Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 24 paź 2010, 19:56
dlaczego nikt nie odpisuje na moje posty??jestem trèdowata??czujè sie zapomniana..jak to tak?? :roll:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 24 paź 2010, 19:57
Alex1963, gdyby tak było kardiolog by mi tego nie wypisała więc chyba jest to dopuszczalne[/quote]


Różnie z tym bywa... sam przeczytaj ulotkę. Skonsultuj z Okońskim.
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 24 paź 2010, 19:58
wovacuum, ciociu, bo pisalas tylko do PhilosophyOfLife ;)
jacas
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 24 paź 2010, 19:59
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 24 paź 2010, 19:59
pic alko tez nie mozna przy lekach, a ludzie pija i zyja. wszystko jest dla ludzi. a na tych ulotkach to nie raz wieksze brednie niz na nonsensopedii
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 24 paź 2010, 19:59
ja dziś cały dzień czuje jakby coś nie "tak" z sercem było .. sam nie wiem .. dziwne uczucie .. Nie szarpie, nie boli, ale tak jakoś dziwnie .. :roll:
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 24 paź 2010, 20:06
A ja się przyglądam rękom i dłoniom i porównuję, naczytałam się różności w necie i waruję. Bo na tej bolącej lewej mam minimalnie bardziej widoczną żyłkę poniżej palca wskazującego i ciut napuchnięte i ciągle porównuje te dwie łapy i się boję. Szukam, czy żyły nie są spuchnięte, itp. Ale ja mam generalnie widoczne żyły u obu, ale ta lewa... Jutro badania, pojutrze lekarz. Tym się pocieszam. Ale panikuję. Buuu :why:. A czy mogę sobie strzelić meliskę, albo dwie (tzn 2 torebki do kubka i zaparzyć) mimo iż biorę ten concor cor i relanium (ostanie relanium wzięłam przedwczoraj, na razie czuję się w miarę, nie chcę nadużywać i nie wezmę, póki dam radę. Zresztą zostało mi tylko 10 tabsów 2mg, więc nie za dużo).
Ostatnio edytowano 24 paź 2010, 20:08 przez lady_butterfly, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 24 paź 2010, 20:07
A czy mogę sobie strzelić meliskę, albo dwie (tzn 2 torebki do kubka i zaparzyć) mimo iż biorę ten concor cor i relanium (ostanie relanium wzięłam przedwczoraj, na razie czuję się w miarę, nie chcę nadużywać i nie wezmę, póki dam radę. Zresztą zostało mi tylko 10 tabsów 2mg, więc nie za dużo).

nie slyszalem, zeby jeszcze komus melisa zaszkodzila :D swoja droge tez nie slyszalem, zeby komus pomogla ;) ja tez czesto robie sobie z dwoch torebek.
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 24 paź 2010, 20:09
A mnie wycisza i muli do spania. Czyli mogę? Mimo leków? Mnie trzeba coś 10 razy powtórzyć... :/ Buuu!!! Co z tą moją lewą ręką? Chyba pójdę zaraz pod prysznic.

Jeszcze trafiłam na to: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/mezczyzna-zmarl-w-rezultacie-kichniecia,1,3742448,wiadomosc.html. Mnie też odesłali z niczym. Aaaa!!!!!!

:why: :why: :why:
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 24 paź 2010, 20:19
jacas polecam mizerie z melisy 8) :lol:
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 24 paź 2010, 20:21
asdf napisał(a):jacas polecam mizerie z melisy 8) :lol:

taa moze skręta jeszcze :P
Obrazek
czy zolwie nie sa slodkie? :105:
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Polanka 24 paź 2010, 20:31
hej jeśli mogę Was jakoś pocieszyć to mój dzisiejszy dzień wyglądał tak:
-po 2 ledwo przespanych nocach
-poszłam na zajęcia
-od ich rozpoczęcia aż do ich zakończenia czułam nieustanny lęk w wymiarach od 1 do 10 z nacikiem na stan 10 w skali od 1-10
objawy: ból serca, brzucha, gardła, płuc, oczu, ścisk, niemożność ruchów, zaniżenie wartości, ból wewnętrzny, głowy, łapanie oddechow,
-prawie z nikim nie rozmawiałam wlasciwie z nikim
-przegapiłam kilkanaście miłych chwil w ktorych moglam poczuc sie szczesliwa ale rąbana nerwica nie pozwoliła
-próby walki ze sobą nie pomogły wewnętrznie znó przetrzymałam zajęciach
wrocilam do domu i w nim siedze, coz moge pomyslec na koniec dnia? moze tylko tyle ze i tak jutro bedzie gorszy

Macie tak czasami że jeśli czujecie że musiscie juz opuscic jakies miejsce z powodu lęku (np miejsce pracy, szkole)i pomimo ze udaje wam sie zostac czujecie zsie z tym jakos lepiej, ze cos wam sie udalo, pomaga wam to, jakas satysfakcja? ja jak bylam mlodsza zwiewalam i bylo zle teraz nie zwiewam wytrzymuje gdzies a pozniej jest jeszcze gorzej ze mna tyle tylko ze wypelnialm jakies zyciowe obowiazki. Udaje wam sie siebie docenic bez problemu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
16 cze 2008, 13:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 24 paź 2010, 20:39
Mam tak przy kolacji. jem z rodzicami, zaczynam się denerwować, że zaraz coś mi się stanie i musze wyjść ..

[Dodane po edycji:]

Mam tak przy kolacji. jem z rodzicami, zaczynam się denerwować, że zaraz coś mi się stanie i musze wyjść ..
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Polanka 24 paź 2010, 20:42
asdf- tylko przy kolacji? nie czujesz potrzeby ucieczki w innych miejscach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
16 cze 2008, 13:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do