Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 paź 2010, 16:01
Vi., nie jestem anorektyczką to a), natomiast b) może nie ma takiej potrzeby? Nie przyjmuje za darmo, ale już nie mam siły kombinować, zaczynać od nowa.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 21 paź 2010, 16:03
chojrakowa, Jeśli nie ma to w porządku, a wiem, że nie jesteś chora na anoreksję.
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 paź 2010, 16:10
Vi., już mi nic nie potrzeba chyba.
A anoreksję mam za sobą, chociaż podobno anorektyczką zostaje się na całe życie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 21 paź 2010, 16:12
chojrakowa, jak to nic ?

Przecież to co przeżywasz i czujesz to koszmar...
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 paź 2010, 16:22
Vi., a może tak ma być?
*wzrusza ramionami*
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez marciatka 21 paź 2010, 17:09
Wczoraj w kinie nie wysiedziałam. Musiałam wyjść. Powód? Ogromna potrzeba ruszenia się. Niemalże swędzenie w mięśniach. Nie pomagało zmienianie pozycji, po prostu musiałam stamtąd wyjść, pójść.

Dzisiaj wzięłam persen, na wykładzie pierwszy raz od nie pamiętam kiedy byłam skupiona, siedziałam w miarę spokojnie, notowałam. Rety, jak wspaniale mieć jasny umysł, rozumieć, słuchać... Tylko ruchliwość mi została, ale w małym stopniu.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 21 paź 2010, 17:11
Spokój i skupienie.... hmm - rozmarzyłem sie
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 21 paź 2010, 17:24
hej ja miałam wyjść do apteki, ale okazało się ze matka szła po odkurzacz bo kupiła wczoraj, ale niemiała jak wziąć. dałam jej tą kartke, ale ona z moim x mają na pieńku i boje się że jak się dowie, że dla niego tam szła to mnie udusi jak wróci. Mój też pewnie nie będzie zachwycony. kurcze mogłam poczekać az dziecko wstanie i sama iść. Teraz się denerwuję....
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 21 paź 2010, 17:26
smutna48, Nie denerwuj się... na pewno to wszystko się jakoś rozejdzie po łokciach ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 21 paź 2010, 17:35
Uff, dziś czuję się lepiej. Jutro załatwione będzie ubezpieczenie :), a przy okazji zrobię badanie na hormony tarczycy. No i będę się rozglądać za echo serca. Jak na razie wszystko poza EKG wychodzi w porządku. Tylko dlaczego to EKG ciągle złe? :( Przez to jestem niespokojna. Ale lewa łapka przestaje boleć, no może trochę kuje, ale to jest do zniesienia. I trochę kuje za łopatkami. Ale cieszę się się, że już z tym ubezpieczeniem będę mieć spokój, wtedy na spokojnie będę się mogła leczyć. Uwaga! W końcu, pierwszy raz od chyba dwóch tygodni wzięłam się za gotowanie obiadu. Troszkę mój luby mi pomógł, bo w pewnym momencie zrobiłam się strasznie słaba, ale wzięłam się za to! Zamiast siedzieć i myśleć, kiedy umrę ;-)
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 21 paź 2010, 18:33
A gdzie jest "moja" Kasia? Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu....................
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krwiopij 21 paź 2010, 18:36
Alex1963, Kasia u psychiatry. :smile:
Krwiopij
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 21 paź 2010, 18:44
Alex1963, Nie bój... wróci ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 21 paź 2010, 19:16
chojrakowa, Nie wiem :((
*też wzrusza ramionami*
Vi.
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do