Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 20 maja 2007, 21:09
Amy Lee ambicja! Ale zastanów jak bardzo jesteś ambitna i czy czasem nie za bardzo.

Darek kiedyś jedna plastikowa grupa nazwała mnie ciotą. Znając usposobienie i tryb życia owej plastikowej grupy zostałem ciotą bo się jeszcze nie pie*****łem z pierwszą lepszą... ot co - totalne dno się odezwało i nie przejmowałem się. Ty też olej temat. Dobrze, że nie zareagowałeś, bo z takimi nie należy wdawać się w ogóle w dyskusje, bo nie są warte twojego zainteresowania. W twoim przypadku może te bravo girls zobaczyły normalnego człowieka i skomentowały twoją odmienność od nich... bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:12 pm ]
Ewik 22 napisał(a):Po pierwsze (bo znowu zapomnę) PIOTREK bardzo mi się podoba twoje nowe wcielenie....

dziękuję :oops:
Ewik 22 napisał(a):Znikam do soboty!!!!!
Będę przez cały tydzień u taty a tam nie ma netu...

No to trochę od nas odpoczniesz :P ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 20 maja 2007, 21:43
Darek- takie dziewczyny się poprostu olewa. Puste to takie...
Ja na dzisiejszy dzień mialam inne plany, ale mi nie wyszly. Jakoś nie moglam się przemóc, przebić przez to. Ale za to sie bardzo dobrze przygotowalam na jutro do szkoly. Ostatnio uslyszalam od bardzo ważnej osoby dla mnie, że nie można się buntować jak nie zawsze coś wychodzi tak jakbyśmy tego chcieli, bo czasem to że teraz akurat nie wyjdzie ma jakiś glębszy sens. I tylko Bóg o tym wie. Więc jestem spokojna i wierzę, że ten problem rozwiąrze się dobrze. Ufam Bogu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez jevii 20 maja 2007, 21:54
ashley napisał(a):nie można się buntować jak nie zawsze coś wychodzi tak jakbyśmy tego chcieli, bo czasem to że teraz akurat nie wyjdzie ma jakiś glębszy sens


Hm, coś w tym jest. Faktycznie, nie warto "drzeć kotów",
jednak czasem nie ma innego wyjścia i wewnętrzne
poczucie obowiązku pcha nas do działania.



_______
"Tak, tak, mam skłonności narcystyczne. Z góry przepraszam".
Blog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 20 maja 2007, 23:52
człowiek nerwica napisał(a):Ehh i w ogóle nie rozumiem dlaczego jestem obrażany przez innych...

Aż trudno uwierzyć, że dorośli ludzie zachowują się jak wredne dzieci z podstawówki.

Piotrek napisał(a):Amy Lee ambicja! Ale zastanów jak bardzo jesteś ambitna i czy czasem nie za bardzo.

...bo wszystko wyolbrzymiam? Jak ma być dobrze, to dobrze nie wystarczy, ma być epicko, hollywoodzko i nie wiem jak, a jeśli źle, to koniec świata.

Fantastyczne popołudnie, nie ma co... :roll: Popłakałam się dzisiaj ze 3 razy. Tłumaczyłam rodzicom, jak bardzo się boję, że nikomu oprócz nich na mnie nie zależy i moi wszyscy znajomi na pewno by mnie zostawili, gdybym tak nie zawracała im głowy swoją osobą...

No nic, mama mi dała Sulpiryd (swój, co nie) i obejrzeliśmy Kryminalnych na DVD.

Reasumując: boję się, że już nigdy nie zobaczę faceta, którego kocham, a którego mi mądrzy ludzie mi zupełnie słusznie kochać odradzają, o sesji za miesiąc nie wspomnę, no i nikt nie będzie chciał ze mną jechać na wakacje. A oczy szczypią jak nigdy... :roll:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 maja 2007, 01:35
Heh a mowilem już kiedyś że nienawidze tego jak ktoś się całuje publicznie itp.?....bo dzisiaj jeszcze bardziej sie zdolowalem stojąc na dworcu i patrżąc na szzęśliwych ze sobą ludzi....milość nie jest dla mnie....jestem jaki jestem,nie potrafie nikogo zainteresować swoją osobą....podczas gdy inni to potrafią.,,,wszyscy inni się podobają kobietom...ja.....nie mam prawa sę podobać... żadne zmiany kosmetyczne nic tutaj nie zdziałają....czuje się inny od wszystkich ludzi na świecie....ja jestem jakimś człowiekiem skazanym na los pełen okrucieństw,cierpienia,samotności...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez slitzikin 21 maja 2007, 06:57
Nie, Ty to sobie wmówiłeś. A to w ogóle nie jest prawda. Mam kumpla który ma piękną i fajną dziewczynę, chociaż wygląda, jak powiedział inny kolega, "na takiego, który jedyne co może wyrwać to grzyba w lesie". Po prostu zdobył się na odwagę i podszedł porozmawiać, wydał się jej interesujący.

Czasem trzeba przestać biadolić i mieć zwyczajnie w dupie jakieś plastikowe laski, kolesi sresi i być sobą. Wygląd fizyczny jest ważny owszem, ale nie chodzi tu o to żeby być Kenem, tylko żeby nie być brudasem, niechlujem. Wszyscy na świecie są piękni tylko Ty nie jesteś? Proszę Cię :D.

Amy Lee - nie płacz, nam na Tobie zależy :D. Jakbyśmy pojechali wszyscy na obóz to chcielibyśmy z Tobą porozmawiać i nie musiałabyś się nam narzucać. Poza tym jak panna ze swojego avatarka musisz wierzyć w swoje marzenia, wtedy pomagasz im się spełnić :). Nie jestem w temacie, ale wiesz, może spotkasz jeszcze tego gościa, a jak nie, to jest jakieś 10 milionów innych w Polsce, może troszkę mniej :D, gdzieś tam musi się czaić ten jeden :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Tygryska 21 maja 2007, 08:49
Amy Lee przytulam, będzie dobrze.

Darekco ty mówisz :? Potrafisz zainteresować, nie bój się. Uszy do góry. Ja nie lubię jak pary się publicznie obśliniają :? niektórzy naprawdę przesadzają. A co do dołowania się to chyba każdy tak ma że czasem nie może patrzec na szczęscie innych, smutno się robi bo tej osoby nie ma obok itd. ale szkoda życia na smutki.
Ja byłam zdołowana po wizycie u siostry. Mają własne mieszkanie, naprawde super, prace itd. A ja co ?Gniote się z siostrą w jednym pokoju i żeby mieć kawalerkę zadłużę się na 20 lat. Chciało mi się wyć. No ale trzeba iść dalej, otrząsnełam się i staram się skupić na tym co pozytywne i na tym co mam do zrobienia.
Trzymaj się Darku!

Powiem wam że moje podróże nie były takie złe ;) Jakoś przeżyłam to i urocze spotkanka rodzinne, ale cieszę się że już poniedziałek, w tygodniu mam więcej spokoju bo rodzinka nie siedzi cały dzień w domu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Lusi 21 maja 2007, 09:46
Już z samego rana szlag mnie trafił!
Poszłam do lekarza, na wizyte czekałam 2 miesiące a oni ku**a strajkują! Pielęgniarka mi mówi że w telewizji mówili. Przecież ja nie siedzę na okrągło przed telewizorem! A wiadomości wogóle nie oglądam bo mnie denerwują! Pytam ją dlaczego nie powiadomili pacjentów a ona że to ja sama muszę się dowiadywać. Myślałam że ją tam rozniosę: ja muszę!
Zmarnowałam tylko 2 godziny.
Dobra już mi przeszło.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez Amy Lee 21 maja 2007, 09:59
slitzikin napisał(a):może spotkasz jeszcze tego gościa, a jak nie, to jest jakieś 10 milionów innych w Polsce, może troszkę mniej :D

Ja wiem, mnie jest potrzebny ktoś podchodzący do życia na luzie, a wewnętrznie silny i niezawodny, a na pewno nie ktoś, kto zgrywa twardziela a sobie sam ze sobą kompletnie nie radzi... No ale ja się musiałam zakochać w tym, jeszcze z poczuciem mitycznej łapy przeznaczenia nad głową, bo "coś" w tym jest, było, miało być <gulp>. (Za dużo filmów i powieści XIX-wiecznych). :roll:

No ale wracam do moich tabletek nasennych (melatoniny i valerinu). Nie zasypiam po nich szybciej czy łatwiej, ale budzę się duuużo spokojniejsza :smile: W prawdzie budzik nie zadzwonił, trochę się spóźniłam i jeszcze przedrzemałam kawałek zajęć (ależ jaki to był spokojny sen!), ale czuję się fajnie.

Darek, jak słusznie zauważyłeś, to są twoje odczucia na temat własnej osoby, czyli niby dlaczego akurat tak miałoby być? Pewnie wcale nie jest. Z wszechświatem nigdy nic nie wiadomo, ale nie warto się nastawiać na najgorsze. (Łapa!)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 maja 2007, 10:13
Amy Lee napisał(a):...bo wszystko wyolbrzymiam? Jak ma być dobrze, to dobrze nie wystarczy, ma być epicko, hollywoodzko i nie wiem jak, a jeśli źle, to koniec świata.

Coś w tym rodzaju... wolałem sformułować to w taki sposób, że po prostu chcesz, żeby wszystko było idealnie i wszystko było załatwione na czas. Dobre cechy, ale znając ludzi dookoła to tylko się z takimi cechami namęczysz.
Amy Lee napisał(a):moi wszyscy znajomi na pewno by mnie zostawili, gdybym tak nie zawracała im głowy swoją osobą...

A guzik prawda! Gdyby twoi znajomi mieli takie podejście, to byś nie miała znajomych i wszystko!

Darek kiedy ty wybijesz sobie takie myślenie z głowy? Już pisałem Ci wiele razy, a w sumie nie będę się powtarzać po przedmówcach. A co do par, to po prostu nie zwracaj uwagi. Proste. Jeśli będziesz sam drążyć temat to temat będzie Cię palił. Jeżeli postarasz się nie myśleć o tym, to nawet nie zwrócisz uwagi.

Tygryska no to miłego leniuchowania!

Lusi niech tych wszystkich lekarzy szlag trafi!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 21 maja 2007, 14:07
człowiek nerwica napisał(a):....ja jestem jakimś człowiekiem skazanym na los pełen okrucieństw,cierpienia,samotności...

Nie sądzę.

slitzikin napisał(a):Nie, Ty to sobie wmówiłeś. A to w ogóle nie jest prawda. Mam kumpla który ma piękną i fajną dziewczynę, chociaż wygląda, jak powiedział inny kolega, "na takiego, który jedyne co może wyrwać to grzyba w lesie". Po prostu zdobył się na odwagę i podszedł porozmawiać, wydał się jej interesujący.
No wlaśnie Darek, Slitzikin ma rację. Każdy jest inny i każdemu podoba się coś innego. Ty też na pewno możesz się komuś spodobać - jak każdy inny czlowiek ;)

Piotrek napisał(a):Amy Lee napisał:
...bo wszystko wyolbrzymiam? Jak ma być dobrze, to dobrze nie wystarczy, ma być epicko, hollywoodzko i nie wiem jak, a jeśli źle, to koniec świata.

Coś w tym rodzaju... wolałem sformułować to w taki sposób, że po prostu chcesz, żeby wszystko było idealnie i wszystko było załatwione na czas. Dobre cechy, ale znając ludzi dookoła to tylko się z takimi cechami namęczysz.

Popieram, w tym świecie chyba nie ma miejsca na idealność. A jak będziemy do niej dążyć to to nas może zgubić. A hollywoodzko może być tylko czasem bo gdyby bylo caly czas to staloby się czymś oczywistym i nie cieszylo by nas tak bardzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Amy Lee 21 maja 2007, 15:02
Piotrek napisał(a):A guzik prawda! Gdyby twoi znajomi mieli takie podejście, to byś nie miała znajomych i wszystko!


Ale to jednak tylko znajomi, a nie przyjaciele, którzy sami wpadają oknem kiedy są potrzebni, albo mówią, że nie mogą beze mnie żyć... (pfff, rozmarzyłam się) :roll:

Jako, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że facet nie chce ze mną rozmawiać (ale ja nic złego nie zrobiłam!), nie będę robić dodatkowego zamieszania, odczekam do końca tygodnia, zadzwonię, jak nie odbierze to wyślę długiego pożegnalnego esemesa z rozbudowaną puentą.

A na razie... deprim i coca-cola ;)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez slitzikin 21 maja 2007, 17:03
Amy Lee a wiesz jak trudno mieć prawdziwego przyjaciela? Jak się tak dobrze zastanowić to ciężko przychodzi nazwanie kogoś przyjacielem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez bell 21 maja 2007, 17:22
to chyba mam ogromne szczescie posiadania przyjaciolki od przedszkola. znamy sie juz 17 lat i od tylu lat przyjaznimy sie na dobre i zle. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 mar 2007, 09:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Przeskocz do