Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ghost73 28 wrz 2010, 14:55
Do dupy myśli jak zwykle i nie panowanie nad tym jak się zachowuje rozmowa z samym sobą to przeraż ale to prawda,jak juz nie wytrzymuje psychicznie ,ukojenie w piwie to nie momaga .....Czuje się zupełnie do niczego czy zycie ma sens ,tego sam kuż nie wiem.... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 28 wrz 2010, 14:59
LasVegas, mikamika bardzo ładnie proszę - przenieście się dziewczyny do tematu o zwierzakach :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 28 wrz 2010, 15:07
Oj ja rowniez moge o kotach rozmawiac godzinami.Jak dla mnie to sa cudowne kochane stworzonka.Potrafia poprawic czlowiekowi humor,oj tylko kociaki tak potrafia.
Tesknie za moja slodka koteczka,ktora musialam zostawic w kraju:( Mam straszne wyrzuty sumienia.Ciagle o niej mysle.Jak jestem tylko w kraju szykuje jej paki jedzenia i zanosze do Pani ,ktora sie nia opiekuje.Moglabym cos z tym zrobic,ale nie chce juz mieszac kotce w glowce.Na dzialce mieszka juz 4 lata,pewnie sie przyzwyczaila.Zeby wywiesc ja za granice to nie lada metody sa w Pl;/ W UK bez problemow zalatwisz chipa,paszport,badania krwi i z kotem mozna jezdzic po calej Europie.Tak sobie tlumacze,ale serce nie sluga.Zadnego kota nie chce poki ona zyje.Nie moglabym oodac swojego serca,uwagi wiedzac,ze swoja niunie ,,osierocilam''.Straszne uczucie.Pewnie ona zapomniala,ja wciaz cierpie.Takie sa skutki wyjazdow z Polski;/ Posr... zycie dotyka nawet nasze zwierzaki.
Boze jak ja sie dzis zle czuje...Od 2 mc mam mdlosci i dlawienie bez powodu ,niespodziewanie np idac ulica.Pewnie to skutki stresu.Ostatnimi czasy az kipialo we mnie od jego nadmiaru;/
PhilosophyOfLife
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 28 wrz 2010, 18:46
a ja mam pytanie - czy ktoś z Was zna sposób na wywołanie wymiotów? :roll: Od wczoraj bardzo się męczę, coś mi ciąży na żołądku i pali, boli, tabletki od niestrawności, ranigast, nospa, debretin, gorący rumianek, wygazowana cola - nic nie pomaga. Gdybym zrzuciła to by mi to przyniosło ulgę, ale ja nie umiem. :why: Może dlatego, że się boję. :( Nie wiem już co mam robić, żeby zwymiotować. :roll:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 wrz 2010, 18:55
-asia-, jeśli głowa mówi nie - nie zwymiotujesz.
Polprazol (omeprazol) bardzo dobra rzecz na żołądek, tylko trzeba uważać z czym go łączysz.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coksinelka 28 wrz 2010, 18:58
kiedyś tato robił mi jakiś specyfik z sody oczyszczonej na niestrawność. działał zajebiście, ale niestety nie wiem, jak on to przygotowywał :(. może w necie coś wstukaj. a może jeszcze spróbuj kropli żołądkowych?
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 28 wrz 2010, 19:04
chojrakowa, Aniu no właśnie głowa mówi zdecydowanie nie. :( i nie mogę chociaż próbuję wkładać palec do gardła, drażnić podniebienie itd. I NIC!

coksinelka - kurcze, no faktycznie zapomniałam o kroplach żołądkowych, tylko w domowej apteczce raczej ich nie ma, muszę jutro kupić. :pirate:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 wrz 2010, 19:25
-asia-, z rzecyz fizycznych olej rycynowy podobno działa - nigdy nie próbowałam, bo nie musiałam aż tak się wysilać.

Z innej beczki: wszystkie lęki dopadły mnie naraz, jak zwykle, dla odmiany teraz mam jazdy wieczorem. Wyję, mięśnie mam poowijane dookoła kości i sztywne i strasznie się boję - przyszłości i teraźniejszości, uczuć, możliwości, słów, czynów i wszystkiego, co tylko możliwe.
A w głowie scenariusze, niestety, wszystkie tragiczne...I nie mogę przestać zastanawiać się, jak wyglądałoby moje ciało, pogruchotane upadkiem z wysokości, leżące na trawie i opłakiwane przez deszcz.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coksinelka 28 wrz 2010, 19:32
Aniu, bardzo mi przykro :( . to na pewno kiedyś minie. ja jestem tego doskonałym przykładem. łykam prochy i właściwie nie mam już lęków, a jeśli nawet to takie malutkie, że staram się nie zwracać na nie uwagi. Czytam teraz książkę "Kobiety, które myślą za dużo". Jest tam taka strategia na natrętne myśli: po prostu powiedzieć STOP, dość, czy inne takie. Wkurz się na siebie i powiedz: Anka, do cholery przestań o tym mysleć. A nuż zadziała...
Trzymaj się Kobietko!
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 28 wrz 2010, 19:34
LasVegas naprawdę to działa? :shock: Bo mi po gazowanych płynach to tylko się zaczyna odbijać i bardziej piec a zwymiotować nie mogę. :( No ale prawda, że nigdy na raz tyle wody gazowanej nie wypiłam, może spróbuję...

chojrakowa, nad olejem rycynowym też pomyślę, dzięki.

Cholera, tylko ani tego, ani tego w domu nie mam, a do sklepu daleko, bo na wsi jeszcze jestem. :(

Dlaczego ja nie potrafię wymiotować? :why: Znam odpowiedź, echh. :pirate:

Muszę sobie zrobić kilkudniową dietę opartą na zupach warzywnych i kaszy jaglanej. :pirate:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coksinelka 28 wrz 2010, 19:35
Krwiopij, to może i Ty spróbuj? Myślę, że trzeba próbować wszystkiego, żeby choć odrobinkę sobie pomóc.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 28 wrz 2010, 19:49
jest bosko - jak zwykle - chcę dobrze, ale wychodzi jak zawsze.
jestem chyba jakimś tępakiem w sprawach komunikacyjnych, mówię A, a ludzie słyszą Z.
im bardziej się staram, tym gorzej to wychodzi, więc może wypada sie zastanowić nad tym, czy nie lepiej mieć na wszystko wyje bane...
tylko - jak to zrobić, być czuć się dobrze, mieć wszystko w dupce i nie być warzywem? da się???

może chociaż w relacji z kotem nie spier dolę sprawy?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 wrz 2010, 19:53
-asia-, zainwestuj na przyszłość w ten omeprazol, jest naprawdę ok, nawet mój zlasowany brzuch po nim odżywał.
Krwiopij, nie powiedziałabym, że dziwne, acz zaskakujące

Piekę ciastka dla Hamleta, i o ile podzielności uwagi nie mam w ogóle, jakoś teraz mogę szykować je i rozmyślać, krwa mać
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ghost73 28 wrz 2010, 20:01
Do niczego bez humoru,i najgorsze że nie mam przyjaciół a czasami miał bym ochotę się wygadać o wszystkim i o niczym.
Ale nie mam komu,sądzicie że jeśli rozmawiam sam ze sobą to jestem psychiczny i chory co?....
Ostatnio edytowano 28 wrz 2010, 20:04 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: ort
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Przeskocz do