Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 17 paź 2010, 19:28
no wlasnie, wiec o co sie rozchodzi? dupe mozna pokazac, a tatuazu na klatce nie? ooo ludzie. albo ja jestem taki popierdolony, albo ludzie
jestem pewien ze teraz ta 60-letnia pielegniarka sie onanizuje wspominajac widok kawalka mojego cycka
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 17 paź 2010, 19:44
dodatkowe skurcze w sercu, uczucie zamierania serca i cały chodzę :why: :why: :why: . czułem się jakbym umierał ....
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krwiopij 17 paź 2010, 19:50
Tatusiu,tatusiu,zabierz mnie do domu.
Krwiopij
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 17 paź 2010, 19:53
Krwiopij napisał(a):Tatusiu,tatusiu,zabierz mnie do domu.

Haniu, juz ide!! :lol:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 17 paź 2010, 19:55
jacas napisał(a):no wlasnie, wiec o co sie rozchodzi? dupe mozna pokazac, a tatuazu na klatce nie? ooo ludzie. albo ja jestem taki popierdolony, albo ludzie
jestem pewien ze teraz ta 60-letnia pielegniarka sie onanizuje wspominajac widok kawalka mojego cycka


Chyba ludzie...

Mnie tez dziwi ten ludzki wstyd i hamulce. Ja rozbieram sie normalnie np. w saunie i nie robie z tego tragedii. Dziwia mnie ludzie, ktorzy zawsze i wszedzie oslaniaja sie od stop do glow recznikami, czekaja w dlugiej kolejce do przebieralni na basenie, zamiast rozebrac sie przy szafkach itp...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 17 paź 2010, 19:56
a ja po kolejnym dniu męczarni jutro rano najpierw idę na badania krwi morfologia i bolerioza a potem do psychiatry może uda i się dostać bo akurat jutro przyjmuje moja pani Dr. Nie mam zamiaru dalej się męczyć mam co prawda dwa opakowania citalu i półtora zoloftu w domu plus hydro w syropie, ale sama nie chce a własną rękę brać poza tym nie wiem, który miałabym brać oba były dobre choc większy "sentyment" mam do zoloftu ;) poza tym jakieś benzo na ewentualny atak przy efektach ubocznych by się przydał a tego brak......
chciałam Was jeszcze o coś zapytać mnie po mimo bardzo złego samopoczucia ( choruje 8 lat w międzyczasie kilka remisji bez leków) dopadają wyrzuty sumienia, ze znowu leki muszę zacząć brać, że znowu nie dałam rady to jest okropne bo oczywiście moja świadomość choroby przez te wszystkie lata wzrosła, ale w obliczu ataku nadal jestem bezradna choć tak bardzo już nie panikuje. Pamiętam, że jak brałam poprzednio leki i zdarzyło mi się wziąć benzo to czułam się fatalnie psychicznie dla nie to była porażka, że nie dałam rady bez. Teraz znowu am te myśli niby ma dość idę do lekarza, ale postrzegam to jako porażkę, że znowu leki muszę brać.......
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 17 paź 2010, 19:57
Niektórzy są bardziej wstydliwi inni mniej....

[Dodane po edycji:]

Jaśkowa, Ja też tak mam... wogóle czuje się gorszy od innych bo mam nerwice :(
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 17 paź 2010, 20:03
chciałoby się napisać fajnie, że nie tylko ja tak mam.... ale oczywiście bardzo mi przykro, że też Cię męczy to cholerstwo :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 17 paź 2010, 20:06
asdf, mam dzis to samo.Wogole od kilku dni mam kolatania i ,,szarpniecia'' serca;/
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 17 paź 2010, 20:08
jaszczur ale sie blady zrobil :o skore bedzie zaraz zrzucal :)



jak zrzuci bedzie mial piekne kolorki :105:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 17 paź 2010, 20:10
Jaśkowa napisał(a):chciałam Was jeszcze o coś zapytać mnie po mimo bardzo złego samopoczucia ( choruje 8 lat w międzyczasie kilka remisji bez leków) dopadają wyrzuty sumienia, ze znowu leki muszę zacząć brać, że znowu nie dałam rady to jest okropne bo oczywiście moja świadomość choroby przez te wszystkie lata wzrosła, ale w obliczu ataku nadal jestem bezradna choć tak bardzo już nie panikuje. Pamiętam, że jak brałam poprzednio leki i zdarzyło mi się wziąć benzo to czułam się fatalnie psychicznie dla nie to była porażka, że nie dałam rady bez. Teraz znowu am te myśli niby ma dość idę do lekarza, ale postrzegam to jako porażkę, że znowu leki muszę brać.......


Ale dlaczego uwazasz, ze to porazka? Niestety nerwica jest choroba przewlekla ze swej natury. Mimo, ze szczesliwcom daje ochlonac na wiele miesiecy, ja zawsze wiem, ze kiedystam wroci, po to, by znow odpuscic;) Jesli masz inna chorobe przewlekla, np wrzody, to tez przestajesz brac na pewnien czas leki, po to by znow do nich powrocic. A nerwica to taka sama choroba, jak i inne:)
Jesli nerwica rozwija sie u Ciebie, na tle jednego organu, a nie wielu, pomocne moze okazac sie czasowe branie lekow na te "przypadlosc"-np. lekow na astme w przypadku dusznosci, lekow, ktore sprzyjaja lepszemu ukrwieniu glowy (w przypadku stanow omdleniowych itp.itd) Na mnie ten trick zawsze dziala-uniknelam dzieki temu psychotropow, w tym nawrocie choroby:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 17 paź 2010, 20:11
Kurde - też tak macie, że was w centrach handlowych łapie ? 3 razy byłem i 3 razy zawroty głowy itp. :roll:
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 17 paź 2010, 20:24
asdf napisał(a):Kurde - też tak macie, że was w centrach handlowych łapie ? 3 razy byłem i 3 razy zawroty głowy itp. :roll:


Mnie lapie wszedzie, za wyjatkiem domu (oczywiscie jak mam nawrot choroby-teraz na szczescie jestem wolnym czlowiekiem i chodze wszedzie bez obaw:)) Szczegolnie wlasnie w centrach handlowych i komunikacji miejskiej.

Zastanawialam sie dlugo dlaczego tak wlasnie jest i doszlam do wniosku, ze w moim przypadku chodzi o to, ze boje sie reakcji ludzi na moj ewentualny mega atak. Tyle, ze nie chodzi o reakcje w rodzaju: "To jakis psychol";) ale o ich paniczna reakcje w odpowiedzi na moja panike. Np. "O Boze, ta dziewczyna zemdlala-co sie dzieje??? Moze ma zawal!Teraz mlodzi tez miewaja! Wezwac pogotowie? Czy jest tu jakis lekarz?Gdzie jest ochrona?" itp, itd. i juz widze ten tlum spanikowanych i ciekawskich ludzi nade mna:D Chyba bym wyladowala w wariatkowie po takiej akcji, dlatego jak mam nerwice z obawa chodze w zaludnione miejsca. Wole chodzic tam, gdzie ludzi jest malo, a do domu blisko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 17 paź 2010, 20:27
ale czemu akurat centra handlowe :roll: :why:
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do