Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 06 wrz 2010, 12:35
Jeszcze 3,5 h pracy mi zostało. Całkiem nieźle sobie dziś radzę w sumie :) Dygotania wewnętrznego brak, lekkie zawroty głowy i splątanie myśli, ale bywało gorzej. Muszę się nacieszyć tym w miarę spokojnym dniem. Może to zasługa Kalmsów.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 12:35
paradoksy, Bacha, jeśli tylko masz ochotę to możesz mi mówić Ziuta. A wiesz gdzie są Baby, żeby do mnie trafić?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 06 wrz 2010, 12:36
mikamika, ja też wymiotowała w dzieciństwie, już dawno dawno temu. Nic z tego nie pamiętam, jedynie ogromny lęk i to że za wszelką cenę chciałam powstrzymać wymioty. Ja też tak mam, że gdy wchodzę do nieznanego budynku, to od razu szukam toalety, tak na wszelki wypadek, żeby wiedzieć gdzie jest, zapamiętuje drogę do wyjścia. Najgorzej jest wtedy, gdy dużo ludzi jest wokół mnie, to mnie przeraża, już sobie wyobrażam jak ciężko będzie mi się wydostać z budynku, a to napędza uczucie mdłości. Autobus, to jest w ogóle moja zmora, czuje się ja w pułapce. I ciągle sobie wyobrażam siebie, przeciskającą się w tłumie, która hafta na wszystkie strony. Boje się :why:
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 06 wrz 2010, 12:39
Ziuta, nie mam zielonokoperkowego pojęcia gdzie są Baby.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 12:41
Agnieszka_1988, Widzisz jak ładnie leci... ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 12:46
paradoksy napisał(a):Ziuta, nie mam zielonokoperkowego pojęcia gdzie są Baby.


kiedyś jak jechałam do Warszawy to dziwnie zjechałam z trasy na Łódź (blondynka) i wracałam zadupiami na główną trasę i właśnie przez Baby między innymi jechałam :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 06 wrz 2010, 12:46
jestem załamana. dzień zaczął się od złej wiadomości. chyba rezygnuję w cholerę ze szkoły. nie dam rady boże. dlaczego mi się to dzieje ja już siły nie mam. ale nie dam rady...;( nie wiem co robić jestem taka zagubiona a wokół słyszę " nie masz wyjścia musisz iść na tę rozmowę" prędzej umrę niż pójdę na rozmowę kwalifikacyjną do szkoły...
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 12:47
dominika92, Nie poddawaj się... Idź na tą rozmowę, BĘDZIE DOBRZE !!!
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 06 wrz 2010, 12:49
Misiek_NL, przecież ja tam zemdleję jak to mam w zwyczaju i i tak będzie wszystko stracone :(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 12:51
dominika92, Pomyśl sobie że najwyżej zemdlejesz... pozbierasz sie i pójdziesz dalej ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez plugins 06 wrz 2010, 13:03
Pracuje na stanowisku kierowniczym byłem dobrym pracownikiem sumiennym uczciwym itd itd Nagle wszystko legło :( Ludzie z ktorymi wspolpracowalem robili mi kolo d..y a ja glupi tak wszystkim ufalem i taki bylem szczery do nich :( Robilem dla tej firmy co moglem pracowalem jak bydle od rana do nocy a teraz całe zaufanie pracodawcy leglo w gruzach . Juz zapomnial ile dla niego zrobilem teraz jak wszystko zrobione firma ustawiona ma zyski to uznal ze ja jestem zbyteczny bo i po co placic :( . Zycie jest okrutne :cry: :cry:
ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD SENSEM SWOJEGO ŻYCIA , SAM FAKT ŻE JESZCZE ŻYJE NAJBARDZIEJ MNIE ZADZIWIA !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 mar 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 13:06
plugins, Tacy są ludzie w większości... :(
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mikamika 06 wrz 2010, 13:06
Lajla napisał(a):mikamika, ja też wymiotowała w dzieciństwie, już dawno dawno temu. Nic z tego nie pamiętam, jedynie ogromny lęk i to że za wszelką cenę chciałam powstrzymać wymioty. Ja też tak mam, że gdy wchodzę do nieznanego budynku, to od razu szukam toalety, tak na wszelki wypadek, żeby wiedzieć gdzie jest, zapamiętuje drogę do wyjścia. Najgorzej jest wtedy, gdy dużo ludzi jest wokół mnie, to mnie przeraża, już sobie wyobrażam jak ciężko będzie mi się wydostać z budynku, a to napędza uczucie mdłości. Autobus, to jest w ogóle moja zmora, czuje się ja w pułapce. I ciągle sobie wyobrażam siebie, przeciskającą się w tłumie, która hafta na wszystkie strony. Boje się :why:


Lajla, a Ty bierzesz/znasz moze jakis lek lub ziola, cokolwiek na mdlosci, nudnosci, przeciwwymiotny?
Mnie brak toalety w poblizu po prostu paralizuje ze strachu. Od razu mysle o tych wymiotach. Mam tez podobnie z obsesyjnymi myslami o biegunce i oddaniu moczu. Występuja te wszystkie lęki razem lub oddzielnie.
Tez mam w wyobrazni wizje siebie rzygajaca i obruszonych ludzi patrzacych na mnie z obrzydzeniem, a jeszcze jakbym musiala to sprzatac, o rany.... Widze taka czystą, świecącą sie podlogew to od razu wyobrazam sobie moje wymiociny psujące ten blask. Ja to nawet staram sie uwazac co jem, nie objadac sie bo mam wrazenie, ze jak zjem za duzo to żołądek sie zbuntuje. Co zjem to mi niedobrze. W efekcie mam spora niedowage :? W domu to tez najchetniej trzymalabym w swoim pokoju miske bo boje sie, ze nie dobiegne do wc...
mikamika
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 06 wrz 2010, 13:11
Misiek_NL napisał(a):Agnieszka_1988, Widzisz jak ładnie leci... ;)



Yhhh, zaczynam mieć lekki kryzys. Obym nie zaczęła świrować. Jeszcze 2h i 45 min :/
Agnieszka_1988
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 7 gości

Przeskocz do