Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 26 paź 2010, 16:53
Wróciłam od psychiatry.
Jestem nieodpowiedzialna i nie nadaję się do leczenia w domu :great: :pirate:
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez buu 26 paź 2010, 16:56
A ja mam dziś taki nudny dzień, coraz wiecej myśli w głowie i właściwie nic pozytecznego nie zrobiłam co mnie jeszcze bardziej irytuje..
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 16:58
coma napisał(a):Wróciłam od psychiatry.
Jestem nieodpowiedzialna i nie nadaję się do leczenia w domu :great: :pirate:


I co będzie dalej?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 26 paź 2010, 17:19
Wujek, Na razie nic, nie może mnie na silę umieścić w szpitalu bo nie miałam myśli samobójczych podczas wizyty. Ale mówił też, że nie nadaje się do leczenia w domu z takim podejściem.

Mam powiedzieć komuś o wszystkim i zgłaszać każdą chęć zrobienia sobie krzywdy.
Mam oddać rodzicom moje leki.
Zwiększył mi dawkę Depakine i Cloranxenu.
Tyle.

Siedziałam tam jak małe dziecko ze spuszczoną głową i go słuchałam, prawie się poryczałam , był zawiedziony… Ciągle powtarzał, że jest po mojej stronie. A najśmieszniejsze jest to, że on wielu rzeczy jeszcze o mnie nie wie :pirate:
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 17:26
coma napisał(a):Wujek, Na razie nic, nie może mnie na silę umieścić w szpitalu bo nie miałam myśli samobójczych podczas wizyty.


To poza gabinetem można się powiesić? :great:

Czego mu nie powiedziałaś?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 paź 2010, 17:30
coma, chyba lepeij by bylo,zebys poszla do tego szpital co??czego siè obawiasz?
gdzie jest Hania????????
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez shadow_no 26 paź 2010, 17:32
wovacuum, znów ma nowe konto...
member28243.html

Poza tym: gdzie-jest-dawny-u-ytkownik-tego-forum-t6758.html :-)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 26 paź 2010, 17:37
Wujek_Dobra_Rada napisał(a): To poza gabinetem można się powiesić? :great:


Nie można, on nadal liczy po prostu na resztki mojej odpowiedzialności i na moich bliskich, którzy wezwą pogotowie w razie czego.

Nie wie chociażby o nadużywaniu leków, i o innych bzdetach.

Dzisiaj się zastanawiał co będzie za kilka lat jak mi cięcie nie wystarczy, czy np. będę łykać tabletki? Miałam mu powiedzieć: Ja już to robię, panie doktorze i mam ochotę na więcej ? :shock:
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 17:41
Schemat działania leków jest prosty. Zaczynają działać- robisz coś-zmieniasz swoje życie-odstawiasz lek. Jeśli przewegetuje się okres farmakoterapi, to szansa na jej utrwalenie jest zerowa.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 26 paź 2010, 17:47
Ale ja mówię o zachowaniach impulsywnych (zamiast cięcia się), o łykaniu prochów dla odlotu, zapomnienia, ulgi...
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 17:50
Robiłaś to dosyć rzadko. Niektórzy upijają się co weekend i nie jest to traktowane jako jakiś problem. A wzięcie leku rekreacyjnie raz na 2 tygodnie to już poważny problem...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 26 paź 2010, 17:54
Ale zrozum, że to jest cały wachlarz zachowań. Biorę leki, jak ich nie biorę to się potnę, jak się nie potnę to sobie zrobię coś innego, itd. Ciągle coś muszę ze sobą robić, żeby sobie ulżyć. Zawsze jest coś "zamiast" Nie możesz traktować brania leków oddzielnie. To wszystko tworzy pewien obraz.
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 paź 2010, 17:57
coma, dlaczego nie powiedzialas lekarzowi o tym "rekraacyjnym" braniu lekow?
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 26 paź 2010, 18:04
wovacuum napisał(a):coma, chyba lepeij by bylo,zebys poszla do tego szpital co??czego siè obawiasz?

Tego, że będę musiała powiedzieć o wszystkim rodzinie. Niestety ja nadal nie mam takiego zamiaru.

wovacuum napisał(a):coma, dlaczego nie powiedzialas lekarzowi o tym "rekraacyjnym" braniu lekow?

Bo pierwsza moja pani psychiatra potraktowała mnie przez to jak ćpuna. A ja tak czekałam na pomoc i jakąkolwiek ulgę. Nowy lekarz potraktował mnie bardzo poważnie. Nie wiem czy by tak było gdyby wiedział o wszystkim :pirate:

niemądry napisał(a):coma, a jeśli nie leki i nie cięcie się to się objadasz czy coś w tym rodzaju?


wydaje mi się, że z odżywianiem też mam problem
coma
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do