Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 28 paź 2010, 15:41
Mechanik jest genialny. Również polecam. :great:
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 28 paź 2010, 16:09
mam dziś podły nastrój ...u Was też nie ma słonka? chcę do domu!!!!!!!!!! chcę normalności....a tu nic nie jest normalne,najprostrzych rzeczy nie mogę zrobić sama...masakra!!! a niby wszystko ślicznie się goi...co z tego? skoro wciąż boli...dziś w nocy miałam ochotę zerwać tę skórę z moich rąk...ona mi po prostu przeszkadza <płacze>
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 paź 2010, 16:11
Piorunka,

<przytulam>
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 28 paź 2010, 16:12
ale sie wkurzylem na mamuske, ze obiadu nie zrobila :evil: zeby jeszcze miala cos wiecej na glowie..
nastepnym razem zamiast sam sobie robic, to sie nie bede pierniczyl tylko sobie pizze zamowie. o.

[Dodane po edycji:]

Piorunka, przeczytalem twoj post i stwierdzilem, ze te moje narzekania to nic przy twoich problemach :roll: ale trzymam kciuki, ze wszystko sie zagoi i niedlugo wrocisz do domu
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 28 paź 2010, 16:14
wiola173


<wtulam się mocno>
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 28 paź 2010, 16:17
Piorunka trzymaj się kobitko <przytul> U mnie dzisiaj słonecznie ale mroźnie brr
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 28 paź 2010, 16:23
jacas problem polega na tym ze ja nie mam już właściwie domu...nie mogę wrócić do miejsca gdzie to wszystko się wydarzyło,a nie sprzedam tamtego domu i nie kupię w innym miejscu dopóki DEBIL nie dostanie wyroku...dzięki za słowa otuchy...
a! i weź zakasaj rękawy i ugotuj też coś dla matki...

Natusia daj troszkę tego słonka...
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 28 paź 2010, 16:26
Piorunka masz <słoneczko> oddaje całe :)
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez maksinek 28 paź 2010, 16:26
Piorunka przytulam mocno :D I przesyłam słonko :mrgreen:
maksinek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 28 paź 2010, 16:27
Natusia juz zrobiło się cieplej na sercu...dziękuję...

[Dodane po edycji:]

maksinek no to mam już dwa słonka:) dziękuję
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 28 paź 2010, 16:33
Piorunka napisał(a):jacas problem polega na tym ze ja nie mam już właściwie domu...nie mogę wrócić do miejsca gdzie to wszystko się wydarzyło,a nie sprzedam tamtego domu i nie kupię w innym miejscu dopóki DEBIL nie dostanie wyroku...dzięki za słowa otuchy...
a! i weź zakasaj rękawy i ugotuj też coś dla matki...

Natusia daj troszkę tego słonka...

a gdzies u rodziny nie mozesz narazie pomieszkac? u rodzicow?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 paź 2010, 16:35
wiola173 napisał(a):
chojrakowa napisał(a):Panna_Modliszka, współczuję, ja mam to codziennie :why:

A Ty nie masz anemii czasem?


Ano mam, a to ma coś do rzeczy?
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 28 paź 2010, 16:37
jacas mieszkam u matki...nie mam innego wyjścia...męczy mnie już takie pomieszkiwanie...sama nie dałabym jednak rady...ot... :cry:
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 28 paź 2010, 18:00
Dzień minął dość szybko i nawet w pracy się nie ciągło :P Troszkę się źle poczułem w pracy ale jak zwykle dałem radę i podołałem temu lękowi ;)
Wróciłem z pracy zjadłem obiad i... w końcu naprawiłem samochód razem z wujkiem! Jestem z siebie mega dumny :D teraz jeździ bez zająknięcia :D
Coś pięknego!
To lepsze jest od orgazmu! :lol: :lol: :lol:
Thazek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do