Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Plany dnia dzisiejszego

przez cinnamon_inspiration 22 maja 2007, 10:44
Cześć

Zobaczyłam taki topic na innym forum i postanowilam przekopiować.

Ja dzisiaj

+ Rano i wieczorem bede cwiczyc joge i rytualy tybetanskie (mistycznie brzmi ale zwykle cwiczenia)
+ Zrobie tlumaczenia na strone o Czeczenii
+ Zrobie sobie wizualizacje i afirmacje
+ Zaczne na moim blogu pisac wylacznie pozytywne notki
+ pouczę się
+ poczytam trzy książki albo i więcej :)
+ zrobie sobie popoludniową sieste
+ posprzatam w szafie i schowam zimowe ubrania

wszystko inszallah (jak Bóg pozwoli) jak powiadaja arabowie

a jak u was?
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez Ramanujan 22 maja 2007, 11:06
Ja zaraz jadę do Wrocławia na spotkanie z kolegą-klerykiem. Jak wrócę to bedę musiał odpocząć po podróży, trochę posprzątać i poczytać gazetki. Wieczorem pewnie pobuszuję po internecie i wejdę na gg. Taki oto bedzie szymonowy dzień Anno Domini 22 maja 2007 roku :lol: .
Ramanujan
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 maja 2007, 11:45
Nie chce mi się szukać kilkadziesiąt stron wstecz... ale pisałeś o grupie na studiach, jak zaprosili cię do stolika, bardzo miło spędziłeś czas, potem gdzieś poszliście itd. - czy wtedy byłeś wyśmiany? Sorry, że łapię Cię za słowa, ale zastanów się po pierwsze: czy jest tak źle jak piszesz, po drugie: przez jakich ludzi zostałeś wyśmiany a przez jakich nie (a to powinno być dla ciebie nauczką z kim trzymać a z kim nie)

Wyjaśnie sytuacje:u nas w grupie utworzyly się 2 grupy ;) -jedna grupa składa się z ludzi którzy są ok,a druga z tych którzy są sztuczni itp.
Akurat wtedy byłem z tą 1 grupą i bylo spox... <teraz znowu chyba mam gorszy kontakt z nimi...niż te kilka tygodni temu..ale to moja wina bo znowu nie potrafie się przełamać co do niektórych osób>....tylko że oprocz tej jednej grupki osób która mnie <chyba>szanuje...to nie mam praktycznie nikogo kto by mnie normalne traktował<mówie o realu>. ....tzn.wszyscy oprocz nich się ze mnie śmieją....śmieją się bo-nie podobam im się,bo mają już taki głupi charakter że sie śmieją z każdego kto im się nie podoba,bo każdego mają głęboko w d.... i uważają że są lepsi od innych....Na szczęście nie wszyscy ludzie śmieją się z innych...
Dobrze,że mam Was-przyjaciół z forum....jesteście kochani ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tygryska 22 maja 2007, 12:49
Darku zawsze z którejś ambony jest się wyklętym. Pustakami nie ma co sobie głowy zawracać. Ważen że jest grupka która ma podejscie ok.

Jeju co za gorąc :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez marmarc 22 maja 2007, 13:30
Nie ma obowiązku być lubianym i lubić wszystkich w grupie na roku. Ważne mieć 2-3 prawdziwych przyjaciół, i jeszcze kilka osób do pogadania.
Ja swoich przyjaciół poznałem chyba na tej zasadzie, że ludzie podobni się grupują - myślący z myślącymi, a plastikowi z plastikowymi. Los nas ze sobą zetknął, pod postacią planu zajęć, i tak zostało. Potem poznajesz fajnych znajomych twoich fajnych znajomych, i tak znasz kolejne parę osób.
Ci przyjaciele to bardzo ważna sprawa. Trzeba dbać o takie przyjaźnie, nawet może za cenę lekkiego bycia wykorzystywanym. Powiem więcej, że takie przyjaźnie są też ważne po studiach - w dzisiejszych czasach trudno się zaprzyjaźnić z kolegą z pracy, nawet z podobnej grupy wiekowej, a może szczególnie - jest zawsze jakaś rywalizacja o kasę i awanse itp. A to wszystko nabiera jeszcze większego znaczenia dla lękowych.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez maiev 22 maja 2007, 13:47
Witajcie wszyscy. Znowu mnie cały weekend nie było i mam mnóstwo do czytania - na razie jestem kompletnie nie w temacie. Ale mój mąż "nadrabia dzieciństwo" i całe weekedny gdzieś się szlajamy. 9a to zoo, a to wesołe miasteczko, albo jakiś koncert). Odbiło mu - i dobrze. tylko najgorsze jak po tych dniach zabawy okazuje się ze znowu nie ma nic do roboty i jest szara rzeczywistość. Ale tak jak się uśmiałam w niedzielę to juz dawno (bardzo) mi się nie zdarzyło. Super świetne uczucie jak się czlowiek nie przejmuje co ci ludzie obok (znajomi i nie) sobie tam myslą. Mój szwagier ze swoją panną patrzyli na nas oboje trochę dziwnie, ale już lece się przejmować nimi. Ale naprawdę - żebym jak na trzeźwo tyle gadała ;) - to jakies niesłychane.
człowiek nerwica napisał(a):ku..a dlaczego nie moge być innym człowiekiem.....

tylko niech ci nie przyjdzie do głowy zmieniać się tylko dlatego że ludziom coś się w tobie nie podoba - zawsze się przecie znajdzie ktoś dla kogo bedziesz "nie taki". Powoli, powoli zaakceptujesz siebie (bo przecież nad tym pracujesz) i nie będziesz chciał być nikim innym. ;)
Brawa dla gusi po raz kolejny. ;) Naprawde jesteś wytrwała - tyle wytrzymać w jednym miejscu. Wiedziałam że dasz radę. :D

Straszna duchota dziś - już mam dość a do wieczora jeszcze ...hoho.
A ja musze posadzić drzewko, bo mąż mi wczoraj kupił w szkółce. Kosztowało majątek (jak na drzewko) i jak się nie przyjmie to ....nie wiem właściwie co. :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 22 maja 2007, 15:44
Gusia,ty też jesteś silna,tylko jeszcze boisz się w to uwierzyć ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez ashley 22 maja 2007, 15:57
Kriss napisał(a):No i wlasnie dzien zapowiada sie nie fajnie ;p

I co bylo tak fatalnie? :smile:

Kriss napisał(a):ehh czemu ja musze sie wszystkim przejmowac tyle czasu przed? ;p

Pracuj nad tym to będzie coraz lepiej:)
minako89 napisał(a):może powinnam sprobowac jednak wyjśćz domu i nawiązać od nowa z nimi kontakt?

Jasne że powinnaś!!! :smile:

Tygryska napisał(a):Cytat:
na to nie pomaga posiadanie pięknej dziewczyny, przyjaciół, pieniędzy itd. To może tylko złagodzić ten ból który w nas siedzi.

Myslę że sporo w tym racji. Ten ból zapuscił korzenie gdzieś głęboko w nas i tam trzeba się z nim rozprawić.

Zgadzam się z tym, że z bólem trzeba się rozprawić, ale te inne rzeczy też są ważne. Ja jak bylam w stanie ciężkiej depresji to spotkanie z chlopakiem czy przyjaciólką bardzo dobrze mi robilo. A już wypad z paczką to w ogóle :)
Tygryska napisał(a):dzisiaj mamy kulturę mc donalda - wszystko ma być szybko, sprawnie, bez wysiłku.

Hehe mamy ;) ale o prawdziwą przyjaźń warto się starać nawet jak
to zajmie sporo czasu.

gusia napisał(a):praktycznie to ja sama nadal nierozumię siebie ale jestem napewno silniejsza

Zrozumiesz z czasem ;)
gusia napisał(a):,koło d***y lata mi to co ktos o mnie myśli ,jak mnie widzi ,odbiera,ja zaczynam akceptowac siebie,taką jaką jestem ,właśnie taką i ....i co? Qrcze jest fajnie :)

BRAWO GUSIA! :D Każdy z nas powinien do tego dojść. Jak przejmujemy się innymi to potem to się na nas źle odbija, jedną z najważniejszych rzeczy jakich musimy się nauczyć to wlaśnie dystans i olewatorstwo. To jest cholernie ważne. Jest fajnie, bo wlaśnie jak patrzymy na siebie a nie na innych to wtedy jesteśmy szczęśliwi (nie mam na myśli egoizmu).

człowiek nerwica napisał(a):grupki osób która mnie <chyba>szanuje

no i po co to chyba?

człowiek nerwica napisał(a):śmieją się bo-nie podobam im się,bo mają już taki głupi charakter że sie śmieją z każdego kto im się nie podoba,bo każdego mają głęboko w d.... i uważają że są lepsi od innych....Na szczęście nie wszyscy ludzie śmieją się z innych...

Widzisz oni tak z wieloma osobami postępują. Więc Ty też takim nie okazuj szacunku i olej ich. Przypominam Ci o Twoim punkcie przyczepu, bo to świetne podejście ;)
Róża napisał(a):Gusia,ty też jesteś silna,tylko jeszcze boisz się w to uwierzyć

No wlaśnie, nie bój się ;)
maiev napisał(a): Odbiło mu - i dobrze

Ja kocham jak komuś odbija w tym pozytywnym sensie rzecz jasna :D
Fajnie, że się tak wybawilaś.
maiev napisał(a):Super świetne uczucie jak się czlowiek nie przejmuje co ci ludzie obok (znajomi i nie) sobie tam myslą.

Super świetne. Kiedyś takie uczucie będzie u mnie codziennością :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Róża 22 maja 2007, 16:03
To ja się zbieram na to durne zebranie.Sprawozdania wam chyba zaoszczędzę ;) Pa.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 maja 2007, 16:06
minako89 na pewno zechcą ;) Wiem to po sobie... ci dobrzy ludzie, którzy mogą być prawdziwymi przyjaciółmi potrafią wybaczyć naprawdę wiele. Spróbuj, a na pewno się uda :D
gusia napisał(a):ale akceptuję juz siebie ,taką jaka jestem

A ja Cię lubię taką jaką jesteś... i z tym wtapiam się w tłum osób na tym forum ;) świetnie że wreszcie siebie akceptujesz :D
Kriss napisał(a):Macie tak czasem ze budzicie sie chwile przed czasem jak ustawicie budzik i jestescie przeleknieni albo cos?

Rzadko ale tak...
Róża napisał(a):A ja dzisiaj będę siedziała kilka godzin na głupim i nudnym zebraniu spóldzielczym.Chyba się skręcę na krześle.Nienawidzę siedzieć w jednym miejscu tak długo.Ratunku!!

No... na pewno da się przeżyć... ja siedziałem dzisiaj na maturze bite 4 godziny! (nie licząc półgodzinnej przerwy w międzyczasie :P ) Myślałem że tam w jednym miejscu na jednym fotelu korzenie zapuszczę :lol:

Darek postaraj się przełamać do tej ok grupki... naprawdę można, ale powiedz sobie raz a konkretnie - to ty będziesz rządzić a nie nerwica!
marmarc napisał(a):Trzeba dbać o takie przyjaźnie, nawet może za cenę lekkiego bycia wykorzystywanym.

Przyjaźń przecież polega też na wzajemnym wsparciu (tylko żeby ono było wzajemne a nie jednostronne).
maiev napisał(a):Straszna duchota dziś - już mam dość a do wieczora jeszcze ...hoho.

Co jakiś czas łapię się na tym że wstaję, żeby otworzyć okno, a to okno już otwarte :P ale ogólnie wolę upały od chłodu (no chyba że -20 + dużo śniegu - zimą).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 22 maja 2007, 16:12
Piotrek napisał(a):ale ogólnie wolę upały od chłodu

no to tak jak ja. Ale "szalony" upał daje w kość.
Jak tam po "kabarecie informatycznym" co??
ashley napisał(a):Kiedyś takie uczucie będzie u mnie codziennością :)

też sobie to powtarzam. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 maja 2007, 16:16
Temat 'Mój dzisiejszy dzień' mówi o całym dniu, czyli zarówno o planach jak i o tym, co w danym dniu było. Doklejam 'Plany dnia dzisiejszego' do 'Mój dzisiejszy dzień' ;)
PS. komentarze na temat złączenia tematów lub nie, a nie dotyczące samego tematu zostały usunięte
Ostatnio edytowano 22 maja 2007, 19:31 przez IceMan, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 22 maja 2007, 18:17
A ja dzisiaj postanowiłam sobie zrobić przyjemność :mrgreen:
Zwiałam z zajęć ;)
Kupiłam sobie farbę do tkanin, żeby poprawić napisy na koszulce.
Kupiłam sobie papier, żeby wydrukować zdjęcia ze znajomymi, co planowałam od dawna, bo zauważyłam, że sporo osób tak robi. Ja oczywiście bym na to nie wpadła, wszystkie ulubione zespoły z autografami wiszą, ale znajomi? Zawisną :mrgreen: A ja sprawy sobie nie zdawałam, że u paru osób wiszę. Heek! :shock:
Siedzę teraz w programie graficznym i uczę się nowych funkcji (np. łączenia czarnobiałego z kolorowym).

Mama jest w nienajlepszym nastroju (chyba przez upał), ale próbuje się przełamać, żeby zaprosić trochę krewnych na imieniny :smile:

A ja znalazłam już wystarczającą ilość osób, które mi współczują, więc mogę spokojnie biegać, żartować albo po prostu nie mieć nic więcej do powiedzenia :D No i "Kryminalnych" na DVD 8)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 maja 2007, 19:09
[quote"maiev"]Jak tam po "kabarecie informatycznym" co?? [/quote]
Całkiem dobrze, a biorąc pod uwagę, że uczyłem się na to tylko wczoraj (luz bo nie jest mi potrzebna do niczego teraz - przedtem była ale się rozmyśliłem) - wspaniale :P
Amy Lee napisał(a):Siedzę teraz w programie graficznym i uczę się nowych funkcji (np. łączenia czarnobiałego z kolorowym)

A jaki? ;) (program)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do