Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 12:13
Nie chcę zachwalać zbyt wcześnie. Jeśli rodzinka nie zafunduje mi jakiś rewelacji, wpędzających w nerwice, to powinien się ten stan jakoś utrzymać :)



PhilosophyOfLife, Nawet nie mam zolpidemu w domu i nie wybieram się po niego. :)
Z tego co widzę, jeśli miałbym, to tak jakby akoholik trzymał flaszkę w domu :)
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 paź 2010, 12:15
Dziś ja się czuję niewidzialna <foch>
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 paź 2010, 12:17
:mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 26 paź 2010, 12:18
Wujek_Dobra_Rada, pelen podziw:)Brak zolpidemu w domu :oops: Jak dla mnie to nierealne.Pare lat temu mialam bardzo dobry rok w zyciu,olalam sobie spanie,zajmowalam sie imprezowaniem:) Z dnia na dzien rzucilam zolpidem.Poprostu nie moglam zasnac,patrze do szafki, a tu nie ma nic:D Wzielam krople waleriana i na takiej zasadzie spalam rok-bez zolpicu.Pozniej nadszedl lek,bo nie przespalam jednej noc i powrocilo;/Wtedy to byla jakis cud :D Mam nadzieje,ze nadejdzie znowu taki dzien,ze na luzie rzuce lekarstwo.Nastawienie to 100% sukcesu!

Wiola jesli chodzi o niemadrego to nie patrzylam z tej strony:)Nie czytam wszystkich jego postow,wiec nie mialam pojecia,ze tak przegina:)
Ostatnio edytowano 26 paź 2010, 12:21 przez PhilosophyOfLife, łącznie edytowano 1 raz
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 12:21
PhilosophyOfLife, Jakoś nie mam wyrzutów sumienia co do brania zolpi. Tylko biorę jeszcze paroksetynę i ten chloroprotixen i nie chcę brać 100 leków na raz. Chcę, żeby wszystko wróciło do normy, tzn o godzinie 24.00 - 1.00, gdy czuję naturalne zamulenie, kładę się i zasypiam, budząc ok 8 rano. 7 godzin snu to dla mnie takie optimum.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 paź 2010, 12:27
Korba, no ja Ciè proszè :mrgreen: zalozmy klub"Niewidzialnych zolz" :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 paź 2010, 12:30
wovacuum, nie dość, że zołzy, to jeszcze niewidzialne...., to prawie jak supermoc :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 26 paź 2010, 12:32
Wujek_Dobra_Rada, wiem,rozumiem:)Ja niestety mam wyrzuty,ale tylko jak zwiekszam dawke.Gdyby ten lek byl dostepny bez recepty to pewnie by bylo mi latwiej.Bardzo dobrze sie po nim czuje,normalny zdrowy naturalny sen.
Wiem po sobie. jesli ide spac z nastawieniem,ze nie zasne po zolpidemie to napewno bede sie meczyc.Natomiast kiedy mam dobry nastroj poprostu biore mala dawke,mowie sobie-no zaraz zasne i odplywam.Nie wiedzac czy on nawet do konca mi dziala:)To jest sila umyslu :mrgreen: Tylko w nim lezy problem bezsennosci-tak mi sie wydaje.Dzis na szczescie mam lepsze nastawienie niz wczoraj.Cos sie rusza powoli.. :smile:
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 26 paź 2010, 12:34
niemądry napisał(a):linka, to że akurat Ty coś zauważyłaś jest dla mnie oczywiste. Ale chyba mi nie wolno tutaj wyrażać własnego zdania więc powstrzymam się i nie rozwinę komentarza.

Wolno ale wybacz przejrzałam ostatnie cztery strony twoich postów, co trzeci jest o seksie...... no ja rozumiem, ze to twoje zainteresowanie, ale teksty:
Więcej seksu. Jeszcze więcej seksu. Cała mokra w majteczkach i koszulince na ramiączkach... Mmmmm... Mniam

Dzisiaj, dziewczyny, seksu nie będzie.

Seks jest nudny

No to teraz pora na seks?

coma, bo masz ochotę na seks i wyczułaś, że jestem w pobliżu

Ło Jezu, ale mam ochotę na brzoskwinkę


Ciągle to samo......troszkę zaczyna się to robić niesmaczne....naprawdę tego nie wyczuwasz?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 26 paź 2010, 12:36
Ja się przywyczaiłem do pewnego rytułału, codziennie przed snem. Biorę 2 tablety, siadam sobie wygodnie, robi się milutko, do tego parę fajeczek i spać. I właśnie ten poprawiony nastrój przed spaniem, najbardziej mnie uzależnił.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 26 paź 2010, 12:37
chodze z przepaska na jednym oku, bo mi sie obraz rozjezdza. :why:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 26 paź 2010, 12:37
Niemądry jest sexoholikiem ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 26 paź 2010, 12:38
Widac,ze niemadry ma powazne braki :smile: Moze pownienes znalezc sobie jakas panne? :smile: I ten stan zakochania :D Neriwca na jakis czas by uciekla:)
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 26 paź 2010, 12:47
Rano byłam tak spięta, że myślałam, że wybuchnę. Dwa Kalmsy i jakoś przeszło, ale lęki mną miotają co jakiś czas. Już nie mogę doczekać się 3 listopada :D Idę pierwszy raz do psychiatry i liczę na jakieś cudowne psychotropy, które wydobędą ze mnie to co najlepsze :mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do