Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 18 paź 2010, 13:12
Panna Modliszka trzymaj się kochana:)

Korba ja jestem w domu w którym sie wychowałam a czuję sie jak na obcej planecie

dzień jak codzień otwieram oczy i płaczę...boli mnie wszystko...chcę do szpitala! a jednocześnie zostać tutaj z mamą i dziećmi:(

[Dodane po edycji:]

jacas patrzyłeś co dają?
bo jak z wielką łaską to moze krople optymizmu Ci wstrzykneli:)
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 18 paź 2010, 13:16
jacas patrzyłeś co dają?
bo jak z wielką łaską to moze krople optymizmu Ci wstrzykneli:)

pielegniarka byla bardzo mila, nie sadze, zeby planowala mnie zabic :mrgreen:
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 18 paź 2010, 13:19
optymizm zabija?

hm...byłam pewna że daje siłę do życia :shock:
Piorunka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 18 paź 2010, 13:23
Krwiopij, żabko moja kochana :(

Oczywiście na dwóch godzinach angielskiego byłam nieobecna - biorąc pod uwagę, że miałam speaking to było to conajmniej żenujące. Nie mam siły, mam sieczkę z mózgu.
Stan warzywno-otępienny pełną parą, a chemia? A jutro?
Ponadto K miał dać znak życia na gg, bo się boję o niego. I co? I gówno :why:
Pierdolcie mnie wszyscy w dupe a ja się jeszcze nadstawię :why:

Chcę zdechnąć.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 18 paź 2010, 13:30
konczę szkołe zaocznie... ze względu na moją sytuacje nauczyciele wpisuja mi ze jestem obecna na zajeciach...a ja pojecia nie mam co na egzaminie bedzie ....masakra! myślałam ze dam rade pojechac teraz w weekand na zjazd ale dupa tam nie dam rady! nastepny w listopadzie.
Przyjaciele ze szkolnej ławy pisza za mnie prace kontrolne zebym chociaz zdążyła je przeczytac zanim oddadzą...nie dam rady:( a tak bardzo chciałam mieć to już za sobą kolejny raz zaczełąm i chyba nic z tego nie bedzie:(

[Dodane po edycji:]

chojrakowa nie zdychaj kochana...bo mi będzie smutno a ja już i tak zasmutana:(
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 18 paź 2010, 14:17
chojrakowa, Współczuję :(

Ja mam za chwilę Przedsiębiorczość.
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez soneta 18 paź 2010, 14:24
chojrakowa napisał(a):Krwiopij, żabko moja kochana :(

Oczywiście na dwóch godzinach angielskiego byłam nieobecna - biorąc pod uwagę, że miałam speaking to było to conajmniej żenujące. Nie mam siły, mam sieczkę z mózgu.
Stan warzywno-otępienny pełną parą, a chemia? A jutro?
Ponadto K miał dać znak życia na gg, bo się boję o niego. I co? I gówno :why:
Pierdolcie mnie wszyscy w dupe a ja się jeszcze nadstawię :why:

Chcę zdechnąć.



Nie poddawaj się.
Chociaż u każdego z nas KAŻDY zasrany dzień to walka - nie poddajmy się głupiej chorobie.
Niech nie ma tej satysfakcji, że nas ma całych w garści.
Trzymam za Ciebie kciuki ... :*
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 18 paź 2010, 14:42
kurde tak czytam wasze posty i sobie mysle, ze przy was to ja jestem okaz zdrowia psychicznego.. ale chyba majacze przez ladna pogode.

[Dodane po edycji:]

Ja mam za chwilę Przedsiębiorczość.

chodzisz do ekonomika?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 18 paź 2010, 15:10
Przeżyłam chemię, ale tylko dlatego, że trwała z niewyjaśnionych przyczyn tylko 30 min i cały czas pisałam.
Gasnę, wiecie?
Z dnia na dzień. Ostatnie podrygi zdychającej ostrygi.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 18 paź 2010, 15:19
niemądry, niestety, tu ani spacer ani seks nie pomogą. :(
I nie wiem co ma pomóc, już naprawdę nie mam pomysłu.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 18 paź 2010, 15:24
ja chcę do domu
ja chcę do domu
ja chcę do domu
ja chcę do domu
ja chcę do domu
ja chcę do domu
ja chcę do domu
ja chcę do domu
ja chcę do domu

PS - cieszcie się, że nie rozciągam forum :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 18 paź 2010, 15:30
niemądry, chyba, żeby mi żołądek odpadł :roll: :-|

Korba, <tulasss do serducha>
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 18 paź 2010, 16:34
chojrakowa, To jest urok lekcji indywidualnych, często dyktują po prostu i już nie ma więcej czasu.
Inaczej jest na lekcjach typu Polski i tych co są często.
Chojrakowa, jestem z Tobą w tym ;)

Znalazłaś plan, wiesz ile masz lekcji ??

Kasia, a gdzie jesteś ?
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 18 paź 2010, 16:46
Aaaaa motywacji, motywacji mi dajcie...wypożyczyłam duuużo mądrych książek w związku z drugim rozdziałem pracy mgr i tak sobie zalegają ..... nie mam mocy ani ochoty, zeby się za to zabrać, to będzie najbardziej nudny, naukowy rozdział z mojej pracy....bleeeee Obrazek
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do