Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 maja 2007, 23:59
człowiek nerwica napisał(a):poza tym czułem jakby ona nie chciala ze mną gadać...

Ona była speszona całą sytuacją!!! A nie że nie chciała z Tobą gadać :P Wybij to sobie z głowy.
człowiek nerwica napisał(a):zdobyłem się na odwage i zagadałem do niej

eee... no to cały dzień na + ;)
człowiek nerwica napisał(a):gdyby nie jeden kolega który podszedł i zażartował"Co wy tak ze sobą romansujecie?"

standard (niezbyt przyjemny) :?
człowiek nerwica napisał(a):zresztą w ogóle czułem że nikt nie chce ze mną gadać

bo to ty nie chciałeś gadać...
człowiek nerwica napisał(a):poza tym w pociągu stary kolega udawał,że mnie nie widzi

olać
człowiek nerwica napisał(a):pewnie sie wstydził znajomości ze mną....przecież to zrozumiałe...

olać
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Tygryska 19 maja 2007, 10:31
Piotrek nie poznałam cię, odmieniony jakiś jesteś ;)

Darek wielki + za przełamanie się, możesz byc z siebie dumny, ja rozumiem że chciałbys żeby odrazu było super ale po mału, spokojnie. Co do starego kolegi to równiedobrze mógł się wstydzić że nie ma nic ciekawego o sobie do powiedzenia, kto wie co mu we łbie siedzi, nie ma co się przejmować.

Ja poroszę dziś o trzymanie kciuków.Jadę dziś pod Warszawę: 40 minut w jednym autobusie i 30 drugim :roll: Mam nadzieję że moje lęki mnie nie zjedzą totalnie. Nieznoszę autobusów :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Mizer 19 maja 2007, 11:57
Potem poczytam Wasze posty..

na razie sie pochwale, że mam trzy guzy, jestem poobijana i wszystko mnie boli.

W sam środek kotła weszłam z trzy rozmiary za dużymi glanami i zero równowagi. Srajtaśmą wypchałam, ale jeszcze nie działały.

Chyba z tonę chłopa pobiłam, nawet nieźle ze mną, jakoś nie czułam sie tam uciśniona XD
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bibi 19 maja 2007, 12:53
Mój dziejszy dzień......
Wstałam o 6 rano - chodź na codzień nie muszę, bo nie pracuję. Szybki prysznic, makijaż, plecak na plecy i na rower.:)
Lubię piątki :) mają coś w sobie...Chyba to, że to juz weekend i można się zrelaksować, ( tyle, ze ja już się relaksuję 2 miesiące)
Tym razem musiałam roznieść za córkę ulotki --bo ona leży w klinice we Wrocławiu i wraca dopiero w niedzielę. Pewnie nie będzie miała jeszcze siły wstać.
W wyznaczonym miejscu zaparkowałam moim dwukołowcem i odebrałam gazetki. Zostało mi jeszcze je złożyć i poroznosić. Myślałam że starczy mi czasu do 12 ale nie brałam po uwagę tego że podczas układanie ich w kiosku mojej siostry będzie siedzieć jej maź i trochę się zagadamy. Nie brałam pod uwagę również tego, że w PKPS-się gdzie ostatnio pracowałam będzie dostawa żywności i trzeba będzie moim kochanym starszym paniom pomóc tę żywność przenosić z tira do lokalu. Zeszło mi do 14. Podczas przenoszenia tych 6 ton żarcia dostałam telefon od mojego taty, ze jest niedysponowany i nie da rady zmienić mamy w ich firmie…więc jeżeli bym mogła….ależ oczywiście tato zmienię mamę bo przecież nie będzie ona siedziała do wieczora w tym upale. Siedziałam sobie w tej pracy i czytałam gazetki i zastanawiałam się kto to lokum zamknie skoro nie ma właścicieli. Rodzice wysłali brata. Ale coś nie bardzo mu to zamykanie szło bo zbił niechcący jedną szybkę i rozciął sobie rękę . on poszedł na pogotowie i zostałam sama.
Dobrze ze mi klucze chociaż zostawił :)
Zamknęłam lokal

A miał być miły piątek :)
Chociaż tak właściwie to czułam się dobrze. Dzień się skończył tylko Bartek ,miał pretensje ze nie miałam czasu dla niego .
Wcale mu się nie dziwię.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 maja 2007, 13:26
Tygryska napisał(a):Piotrek nie poznałam cię, odmieniony jakiś jesteś

Nowy image 8) taki... realny :D

Mizer... nieśmiertelność się załącza (odsyłam do 52 Dębiec - To my...)

Bibi szczerze mówiąc to tylko po tym jednym poście widać, że dookoła jak jest problem, to Bibi pomoże... chyba tak to wygląda. Wiadomo, czasem trzeba pomóc, ale nie daj się wykorzystać bo to twój dzień, twoje życie, jesteś dla tych wszystkich osób jak chodzące złoto, ale zadbaj w tym wszystkim też o siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 19 maja 2007, 14:19
Darek nie musisz się dolować, czasem każdy ma prawo nie chcieć gadać ze wszystkimi. Możesz być z siebie dumny, zagadaleś do niej :) Więc duży plus dla Ciebie. Odnośnie textów o romansowaniu, to wyluzuj poprostu. Ja mam takich znajomych, że swatają mnie z kumplem, już nawet pogadać spokojnie nie można bo planują wesele i ogólnie w naszej pace "każdy z każdym" no wiesz tak sobie żartujemy. To trzeba wziąść na luzie. Bo ludzie tak gadali i będą gadać, to normalne ;)
Piotrek fajny ten image :)
Ja dzisiaj mam nawet fajny dzień. Tylko muszę ciągle walczyć z tym cholerstwem. Nieraz mam ochotę zapaść się pod ziemię, jak tak patrzę na niektóre moje myśli. Shock. Ale wierzę, że uda mi się je pokonać. Je i inne rzeczy które są we mnie. W każdym razie one zatruwaly mi życie za dlugo. Koniec tego.
Milego popoludnia :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 maja 2007, 14:45
ashley napisał(a):fajny ten image :)

twój też ;)

A ja dzisiaj próbuję się pouczyć do prezentacji z polskiego, ale już widzę jak mi to wychodzi :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Mizer 19 maja 2007, 17:53
Dariusz-
masz plusik.
W poniedziałek do niej nie zagaduj i nie dawaj znaku zainteresowania, niech sie sama odezwie, niech nie myśli, że to tak łatwo i bedziesz za nia latał :D
tip-top.

A wkraczanie osób trzecich w czyjś podryw jest denerwujące, wszyscy wiedzą.
Może popsuć.
Ale może dać coś do myślenia :P


Ashley- fajne są loki, ale jak ma się je na zawołanie, a nie jak ma się naturalnie pofalowane, ani w te ani wewte, musze trzymać długie włosy albo prostować, a jak chcę takie serpentynki to niestety musze uciekać się do lokówki.
A sąsiadka to pewnie sama buras. Moja koleżanka z podstawówki to lubiła się śmiać w głos, kiedy ktoś mi powiedział, że jestem ładna XDD


Bibi- też lubię piątki. Rowery, sport, powietrze, takie zrąbanie, wyczerpanie fizyczne. Trzymaj się, jak nie jest ciężko to sie potem nie cieszymy jak mamy letko :D

Piotrek- imydż bardzo przyjemny.
I własnie mi się przypomniało jak mówiłeś o zapuszczaniu włosów XD
zapuszczajcie, chłopaki, zapuszczajcie, bo na starość może być za późno.

Razem z Aszlejem i ze mna będziemy kręcić loki XDD
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 maja 2007, 18:22
Piotrek napisał(a):I własnie mi się przypomniało jak mówiłeś o zapuszczaniu włosów XD
zapuszczajcie, chłopaki, zapuszczajcie, bo na starość może być za późno.

Zobaczymy... może nie wpadnę pod kosiarkę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Mizer 19 maja 2007, 18:25
Piotrek

To nie prowokuj kosiarki.
Powiem, że największym problemem jest zazwyczaj MAMA.

Kiedyś mama mojego kolegi:
"Dziewczyny, powiedzcie Z., żeby sie obciął, bo chodzi rozkudłany, mnie nie słucha, może Wam się uda"
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Zorki 19 maja 2007, 18:30
Dzień dobry, drodzy forumowicze :]

Tygrysko i Gusiu, gratulacje za przełamywanie się!

Darek, Tobie też. Tylko weź się mniej wszystkim przejmuj. Nareszcie dobrze Ci idzie, a Ty starasz się tego nie zauważyć.


Trochę się opuściłem na forum, ale weny brak. Może to dobry znak, że czuję coraz mniejszy związek z poruszanymi tu tematami?

W każdym razie postaram się pisać, cobyście o mnie nie zapomnieli.

Aha, mój awatar i sygnaturka mi się znudziły, więc ogłaszam konkurs na nowe :] Nagroda główna: będę ich używał. Luźne propozycje tez mile widziane :]
Ostatnio edytowano 19 maja 2007, 18:32 przez Zorki, łącznie edytowano 1 raz
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 maja 2007, 18:31
Mizer przyznaję 100% racji - już się tydzień temu pytała kiedy idę do fryzjera :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:35 pm ]
Aha, mój awatar i sygnaturka mi się znudziły, więc ogłaszam konkurs na nowe :] Nagroda główna: będę ich używał. Luźne propozycje tez mile widziane :]

Jak nie wilk to może teraz zając?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 19 maja 2007, 18:35
Na mnie lokówki nie działają.

Ale jak wpakuję dużo pianki, to resztki trwałej się uwidaczniają :mrgreen: A tak w ogóle to ja się przecież nie czeszę :twisted:

Pozdrawiam wszystkich, wspieram, szczegółów z własnego życia nie podaję, bo cokolwiek nieciekawe.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 maja 2007, 19:54
No więc....dzisiaj z nią nie gadałem...patrzyła na mnie tak jak by wiedziała wszystko,tak jakby przeczytała to co pisalem na forum....
Mialem z nią pogadać ale szybko uciekła ;).....tak w ogole to mam doła jeszcze...
W poniedziałek do niej nie zagaduj i nie dawaj znaku zainteresowania, niech sie sama odezwie, niech nie myśli, że to tak łatwo i bedziesz za nia latał

Ad1.Chodze na studia zaoczne systemem weekendowo-dwu tygodniowym
więc i tak do niej w poniedziałek nie zagadam ;)
Ad.2Nie mogę z nią nie gadać bo.....coś mnie przyciąga do niej....
Aha referat który wysłałem <z Delphi>chyba doszedł do profka z infy...więc polowa sukcesu już jest...
Ja też musze iść do fryzjera ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do