Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 06 wrz 2010, 19:25
W końcu w domu... Kolejną wizytę u dentystki przeżyłam, wyniki badań odebrałam... I dobre, i złe. :? Moja przysadka mózgowa całkiem zwariowała. :pirate: A jutro do gina, i to z samego rana.
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 19:26
-asia-, Dasz rade ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 19:54
obejrzałam "He's just not that into you" i się spłakałam.
czuję się tak potwornie samotnie.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 wrz 2010, 20:43
Hej Wszystkim.
A ja wróciłam z terapii o 18:30. Nie będę pisała tu o czym dzisiaj była, muszę to przemyśleć na spokojnie. Jak zwykle 60 minut to dla mnie i dla niej za malo. Wzruszyłam się nawet.
Chyba nie mam zaburzeń osobowości. I co z tego? ...... nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia. Chcę się wyprostować za pomocą terapii.

Kiedyś często robiłam sobie na noc papiloty. MIałam ich mnóstwo na głowie. Lubiłam mieć burzę loków. Papiloty robiłam sobie (nie śmiac sie!) z rajstop cienkich, jak już miały gdzieś dziurę.Obcinałam nożyczkami rajstopy tak,żeby wychodzily sznureczki takie.Nawijałam na nie włosy i zawiązywałam na kokardę. Rano jak wstawałam, wyglądałam jak żona kaczora Donalds'a z kiepem w ustach. No i rano zaczęłam się wybierać do pracy, odwijać papiloty.Wsiadłam do autobusu, przyjechałam do pracy. Koło południa dopiero jak się podrapałam po głowie, zauważyłam,że z tyłu nie mam sciągniętych parę sznurków z rajstop-papilotów. No i przeżywałam,że ludzie mnie tak widzieli w autobusie.

Raz z pracy wróciłam do domu w laczkach.Dobrze,że byłam zmotoryzowana. Często jak mnie bolą nogi od obcasów, chodzę po przedszkolu w klapeczkach.

Korba, Rozwaliła mnie Twoja rozmowa na gg....z Robertem ;)

Korba, NIe smuć się Kasiu :!:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 06 wrz 2010, 20:50
Misiek_NL, dzięki. :smile: Mam nadzieję, że dam. Jutro mam jeszcze terapię, echhh, idę jak na ścięcie.

Kasiu, Kochana, wiem, że Ci smutno, sama jestem bardzo samotna :( , czasem dobrze popłakać to przynajmniej trochę ulży...

Moniko, jestem pełna podziwu dla Twojego zdeterminowania, i oby tak dalej! Ja jutro mam sesję i już czuję dziwną niechęć. Gdybym nie miała jutro jeszcze wizyty u gina to bym ją przełożyła, bo dziś byłam cały dzień w Wawie i zwyczajnie jutro nie chce mi się tam znowu jechać. :pirate:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 20:50
Monisia, ale to przecież dobrze, że nie masz zaburzeń osobowości. najważniejsze, że odczuwasz poprawę dzięki terapii.

Hihi, Ty z papilotami, ja w dwóch różnych butach.... nie jestem osamotniona w moim roztrzepaniu ;)

Robert nie chciał uwierzyć, że mieszkam w Babach, ale jak 3 razy mu powtórzyłam, że jestem Ziuta z Bab, to zrezygnował :mrgreen:

Monisia, ja już zapomniałam jak smakuje radość ;(


-asiu-, właśnie ta ulga nie nadchodzi, a i te łzy są takie... wymuszone, takie resztki kapiące.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 06 wrz 2010, 20:53
Byłam w szpitalu u siostry i z ojcem u dentysty, właśnie wróciłam.
Mam strasznie spięty kark i tył głowa mnie trochę ćmi, tak jakby mi ktoś ją imadłem ściskał koło uszu :?
A jeszcze chłop mi do roboty pojechał... Jutro ponoć ma mieć prawie że wolny dzień...
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 06 wrz 2010, 21:01
-asia- napisał(a):W końcu w domu... Kolejną wizytę u dentystki przeżyłam, wyniki badań odebrałam... I dobre, i złe. :? Moja przysadka mózgowa całkiem zwariowała. :pirate: A jutro do gina, i to z samego rana.

asia co z ta przysadka.wyniki hormonów masz złe???daj znaka po wizycie ja jutro ide tez do gina z hormonami moimi....zobaczymy moze przestane swirowac...jak zmi zmienia tabsy ja chce miec penisa...:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 21:03
Hania, Słoneczko, przytulam mocno.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 wrz 2010, 21:06
Korba, Nie wiem czy odczuwam. Zdrowa nie jestem. I daleko mi do tego stanu.
Roztrzepana całe zycie byłam. Nigdy mi to nie przeszkadzalo, umiałam sie z siebie smiać.
Radości jeszcze zasmakujesz. Tą emocję w sobie masz, tylko ona jest przykryta innymi. Odkryje się, mówię Ci to.

Czemu odprawiłaś Robsona z kwitkiem? Mogłas mu napisać,że teraz nie możesz odpisać bo masz ręce zajęte masowaniem klawiszy.Ale,że jak tylko przebierzesz buty i nawiniesz włosy na papiloty to zaprosisz go do Bab na babski wieczór :D
Kiedyś czatowalam. I to z pasją. Teraz mnie to nie bawi. Wcześniej tak.

-asia-, masz opór przed terapią z wiadomych przyczyn. Asiu, może warto pozajmować się jeszcze tymi tematami na sesjach: opuszczenie, brak czasu, utrata zaufania, obojętność. Była dla Ciebie kimś ważnym, a potem to się zmieniło. Ja bym nie popuściła.Ale ja to ja. Jejku, tyle czasu już tam chodziłaś. Nie rób tego Joaśko...:(

Haniu juzsama nie mogęsiedoczekac jak zaczniesz zdawać relację z pobytu na studiach. I relacje z nowego otoczenia, nowego domku. A zaradna jesteś, tylko jeszcze o tym nie wiesz.


Krwiopij, Co się stało? dlaczego płaczesz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 21:31
Monika, chciałam powiedzieć, że jesteś w nią zaangażowana i w nią wierzysz. A to już naprawdę sporo :)
Co do Robcia, to ja nie pisuję z obcymi, nie lubię, a jeśli już, to po prostu robię sobie takie żarty jak dziś ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 06 wrz 2010, 21:37
Valeria, no, niektórych hormonów mam dużo za dużo (akurat tych co nie trzeba :pirate: ), niektórych za mało, włącznie z tarczycą, po prostu groch z kapustą. :hide: Jutro poproszę o skierowanie na rezonans, żeby sprawdzić tą przysadkę, bo to niemożliwe, żeby mieć wszystkie hormony aż tak bardzo rozregulowane. :( Dam znać na pewno.


Moniko, no się zmieniło, nie mogę na nią patrzeć nawet, nie patrzę jej w oczy. :pirate: Po prostu chcę, żeby była daleko ode mnie. Zobaczymy jak to jutro będzie, spróbuję z nią jakoś pogadać.


Haniu, co się dzieje?


Korba napisał(a):-asiu-, właśnie ta ulga nie nadchodzi, a i te łzy są takie... wymuszone, takie resztki kapiące.


a co sprawiłoby Ci w tym momencie ulgę, co byłoby Ci w stanie pomóc?
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 wrz 2010, 21:47
-asia-, ciekawe od czego ta huśtawka hormonalna? masz już jakieś przypuszczenia? Od czego to?

Korba, dobrze Kasiu,że umiesz zartować. Naprawdę uśmiałam się.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 06 wrz 2010, 21:54
no mam przypuszczenia Moniko... Podejrzewam, że to skutek mojej drugiej anoreksji (choć już ważę i jem normalnie). Przecież przez 2 lata nie miesiączkowałam. :oops: Mój organizm przeżył rewolucję, która jeszcze się nie zakończyła, ciężko to wszystko ustabilizować, uciszyć... I tak jest dużo lepiej, bo w ubiegłym roku to dopiero miałam problemy, masakra, nawet nie chcę tego wspominać. :pirate: Bo mam nadzieję, że to nie z powodu żadnego gruczolaka przysadki (chociaż zaczynam się denerwować, więc na wszelki wypadek nie czytam nic o tym w internecie). Ale muszę sprawdzić czy nic na tej mojej przysadce nie urosło, bo do zaburzeń hormonalnych dochodzą praktycznie codzienne koszmarne bóle głowy, zaburzenia widzenia (słaba ostrość, podwójne widzenie), nadwrażliwość na światło, zaburzenia równowagi. Już mnie wkurza to wszystko. :why: :(
-asia-
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do