Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 paź 2010, 20:51
Alex1963, nie znasz mnie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 29 paź 2010, 20:53
chojrakowa napisał(a):Alex1963, nie znasz mnie.



A ty mnie i wszystkich innych.. I to nie daje ci prawa do negowania ich uczuć.
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 paź 2010, 20:55
Alex1963, mnie nikt nie kocha, nikt, i dobrze. Trudno.
Zaraz się porzygam z nerwów
Ciężko jest być wariatką.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 29 paź 2010, 20:57
asdf napisał(a):ejj ... mam od kilku dni coś takiego, że jakoś płytko oddycham i po 30 sec mi słabo się robi ...
To też od nerwicy ? :roll:


Ty se jaja robisz ? bez przerwy piszesz o objawach. Tak, to od nerwicy. Lepiej ? Denerwujesz sie i za szybko oddychasz. Wcale Ci sie nie robi slabo tylko sie hiperwentylujesz. Ucz sie z tym zyc i samodzielnie cos robic. Nie bede Ci odpisywal na kazdy Twoj dziwaczny objaw.

Ile masz lat w ogole ?

[Dodane po edycji:]

chojrakowa napisał(a):Alex1963, Ciężko jest być wariatką.


Wariaci nie wiedza, ze sa wariatami wiec chyba se wkrecasz kolezanko.
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 29 paź 2010, 21:00
na dworze bylo cudownie dzisiaj... ciepło i słonecznie, nerwy w dzień troche puściły, ale obawiam się nocy i kolejnych koszmarów, lęków :roll: :why:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 29 paź 2010, 21:02
fobia tulę Cię mocno...
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 29 paź 2010, 21:19
fobia, Będzie dobrze... Nie myśl o tym że koszmary i lęki nadejdą ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 29 paź 2010, 21:48
fobia, a sypiasz w ogole?Niby w nocy nerwy powinny puszczac,przynajmniej leki :cry:
Ja zdycham na zatoki,ledwo zyje taki bol.Do tego dzis moj M kupil sprzet do cwiczenia,,brzuszkow''.Podczas skladania, niechcacy mnie lokciem uderzyl.-ponizej skroni;/Teraz mnie to boli :why:
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 29 paź 2010, 22:11
Piorunka napisał(a):asia trzymaj się skarbie:)


Dziekuje Ci, Ty tez sie trzymaj, jestes bardzo dzielna kobietka. :***
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 29 paź 2010, 23:16
mój dzien jest w nocy więc jest przede mną :D będę robić notatki..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 paź 2010, 23:17
I kolejny dzień już postanawiam że wrócę do pisania, ale znów mi się nie udało :? . Może jutro
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 29 paź 2010, 23:36
lady_butterfly napisał(a):Aj, no badania miałam robione i wyszły dobrze, oprócz EKG. Tak... no zdaje mi się, że ta łapa boli od serca, że nie zrobili mi odpowiednich badań i że coś mi jest na tyle poważnego, że niebawem się przekręcę (mam nawet kilka chorób w głowie, ale nawet boję się ich napisać), a wszyscy wmawiają mi, że jest w porządku. No, ale skąd mogą to wiedzieć, skoro badają mnie na coś innego. Dobiła mnie babka, lekarz ogólny, stwierdziła, że jestem za młoda na poważne choroby. Jak to za młoda? Poważnie to nawet dzieci chorują. Na dodatek naczytałam się w necie różnych rzeczy, o różnych chorobach i masz, szukam objawów u siebie. Ale w sumie zaczęłam to olewać i uważać na lewą rękę i już ból mija. No i jeszcze obawiam się, że ten Concor Cor 2,5mg może za bardzo obniżać mi bicie serca i to doprowadzi do tego, że zachoruję na coś b. poważnego, z czego nie będzie dało się wyjść. W sumie to jeśli dopada mnie ten zły stan fizyczny, koszmarny, to się okropnie boję, jestem gotowa lecieć na pogotowie. Wtedy jak trafiłam to pamiętam to jak przez mgłę... Zresztą te wszystkie stany też, jakbym chciała to wyprzeć. Pamiętam z tego wszystkiego wielki lęk i stres. A potem czekałam ze strachem, aż sytuacja się powtórzy no i powtarzała się kilka razy. Teraz mija. I nie wiem czy już będzie dobrze, czy jestem na coś chora, czy to wszystko, te stany fizyczne były spowodowane przez moją psychikę. Ja już jestem zupełnie zdezorientowana. Ale już nie czekam, aż zacznie się dziać coś złego, olewam i nic się nie dzieje. No prawie, bo zdarzy mi się obudzić z kołatającym serduchem, ale coraz rzadziej. A jak się dobrze czuję, to się nie boję i nie myślę o tym.


Wyciagajac jakies wnioski z tego co piszesz to mysle ze jednak masz cos z pogranicza nerwicy lekowej. Jak silnej ? Tego nie wiem, ale wypadaloby sie temu blizej przyjrzec najlepiej z pomoca fachowca. Jezeli masz lęki ktore dopadaja Cie w roznych sytuacjach to wypadaloby sie nad tym zastanowic skoro fizycznie jestes zdrowa. Na prwno jestes osoba hipochondyczna - zbyt mocno reagujesz na zmiany w swoim ciele. Twa dezorientacja jest jakby norma przez to co przechodzisz bo uczucie lęku i normalnosci nie da sie odizolowac i robi sie dziwna mieszanka ktora wlasnie wprowadza czlowiekowi zamet w glowie. Staraj sie nie skupiac na objawach bo tylko bedziesz sie podkrecac i gorzej czuc. Bedzie dobrze ;) :great:
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 30 paź 2010, 00:29
Piorunka, Misiek_NL, dziękuję za wsparcie :D :*** PhilosophyOfLife, no właśnie jest dziwne to ,że zasypiam bez problemu, wogóle nie jestem spięta ,zero lęków, jednak po kilku godzinach zaczynają śnic mi się takie straszne rzeczy ,że budzę się z lękiem, w głowie jest jeszcze sen i tak sobie krąży, zaczynam się denerwować jeszcze bardziej, w końcu wstaje, idę do łazienki- bo to pomaga odciąć się od snu, wracam i niby jest już ok, ale jestem rozbudzona i zasypiam dopiero po 30min-1,5 godz.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 30 paź 2010, 06:23
Helvetti, wróć, ja wracam powoli :)
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 9 gości

Przeskocz do