Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 wrz 2010, 17:36
wovacuum, no właśnie, a ja się trzęsę jak galareta.... :(
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 15 wrz 2010, 17:48
Korba, no to wez procha-tylko to sie mija z celem i zalozeniami yogi chyba??kurde,nie wiem jak Ci doradzic :roll: idz na zywiol!!zobaczysz jak jest.Od czegos trzeba zaczàc :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 15 wrz 2010, 17:55
linka napisał(a):Źle się czuję, wchodzę na SSRI i jak wiadomo na początku tak bywa.....dobrze, że jutro na 9 już terapia.......może pani psycholog pomoże....
Stres, mdłości, stres, mdłości......brak apetytu, chudnę...(no dobra, to się przydaje)....a tu od poniedziałku do pracy...... :roll:


Spoko, przytyjesz. Ja tylko na sertralinie schudłam, teraz na SSRI w ciągu 3 miesięcy 6kg przytyłam a w pierwszym miesiącu brania spadło mi ok 4kg. Bierzesz benzo?

wovacuum napisał(a): lubicie kadzidla?? :smile:

Bardzo. Ale wolę świeczki zapachowe. Kawa, cynamon, czekolada, wanilia... Mmm :105:
A ja wczoraj kupiłam taki bajerancki odświeżacz do kibelka, wrzuca się go do spłuczki i niebieska woda leci :twisted: hehe
Balbina^^
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 wrz 2010, 18:16
Balbina^^, Na razie nie biorę, jakoś się trzymam, ale mam dość telepy i w związku z tym jak będę się źle czuła mam zamiar zarzucić 0,25 benzo - tyle na mnie już działa wiec nie podnoszę dawki. No chyba jedząc tyle przez tydzień - dwa, 0,25 dziennie się nie uzależnię.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Zenonek 15 wrz 2010, 18:25
Balbina^^,

A Ty co w koncu, nic nie piszesz czy bierzesz cos nowego czy dalej meczysz ten Esci ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 15 wrz 2010, 18:26
ladne imie dla jaszczurki: lisko :)? to po finsku znaczy wlasnie jaszczurka :P
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 15 wrz 2010, 18:31
linka napisał(a):Balbina^^, Na razie nie biorę, jakoś się trzymam, ale mam dość telepy i w związku z tym jak będę się źle czuła mam zamiar zarzucić 0,25 benzo - tyle na mnie już działa wiec nie podnoszę dawki. No chyba jedząc tyle przez tydzień - dwa, 0,25 dziennie się nie uzależnię.....

0,25mg to tak maleńka dawka że wg mnie nie masz na co czekać! Ja pierwszy raz przy ssri dostałam na dwa miesiące 2mg (!) benzo dziennie, w tym 1mg clonazepamum i 1mg xanaxu sr. Biorąc 0,25 mg przez tydzień to tak jakbyś brała witaminę C. Teraz przy ssri dostałam xanax sr 0,5mg na dwa tygodnie. Nawet minimalnie nie odczułam. Choć na mnie w sumie benzo niezbyt działało przy wkręcaniu się ssri, a raczej- bez niego byłoby żle a tak było średnio ok.

Zenonek napisał(a):Balbina^^,

A Ty co w koncu, nic nie piszesz czy bierzesz cos nowego czy dalej meczysz ten Esci ?

Męczę esci. Rodzinna mi wypisała teraz na miesiąc od dzisiaj, nie mam nawet czasu iść do psycha! Sama nie wiem co z tym robić. W sumie gdyby nie to że przytyłam to byłoby całkiem spoko... Jakoś tak się unormowało w miarę dobrze.

jacas napisał(a):ladne imie dla jaszczurki: lisko :)? to po finsku znaczy wlasnie jaszczurka :P


Ładne :smile:
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 wrz 2010, 19:10
Dziewczyny, weźcie mnie nie straszcie tym uzależnieniem, ja przez tydzień brałam do 40mg cloranxenu i teraz już ze dwa 2mg xanaxu sr... :roll: :oops:

Balbina^^, ja się będę kłócić jutro o odstawienie esci. I nic mnie nie obchodzi, bo nie działa (a biore elicee 20mg...).
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7310
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 15 wrz 2010, 19:17
ile czasu bierzesz? jeszcze niedawno pisalas, ze trzeba by sprobowac ssri
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 wrz 2010, 19:24
biorę od czerwca i muszę zmienić, po co się faszerować czymś, co nie działa...?
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7310
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 15 wrz 2010, 20:52
No ja esci biorę od 19 maja. Ma jakieś tam minusy, ale generalnie działa. Nawet natarczywe bóle głowy mi przeszły w sumie.


Chyba mogę się pożegnać z weekendowym wyjazdem. Musiałam dobrać jedno zamówienie do sklepu, 500zł poszło... Nie stać mnie na wyjazd :-| :why:
Kolejne urodziny będą do dupy.
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 wrz 2010, 21:49
Balbina^^, mi nie pomaga, nic a nic.
A co do urodzin - to, że nie w apartamencie, to nie znaczy, że do dupy. Inaczej po prostu.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7310
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 wrz 2010, 21:56
wróciłam z jogi :mrgreen: przeżyłam :mrgreen:
na początku ostra derealka - czułam się jakbym grała w jakimś filmie, albo jakby mnie tam wcale nie było.
pan zapytał na dzień dobry, czy cierpię na jakieś choroby, a ja mu na to, że owszem i powiedziałam prawdę.
na początku krótki relaks, oczywiście zero koncentracji, zero relaksu. przy ćwiczeniach poczułam jak bardzo inaczej czuję jogę po takiej przerwie i jak kiedyś mimo wszystko byłam bardziej "podatna". paweł (trener) kilkakrotnie mi poprawiał ramiona, bo trzymałam je ciągle spięte, wysoko. ćwiczenia bolesne, ale przyjemne.
końcowa relaksacja szła mi lepiej, do momentu, jak powiedział, że nasze ciało się teraz robi bezwładne, i pomyślałam, że cholera, coś takiego to ja miewam średnio dwa razy dziennie. automatycznie oddech mi się przyspieszyć, zaczęłam się wiercić i otwierać oczy.
powiedział mi później, że gdy czuję lęk nie muszę zamykać oczu, obserwował mnie trochę.
tak się w ogóle składa, że to jest mąż mojej terapeutki :)

cieszę się, że byłam, mój kręgosłup mi jest za to wdzięczny.
no i jestem dumna z siebie. powiedział mi, że samo przyjście to dla mnie 50% sukcesu.

potem jak wyszłam, czułam się rozedrgana, stres wyszedł, bo tak bardzo się tego bałam.
teraz po kąpieli już jest lepiej.
zobaczymy co mnie będzie jutro boleć ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 15 wrz 2010, 21:59
tez myslałam o jodze własnie :) chyba sie zmobilizuje i rusze tyłek.....
moj dzien -praca potem odebranie dziecka od tesciów mały chory nie spi jeszcze biedaczek..a wyrodna matka na forum weszła:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alone05, Motocyklista i 14 gości

Przeskocz do