Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 19 paź 2010, 21:40
chojrakowa, myślę, że robisz z siebie kogoś kimś nie jesteś, bo uważam Cię za inteligentną dziewczynę.
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krwiopij 19 paź 2010, 21:40
Babcia nie dokonca roztropna skoro zaprosila wnuczkę anorektyczkę na kebaba...no co tu dużo mowić.
Nie ma co sie oburzac,ja też różnie o rodzicach mowilam,"stare babsko" to w wielu przypadkach eufemizm :mrgreen:
Krwiopij
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 paź 2010, 21:40
Na razie tylko skuteczne mnie ranisz.
Dobra koniec offtopu.

[Dodane po edycji:]

wovacuum, WSPIERA?
Jak się wypłaszczę i wyjęczę, poświęcę i zatańczę jak mi zagra to dostane 50zł. Dwa dni i nie ma, jak chce sie coś jeść.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 19 paź 2010, 21:43
kogos jeszcze poranic zanim pojde spac?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 19 paź 2010, 21:44
chojrakowa, to ciàgnij od niej ile wlezie!!rany co za kurestwo panuje na tym swiecie..zresztà jà tez mozesz podac o alimenty,jeli od ojca sà za niskie.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krwiopij 19 paź 2010, 21:45
Jak się wypłaszczę i wyjęczę, poświęcę i zatańczę jak mi zagra to dostane 50zł. Dwa dni i nie ma, jak chce sie coś jeść.



To samo bylo u mnie.Straszliwie cierpialam,ale co zrobic?Tyle ile umialam zarabialam sama.Mi nikt nie kupowal szamponow,zeszytow i żarcia,wiec trzeba bylo walczyc.
Do dzis mam odrazę-nigdy już nigdy nie będę się przed nikim plaszczyc.
Krwiopij
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 19 paź 2010, 22:15
Chojrakowa bardzo Ci współczuje takich klimatów finansowych masakra.
U mnie była zawsze kasa i to duża tyle, że miłości nie było zamiast słowa przeprasza lądowała u mnie na biurku koperta z kasą, lub inny drogi prezent - obrzydlistwo trwało to do momentu aż skończyłam 18 lat, wypieprzyłam przez okno wtedy nowiuteńki komputer ( prezent po kolejnej awanturze i bijatyce) calusieńką kaskę z koperty podarłam w drobny mak i rozsypałam w gabinecie ojczyma po czym spakowałam zabawki i opuściłam tą złotą klatkę ten marny przybytek rozkoszy i już nigdy do niego nie wróciłam....... łatwo nie było, ale się udało mam teraz dom i cudowną rodzinę....
tylko nerwica jak pokuta przypomina mi o tych latach upokorzeń!
Dla mnie motywacją była chęć zemsty i odegrania się za te wszystkie lata.... fakt trochę mnie to zgubiło bo żyłam przepełniona nienawiścią a to się zemściło na moim zdrowiu, ale satysfakcję też mam bo ojczym wróżył mi życie dziwki w kartonie po bananach na dworcu centralnym :roll: tymczasem skończyłam studia znalazła świetnie płatną pracę fajnego męża i mam cudownego synka i gdyby nie nerwica, bulimia i fobie..... ech nie można mieć wszystkiego
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 paź 2010, 22:22
Jaśkowa napisał(a):ojczym wróżył mi życie dziwki w kartonie po bananach na dworcu centralnym :roll:


Skąd ja to znam.
Mój ojciec swego czasu był PRZEKONANY, że się puszczam, jestem dziwką, czego nie omieszkał mi mówić, przypominać i mi tym dogryzać, mimo, że było to bzdurą.
Mimo wszystko do dziś tak naprawdę mam wrażenie, że nią jestem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 19 paź 2010, 22:30
no niestety takie teksty powtarzana non stop mogą człowiekowi nieźle obniżyć poczucie wartości, ale uwierz mi można choć teraz zapewne wydaje Ci się to mało prawdopodobne z tym wygrać, mocno trzymam za Ciebie kciuki... od jakiegoś czasu czyta to co piszesz i bardzo mi przypominasz mnie samą a dokładnie to co siedziało w mojej głowie jeszcze parę lat temu.....
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 paź 2010, 22:32
Jaśkowa, jestem chodzącym zaburzeniem i jak pomyślę ile terapii... czy warto, czy potrafię...
Teraz czujesz się inaczej?
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 19 paź 2010, 22:43
warto..... bez względnie warto!!! nie dla kogoś, czegoś, tylko dla siebie samej, ja sobie powiedziałam, że nie dam się zniszczyć komuś kto nie zasługuje nawet na moje splunięcie, że nie pozwolę się stłamsić tylko dlatego, że moja wrażliwość jest dużo bardziej zaawansowana niż innych ;). Bardzo długo walczyłam, terapie, leki ech nieskończona ilość.... potem spotkałam mojego męża... Chryste jaki ja mu dałam wcisk jakie piekło zgotowałam na początku bo strach przed zaufaniem zaangażowaniem był tak wielki, że potrafiłam tylko ranić, ale on był i trwał i znosił to wszystko bo wiedział co przeszłam, na jednej z terapii nauczyłam się o tym wszystkim głośno mówić, przestałam grać i udawać potraciłam znajomych, ale cóż oni warci skoro nie potrafili zrozumieć ci prawdziwi zostali i są. I nagle zaczęło być tak zwyczajnie to nie był spektakularne ozdrowienie jak na filmach ;) po prostu zwykły dzień zaczynał nie cieszyć, zaczęłam się uśmiechać, zaczęłam mniej płakać krzyczeć.
A potem urodził się Jaś, który stał się moi dopalaczem.... moim światełkiem w tunelu gdy demony wracały... i teraz wiem na pewno, że warto było i jest walczyć o siebie. Mocno w Ciebie wierzę!
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 paź 2010, 00:41
Jaśkowa, Aż chce się czytać takie słowa. Chce się jeszcze starać i "walczyć". Cieszę się,że jesteś szczęśliwa. Bo chyba możesz mówić o swoim szczęściu?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 paź 2010, 08:36
Zwijam się ze strachu a zaraz muszę wyjść na autobus, potem pks i kierunek Kutno.
Jezusieńku... :cry:

"Po co ja tu? Po co ja światu?
Z tym złym fatum - szlak w krąg desperatów
Ratuj me oblicze! gdyż niż mam i cienko kwiczę
Stratuj stryczek! gdyż krzyż nam postawią i znicze
A życzę sobie zasnąć i liczę że nastanie jasność
W psychice czarne myśli zgasną,
Powróci światłość - wtedy zrozumiem
Bo póki co nie umiem rozgryźć części choćby tej fobii... "

:why:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 20 paź 2010, 09:05
mmm owsianka z miodem
jacas
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do