Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 05 paź 2010, 20:36
fobia, tylko, żeby mi się do tego momentu nic nie stało :oops: . Ale tak na logike : skoro biegam, nie męcze się, nie mam zadnej opuchlizny, sinego koloru ust - dodam, że jeszcze nigdy nie zemdlałem to ... chyba nic poważnego być nie powinno ? :oops:
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jakasia 05 paź 2010, 20:37
Korba, zrób sobie po tym ciężkim dniu dobrej herbaty, włącz ulubioną muzykę i postaraj się nieco zrelaksować... W sumie nie było tak strasznie jak Ci się wydawało :))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 05 paź 2010, 20:43
asdf, nic Ci nie dolega :) ale wiem ,ze łatwo powiedzieć :) też jestem na tym samym etapie co Ty - w sobotę mam wizytę u kardiologa :lol:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 05 paź 2010, 20:48
fobia, a jakie ty masz objawy "sercowe" ? Napisz może na PW jak możesz, nie będziemy śmiecic :)
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 05 paź 2010, 20:57
Korba, Bèdzie dobrze.wydajè mi siè,ze jak juz bèdziesz miala diagnozè,to wtedy inaczej podejdziesz to sprawy!!bo bèdziesz wiedziala na czym stoisz..no ale to tylko moje zdanie.Kasiu trzymaj siè cieplo. :D
Jestem nèkana gluchymi telefonami od dluzszego czasu..nie mma wyswietlacza numerow w telefonie stacjonarnym niestety i wiàzè to ze sprawà wypadku mèza;Sprawa ruszyla i jest nieciekawa..wiemy juz gdzie przebywa sprawca,policja miala cos zrobic w tym kierunku,jednakze majà to w dupie,a cala rodzinka sprawcy mieszka w sumie niedaleko od nas..kuzyni,i inni..i nagle zaprzestali z nami kontaktu.
Zaczèlam siè bac!!no normalnie siè bojè. :hide: Cholera no... :cry:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 05 paź 2010, 21:01
Mogę pojęczeć?
Siedziałam przez godzinę w galerii, chlipałam i słuchałam jak facet gra na pianinie, mam dość.
Czuję się taka samotna i niekochana... Ile razy mam mówić "potrzebuję cię", zanim on zrozumie, jak bardzo? Dlaczego tak strasznie mnie rani? Dlaczego podejmuje w życiu tylko złe decyzje? Boże, proszę, błagam, nie chcę żyć.
Tyle razy odmawiałam hospitalizacji ze względu na niego, tyle razy. Wiedziałam, że mnie potrzebuje, że razem będziemy się wspierać, zostawałam. A teraz? On zostawi mnie, pojedzie. Nie ma go przy mnie, kiedy tak cierpię, dlaczego, no dlaczego?
Jutro mam terapię - drapanie ran cd, plus bonusowa przełożoną przez psychiatrę wizytę. I co ja jej powiem? Że znów jestem w czarnej dupie? Ze mimo leków cierpię katusze, że nadal rzygam jak kot i nie umiem nic z tym zrobić?
Jak się pani czuje pani Aniu? :why:
I znów zaproponuje mi szpital, a ja co? Znów odmówię, znów... Bo muszę być przy nim, wspierać go. A kiedy on mnie wreszcie zdrapie z ziemi? Błagam, niech mnie ktoś odstrzeli, tak strasznie mnie to boli, jestem sama, samiuteńka, ZAWSZE i zawsze tak będzie... :why:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7318
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 05 paź 2010, 21:06
chojrakowa, No i dalej to samo użalanie się nad sobą! Chociaż ja też to robię... :)
Weź się w garść i zrozum to że zawsze tak będzie raz lepiej raz gorzej! Raz wzloty raz upadki! Jestem facetem i w życiu nie myślałem że spotka mnie coś takiego! a jednak ale już się z tym pogodziłem!
Musisz wiedzieć jedno: W życiu musisz obrać jakieś cele i to że zdrowy człowiek nigdy nie zrozumie nas tak do końca... zawsze będzie twierdził że jesteśmy zdrowi albo sobie coś wymyślamy!
Pozdro ;)
Thazek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 05 paź 2010, 21:07
"Boże, proszę, błagam, nie chcę żyć."
:nono: ... tylko spokojnie! Jakoś się ułozy ! Musi być dobrze ! MUSI, MUSI, MUSI i .. BĘDZIE, BĘDZIEEE !! :great: Nie smuć się, nie wolno !
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 paź 2010, 21:15
Korba, Fajnie,że już jesteś. Nie bój się. W końcu będziesz miała rzetelną diagnozę. I wtedy...odpowiedni kierunek działań. Poradzisz sobie, jestem pewna.
Jak noga i koteczek?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 05 paź 2010, 21:42
Asdf, jesli Twoje objawy "sercowe" wystepuja niezaleznie od wysilku, to niemal na bank sprawa nie dotyczy serca.

Mialam prawie wszystkie objawy takie, jak Ty, lacznie z nadcisnieniem bedacym wynikiem stresu. Dostalam na to beta-bloker i od momentu wziecia pierwszej tabletki, cudownie ozdrowialam ;) Nie musze chyba dodawac, ze lek zadzialal jak placebo;) Wyczytalam w ulotce ze przyjmowanie tej cudownej tabletki zmniejsza znacznie ryzyko zgonow odsercowych, zawalow i naglej hospitalizacji i tym samym skonczyly sie moje problemy z sercem:) Czego i Tobie zycze:)

Ale badania sobie zrob na wszelki wypadek:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez marciatka 05 paź 2010, 21:42
Ech... Dołączę się.

Zaczął się nowy rok akademicki, a ja nie czuję żadnego zapału, zajęcia strasznie mnie męczą, nie mogę usiedzieć, nosi mnie, do tego czuję się beznadziejna i bez polotu w tym, co robię (a jestem na kierunku artystycznym). W tamtym roku byłam najarana na wszystko, teraz, odkąd w końcu sobie uświadomiłam, że mam ze sobą problemy, widzę, jaka jestem dziwna, jak się boję ludzi, jak nie mogę się na niczym skupić, jakie mam niskie poczucie własnej wartości.

Czuję się samotna wśród tłumu, najlepiej, jakby ktoś non stop ze mną był i rozmawiał.

A najlepiej, jakbym mogła siedzieć w domu i nie wyłazić, żeby tylko do mnie przyjaciele przychodzili i siedzieli i rozmawiali.

Czuję się taka niesamodzielna...
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez anwet 05 paź 2010, 21:43
chujowy...
chce do MOJEGO FACETA......
CHCE GO CZUĆ......
CHCE SIĘ PRZYTULAĆ.....
CAŁOWAĆ.....

buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :why:
Ostatnio edytowano 05 paź 2010, 21:59 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: please od czasu do czasu spacje między uuuuuu
anwet
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ola55 05 paź 2010, 21:44
chojrakowa napisał(a):Mogę pojęczeć?
Siedziałam przez godzinę w galerii, chlipałam i słuchałam jak facet gra na pianinie, mam dość.
Czuję się taka samotna i niekochana... Ile razy mam mówić "potrzebuję cię", zanim on zrozumie, jak bardzo? Dlaczego tak strasznie mnie rani? Dlaczego podejmuje w życiu tylko złe decyzje? Boże, proszę, błagam, nie chcę żyć.
Tyle razy odmawiałam hospitalizacji ze względu na niego, tyle razy. Wiedziałam, że mnie potrzebuje, że razem będziemy się wspierać, zostawałam. A teraz? On zostawi mnie, pojedzie. Nie ma go przy mnie, kiedy tak cierpię, dlaczego, no dlaczego?
Jutro mam terapię - drapanie ran cd, plus bonusowa przełożoną przez psychiatrę wizytę. I co ja jej powiem? Że znów jestem w czarnej dupie? Ze mimo leków cierpię katusze, że nadal rzygam jak kot i nie umiem nic z tym zrobić?
Jak się pani czuje pani Aniu? :why:
I znów zaproponuje mi szpital, a ja co? Znów odmówię, znów... Bo muszę być przy nim, wspierać go. A kiedy on mnie wreszcie zdrapie z ziemi? Błagam, niech mnie ktoś odstrzeli, tak strasznie mnie to boli, jestem sama, samiuteńka, ZAWSZE i zawsze tak będzie... :why:


Mogę się wtrącić .. ?

Mam nadzieję, że mogę i że nie będziesz miałam mi za złe tego co teraz napiszę

Jeżeli byłaś przy nim zawsze, rezygnowałaś nawet z hospitalizacji, chociaż wiedziałaś, że może Ci ona pomóc, ale robiłaś to dla niego, aby zawsze przy nim być, a on teraz ma Cię w du•ie to znaczy jedno .. On nie jest Ciebie wart dziewczyno!
Nie możesz się załamywać, nie możesz, słyszysz, udowodnij całemu światu, że pomimo tego, że jest Ci tak strasznie źle, to dajesz sobie radę, że nie załamiesz się, że będziesz żyć, na przekór wszystkim osobom, które Cię ranią, pokaż im, że pomimo tego jesteś silna, nawet nie wiesz jaka będzie mina tych wszystkich osób, a Ty poczujesz w serduszku takie .. szczęście

Tylko pamiętaj proszę, że zawsze jest tak, że raz jest dobrze, a raz jest źle, ale trzeba żyć, trzeba!

anwet napisał(a):chujowy...
chce do MOJEGO FACETA......
CHCE GO CZUĆ......
CHCE SIĘ PRZYTULAĆ.....
CAŁOWAĆ.....

buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :why:


Będzie dobrze .. Przytulisz się do niego, zobaczysz

PS. Nie wciskaj tak jednaj literki bo strasznie rozciągasz forum
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 05 paź 2010, 21:59
Ola55, to nieprawda, nieprawda
To moja wina, nie jego.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7318
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do