadku. Sam przez to przechodze ale jakos inaczej mysle na to wychodzi. Chodzi mi o zrodlo problemu - dojsc gdzie to jest, co powoduje ze jestem w takiej dupie. Dla wytrwalych... to jest psychika to nie angina czy biegunka, ze biore tabletke i po sprawie. Jestem daleki od stosowania chemii, ktora powoduje zmiany w samopoczuciu.

[Dodane po edycji:]

Coscie tak sie dowalili, adwokaci ? . Ja do niej pisze niech sama mi odpowie jak ma ochote. Moze napisac nawet ze nie wie i mi to rybka. Lepsze jest gadanie z kims szczerze niz ciagle pocieszanie a czlowiek dalej w dupie.
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 30 paź 2010, 18:39
bamvalo, są tacy, których by już tu nie było gdyby nie ta "chemia"
A co do poprzedniego posta - przecież odpowiedziałam :roll:
Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Evil boy for life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7588
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 30 paź 2010, 18:40
A na pytanie po co tu jestem ? Chcialem zobaczyc jak se ludzie z tym radza... i moze czegos sie dowiedziec - ale poki co jestem zawiedzony x]
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 30 paź 2010, 18:46
bamvalo, Wyluzuj. W Twoim wieku myślałem podobnie. Jak można sobie w glowie mieszać chemią? Niestety życie to zweryfikowało. To, że ty masz siłę z tym walczyć bez leków to ok. Plus dla Ciebie. Ale nie wszyscy mają tak dobrze.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 30 paź 2010, 18:49
chojrakowa napisał(a):bamvalo, jak na razie to życie rozpierdoliło mnie. Na łopatki.
Za kogo ty mnie masz? Za małolatę, która nic o niczym nie wie? Tak to odbieram.
Łatwo jest powiedzieć "kończę z tym" a ciężej to zrealizować i skoro sam jesteś zaburzony powinieneś coś o tym wiedzieć.
Powinieneś wiedzieć, jak to jest się dusić każdą minutą, szarpać z każdym uczuciem i uciekać przed każdym bólem. Ja wiem.


Nie ze nic nie wie ale nie jest swiadoma wielu rzeczy. Otoz prosze Cie wiem jak to jest dusic sie, szarpac i te pe !! Ale wlasnie oto chodzi ze ja sie nie szarpie i nie uciekam ! Bo nie mam z kim ! Nie mam dokad uciec ! Uciekne to zrobi sie lepiej ?! Wlasnie nie... Najgorsze jest ze sie walczy z przeciwnikiem ktorego nie widac - dla mnie to jak wyzwanie bo wiem ze mozna wygrac. Nie mam ochoty przegrac...

[Dodane po edycji:]

Wujek_Dobra_Rada, chcialbym to zrozumiec ale jakos nie potrafie.. a moze nie chce rozumiec...
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 30 paź 2010, 18:51
bamvalo, Jeśli nie możesz tego zrozumieć to dobrze. Obyś nigdy nie musiał. Grzebanie w chemi mózgu to ostateczność. Niestety ja byłem do tego zmuszony, jak i wiele osób na tym forum.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 30 paź 2010, 18:52
bamvalo, gdybym miała tak racjonalne podejście do choroby jak ty, albo bym się dawno temu zabiła albo wyleczyła.
Nikt nie ma ochoty przegrać na początku, z czasem biegnąc tracimy oddech. To norma, smutna ale prawdziwa.
Długo chorujesz?
Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Evil boy for life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7588
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 30 paź 2010, 18:58
chojrakowa, zaczelo sie u mnie w kwietniu, ale ile wczesniej mialem juz nerwice ? tego nie wiem. Zabic sie nigdy nie chcialem, nigdy nawet nie myslalem w tych kategoriach. Bardziej sie balem ze nagle odlece z niewyjasnionych powodow. Ciezko mi jest sie pogodzic z czlowieczenstwem jakos, ze czlowiek moze sie zepsuc... :cry: ale najbardziej to chyba zniszczyla mnie moja byla.
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do