Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Zorki 25 maja 2007, 22:34
Nie wiem jak się czuje człowiek nerwica, ale wiem, że muszę jakoś skanalizować nadmiar energii.
Czas na nocną wycieczkę rowerową.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez ashley 25 maja 2007, 22:39
Zorki napisał(a):Czas na nocną wycieczkę rowerową.

nie ma to jak rowerek:)

Piotrek napisał(a):uuu... a jakie były zadania?

same z kosmosu, trudne, z kątami z brylą obrotową i takie dziwactwa. My jeszcze wynikow nie mamy ale w rownoleglej klasie wynik: 25 bań, to świadczy o tym, że bylo za trudne. Ale co tam, weekend jest :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 maja 2007, 22:51
z kątami z brylą obrotową i takie dziwactwa

nienawidze takich zadań
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 maja 2007, 00:04
człowiek nerwica napisał(a):no to teraz .wiecie jak codziennie czuje sie człowiek nerwica<czyt.nie mam z kim wyjść>

A ja też nie mam z kim wyjść o! To w końcu poszedłem do kogoś i sobie pogadałem :P
Zorki napisał(a):Czas na nocną wycieczkę rowerową.

hehe :P a jak długi będzie ten maraton?
ashley napisał(a):z kątami z brylą obrotową i takie dziwactwa

człowiek nerwica napisał(a):nienawidze takich zadań

Ja takie nawet lubię... nie cierpię: wahadła matematycznego, atomu wodoru (energia przejścia elektronów na kolejne orbity) i prądu zmiennego, a dokładnie obwodów RLC brrrr... :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 maja 2007, 00:15
A ja też nie mam z kim wyjść o! To w końcu poszedłem do kogoś i sobie pogadałem

widzisz...ja nie mam w realu z kim pogadać :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 maja 2007, 01:16
Nie wierzę, że w twoim mieście są same gbury i chamy z gimnazjum ... może uda Ci się znaleźć kogoś wartościowego, z kim będziesz mógł zamienić słowo? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Zorki 26 maja 2007, 01:53
Piotrek napisał(a):hehe :P a jak długi będzie ten maraton?

Nie wiem. Nie liczę.
Nadmiar energii wypompowany. Szkoda, że parę rzeczy po drodze mnie poirytowało. Ale przynajmniej nareszcie chce mi się spać :)

merkia napisał(a):Humor mi dzisiaj dopisuje. Znalazłam mój mały sposób => toczę walkę z nerwicami, bo czemu niby mam byćod razu na straconej pozycji ?

Wie, co mówi :]
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez ashley 26 maja 2007, 08:40
człowiek nerwica napisał(a):nienawidze takich zadań

nie jestem sama ;)

Piotrek napisał(a):wahadła matematycznego, atomu wodoru (energia przejścia elektronów na kolejne orbity) i prądu zmiennego, a dokładnie obwodów RLC brrrr...

O rany to wszystko dopiero przede mną. Po co komu fizyka na medycynie? Pochlastać się idzie, ja sobie przez to calą mautrę zawale, mam nadzieję że Wroclaw wycofa za 2 lata (senne marzenia) :?
Wczoraj sie zorientowalam, że do wakacji od dzisiaj równe 4 tygodnie, wzięlam się ostro za robote ;) Te wakacje muszą być udane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez maiev 26 maja 2007, 09:52
Taka piękna sobota- a ja znowu do dentysty....bleee. na szczęście to już ostatni ząb. Gorąco takie a ja 5 km rowerkiem. Jak nie padnę to pewnie dobrze mi to zrobi. ;) Mam nadzieję że macie lepsze plany na dziś. Mnie się te moje jakoś tak nie podobają. Grunt że jakieś są- zawszeć to jakaś odmiana. ;) :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 26 maja 2007, 10:13
Maiev-trzymaj się mocno u tego dentysty.Ja wczoraj zeszłam z fotela mokra(pogoda i emocje)uff.

A ja dzisiaj dostałam od moich dzieciaczków przepiękne kwiatki z życzeniami:"dla najlepszej mamy na świecie" :oops: :oops: "
Zrobili mi dzień dobroci dla mamy,mam z głowy pranie,sprzątanie,itd.Teraz myślę nad prezentami dla moich najlepszych na świecie dzieci :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 maja 2007, 11:02
ashley napisał(a):O rany to wszystko dopiero przede mną. Po co komu fizyka na medycynie? Pochlastać się idzie, ja sobie przez to calą mautrę zawale, mam nadzieję że Wroclaw wycofa za 2 lata (senne marzenia)

Zobaczymy co będzie ;) Ale jak na razie - polecam Vademecum wydawnictwa Operon - ta książka to cała licealna fizyka w pigułce (jest trochę trudnych szczegółów tam, ale jak to zdołasz opanować to nie ma na Ciebie mocnych ;) ), do tego serwis fizyka.edu.pl (szczególnie polecam się z tego uczyć optyki geometrycznej). No ale nic nie zastąpi dobrego nauczyciela w przypadku fizyki i mam szczerą (po diagnozie widać że chyba naiwną) nadzieję, że takiego nauczyciela macie...
maiev napisał(a):a ja znowu do dentysty....

No ale nareszcie ostatni ;) Bo to już był maraton dentystyczny.... :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 maja 2007, 13:48
Nie wierzę, że w twoim mieście są same gbury i chamy z gimnazjum ... może uda Ci się znaleźć kogoś wartościowego, z kim będziesz mógł zamienić słowo?


Raczej mi sie nie uda...bo oprócz tych gburów i chamów nikogo nie znam z mojego miasta..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 26 maja 2007, 15:21
Róża napisał(a):trzymaj się mocno u tego dentysty

dzięki! trzymałam się- wbiłam pazury w fotel. Na szczęście mocny był. :mrgreen:
Ale Ci dzisiaj dobrze! :)
Piotrek napisał(a):Bo to już był maraton dentystyczny....

no dokładnie - koniec ...prawie - najgorsze zrobione a teraz tylko takie drobiazgi ale to już ..luzik :mrgreen:

Pogoda się popsuła i pada i pada i się wypadać nie może. Ale przynajmniej nie jest tak duszno. :P
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Amy Lee 26 maja 2007, 15:39
Piotrek napisał(a):
Amy Lee napisał(a):No niedobrze. Gorąco, denerwuję się nie wiem czym i nie chcę iść na te urodziny na dłużej niż na godzinkę

A może na urodzinkach się wyluzujesz i nie będziesz tak chciała zmykać?

Powiem, że wieczór miałam ciekawy... i noc :P

Najpierw poszłam na te urodziny, wypiłam szklaneczkę miodu pitnego, rozgadałam się i wesoła byłam. Zaśpiewaliśmy sto lat, zjedli torcik i towarzystwo zaczęło się rozchodzić, więc zasmsowałam do kumpla, który mnie wcześniej zapraszał, że jednak wpadnę.

Jadę sobie autobusem, a tu telefon, że imprezy jednak nie ma, a kumpel* sam się zmywa do miasta. Wysiadłam na Rondzie Mogilskim (w połowie drogi) i zaczęłam szukać przeciwnego przystanku. Wszystko w remoncie. Poodcinane fragmenty ulic, kładki, ścieżki dla pieszych, kraty, płoty, rowy, ja sama, kumpel mnie wystawił i nie wiem gdzie przystanek :shock: Zaczęłam gonić jak dzika świnia nie mając pojęcia, którędy się da przejść :o Czułam się jak w grze komputerowej pełnej ślepych zaułków. Zeszło mi ze 40 minut zanim dotarłam do centrum miasta, ale stwierdziłam, że wrzucam na luz i idę do dwóch knajp gdzie przesiadują metale, więc ktoś znajomy się zawsze nawinie.

Spotkałam znajomego, powiedziałam mu, że wszystko jest do d..., facet mnie zostawił, kumpel olał, nie mam się z kim napić i.t.d. Poszliśmy do niego (po drodze spotykając dwóch facetów opowiadających dziwne kawały), wypiliśmy piwko, pogadaliśmy. Potem się zapytał czy mnie może pocałować (oj, reputację to on ma straaaszną :P ), a ja doszłam do kilku genialnych wniosków:
:idea: że sama za siebie odpowiadam
:idea: że nie można wszystkiego zwalać na alkohol
Było bardzo miło, zarobiłam wór komplementów, obudziłam się bardzo spokojna (w końcu ktoś mnie trzymał w ramionach i mówił mi miłe rzeczy), a mój ogromny lęk, że z powodu mojej miłości nie dam się dotknąć/pocałować nikomu innemu poszedł się bujać, bo nie ma już prawa istnieć z punktu widzenia logiki :P

Morał? Czasem się trzeba trochę połajdaczyć (ale tylko trochę!), żeby się moralnie podbudować ;)

*kumpel przeprosił i mówi, że mogę wpadać dzisiaj, kiedy chcę, no ale mamy gości.

A propos, widzę się z kuzynką i wujostwem zatraconego faceta i powinnam przynajmniej wzbudzać współczucie, a jestem dzisiaj wrednie pewna siebie. Nawet nie myślę już o tym"smsie pożegnalnym", który mam mu wysłać.

Mama była potwornie podenerwowana przyjęciem, ale już trochę się spokoi.

Będzie fajnie, tja.
Amy Lee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do