Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez marciatka 28 paź 2010, 09:12
Wczoraj byłam u psychiatry, a dzisiaj mam dylemat, czy brać xanax, czy nie brać. I będę tak sobie o tym pewnie cały dzień w wolnych chwilach myśleć, bo to ciężka decyzja :( Pewnie poczekam jeszcze na wizytę u psychologa i postaram się sama się pilnować i być grzeczną, bo branie tego leku mnie przeraża, szczególnie po przeczytaniu ulotki :shock:
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 paź 2010, 09:35
marciatka, ulotki to zło, szczególnie wypisane tam skutki uboczne. Nie warto sobie tego brać do serca skarbie, naprawdę. Jeśli chodzi o xanax - zastanów się, ja właśnie próbuję zmniejszać dawkę i nie jest za ciekawie, ale jeśli będziesz się pilnować i jest potrzeba, to czemu nie, w końcu lek jak każdy inny, nie ma sensu wegetować, skoro można normalnie żyć z tabletką.

Ja znów obudziłam się w nocy zlana potem i musiałam się przebierać. Czy ktoś ma jakiś pomysł DLACZEGO do cholery? :(
Śniły mi się paskudne rzeczy, wstałam przed chwilą i staram się oddyyyyychać, żeby tylko ten niepokój nie przeszedł w lęk.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 28 paź 2010, 09:58
chojrakowa napisał(a):
Ja znów obudziłam się w nocy zlana potem i musiałam się przebierać. Czy ktoś ma jakiś pomysł DLACZEGO do cholery? :(



Wynik odstawiania/zmniejszania dawek Xanaxu?
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 paź 2010, 10:02
Agnieszka_1988, zanim zaczęłam odstawiać się to zaczęło i tu jest szkopuł.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 28 paź 2010, 10:04
Może niedawno zmieniałaś leki i to jakiś efekt uboczny?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 28 paź 2010, 10:04
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):coma, może antkiem uczcimy? :twisted:


Wujcio, kochany, jak zwykle czytasz w moich myślach :105: :twisted:
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 paź 2010, 10:07
Agnieszka_1988, chodzi o to, ze cholera nie od ponad dwóch miesięcy żadnych zmian. Drażni mnie to, no codziennie zmiana pościeli i piżamki :roll: :(
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 paź 2010, 10:16
Panna_Modliszka, współczuję, ja mam to codziennie :why:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 28 paź 2010, 10:18
Mnie czeka ciezki dzien.Musze wkoncu posprzatac dom.Podczas mojej choroby zostal troszke zapuszczony,gdyz moj Kochany niestety nie potrafi tego zrobic za mnie :cry:
W nocy nawet zapomnial zgasic lampe w duzym pokoju-rece opadaja.
Zrobic mnostwo zakupow,wszystko sie pokonczylo.
Spalam po 1/4 dawce.Nareszcie.Zapodalam lek na alergie i pokimalam z 9 godzin.Obudzialam sie spocona,bol gardla od kaszlu,jednym slowem czuje sie jak Zombie,a tu na miasto trzeba wyjsc;/
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 paź 2010, 10:20
Panna_Modliszka, no kocham cię no. ;)
PhilosophyOfLife, trzymaj się skarbie, łapki opadają jak trzeba samemu wszystko mimo, że człowiek zdycha, no ale co...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 28 paź 2010, 10:29
chojrakowa, dzieki :oops: Ja mam podobny problem z nocnymi potami jak Ty.Z tym,ze jest to kilka dni przed mc.Byc moze pocisz sie na tle nerwowym lub hormonalnym

[Dodane po edycji:]




Kocham Bono!!
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 28 paź 2010, 12:15
PhilosophyOfLife, ja też kocham Bono :105: byłam na ich koncercie w zeszłym roku :yeah:

jeśli chodzi o mój sen to:... poprzedniej nocy dobrze spałam po całym estazolamie, ale wzięty o 21.00 i troszkę ciężko było się wybudzić do pracy, ale wstałam. wczoraj więc postanowiłam wziąć połówkę, żeby łatwiej wstać i nie truć się, w końcu estazolam to też grupa benzo...
powtórka z rozrywki, znowu nie spałam do 4 rano i dostałam ataku paniki, że znowu kot mnie musiał uspakajać kładąc mi się na piersi, ale też musiałam wzią 1,5 mg xanaxu. w efekcie zaspałam do pracy - co napędziło kolejną panikę rano :(
pozostaje mi brać cały estazolam, ale najpóźniej o 21.00, żeby wstać rano do pracy. koniec z siedzeniem do pólnocy i dłużej...

teraz mnie głowa boli, brak koncetracji, a pracę mam do zrobienia sporą... ech....


co do nocnych potów to tak miałam przy niektórych lekach - noc w noc musiałam się przebierać ze 3 razy.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 28 paź 2010, 12:45
bamvalo napisał(a):Alex1963, to jest jeden z problemow ktorego nie potrafie rozwiazac jednakze nikomu nikrzywdy fizycznej nie robie.



Cieszę sie , że masz tego świadomość. Wiem jak ci trudno z tym zyć. Przerabiałem to na sobie i udało mi się... A podłożem tego wszystkiego jest chęć a nawet przymus obrony siebie, być może nieswiadomy... Walcz z tym . Wierzę , że ci się uda...
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 28 paź 2010, 13:27
Korba, Zazdroszcze koncertu :105:
Widac Twoj organizm potrzebuje klasc sie wczesniej.Moze taki rytm dobowy jest dla Ciebie najlepszy.Tak tez rob,kladz sie wczesniej:)Niestety ja pracuje do 22-giej 3 razy w tygodniu.Ponadto najbardziej wydajny sen jest przed 24 ta:)Ja tez jutro juz musze wstac po 6 do pracy i przezywam.Tak fajnie bylo wstawac o 9 :why:Straszne,ze bez tablet zasnac nie mozemy kuzwaaa :why:Jaka bezsilnosc :cry:

[Dodane po edycji:]

Widzieliscie to?-

PhilosophyOfLife
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do