Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mikamika 06 wrz 2010, 11:56
Lajla napisał(a):brokenwing, ja się strasznie boje wymiotowania. Nie tylko w miejscach publicznych, ale wszędzie nawet w domu. A czy wymiotowanie, to straszne przeżycie, mógłbyś je opisać?


Ja tez sie strasznie boje wymiotowania. W domu też, bardzo duzy strach. Podczas atakow mnie bardzo mdli, czasem nawet cofa. Moim zdaniem to jest bardzo straszne przezycie. Podczas ostatniego pol roku mialam dwie akcje konkret na rzyganie. Takie niepsychogenne. Jedna po alkoholu, druga z powodu choroby jak bralam antybiotyki. Mialam silne odruchy wymiotne, wislalam nad kiblem albo nad miską cała upocona w torsjach, ale chamowalam wymioty zeby nie wylecialy na zewnatrz. Wspominam to strasznie.
Jakbym wypuscila pawia na zwwnatrz to nie wiem... nawet sobie tego nie wyobrazam, chyba to bylby moj psychiczny koniec :roll:

brokenwing, niezle. Nie myslalam, ze wizyty u psychologa moga byc az tak stresujace. Wydawalo mi sie, ze na takich sesjach jest spoko i sie raczej czlowiek uspokaja.
Chociaz mnie ostatnio u psychiatry tez bardzo mdlilo, latałam do kibla non stop przed wejsciem do gabinetu, na szczescie wytrzymalam i nic nie bylo.
mikamika
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 06 wrz 2010, 12:04
mikamika, fajnie wiedzieć, że są osoby, które mają podobne problemy. A Ty jak sobie radzisz, gdy robi Ci się niedobrze? Ja odruchy wymiotne miałam ponad rok temu, jak jechałam w góry, bardzo bałam się 6 godzinnej drogi, po pół godzinny mnie zemdliło potwornie. Wymęczyłam się, ale nie zwymiotowałam. Teraz próbuje sobie wmówić, że jeżeli zwymiotuje, to przecież świat się nie zawali, że każdy to robi itp. Nawet pomaga, ale jest ciężko :roll:
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 06 wrz 2010, 12:09
Ok, piję tę herbatę, już lekko zimną, bo klientelę miałam.
Nagle luneło deszczem, a teraz wali gradem :shock: Ja chcę do domu, walnąć się na łóżko i nie ruszać...
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 12:10
U mnie za oknem też chyba się jakiś deszcz szykuje...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mikamika 06 wrz 2010, 12:22
Lajla napisał(a):mikamika, fajnie wiedzieć, że są osoby, które mają podobne problemy. A Ty jak sobie radzisz, gdy robi Ci się niedobrze? Ja odruchy wymiotne miałam ponad rok temu, jak jechałam w góry, bardzo bałam się 6 godzinnej drogi, po pół godzinny mnie zemdliło potwornie. Wymęczyłam się, ale nie zwymiotowałam. Teraz próbuje sobie wmówić, że jeżeli zwymiotuje, to przecież świat się nie zawali, że każdy to robi itp. Nawet pomaga, ale jest ciężko :roll:


Lajla, ciezko mi sobie z tym poradzic. Jak mam atak w domu to biore locomotiv na mdlosci <ludze sie, ze to cos pomoze>. Myslalam o aviomarinie, ale nie wiem czy go mozna brac z lekami takimi jak ssri, neuroleptyk bo takie biore (?) wiec jak na razie tego nie łykam, ale rozwazam. No i xanax w odpowiedniej dawce na wyciszenie. W domu boje sie glownie tego, ze jak rzygne to bylby szum i szał wsrod domownikow, ze "łał, Mika puszcza pawia, łał, łał".
A np. jak jestem w sklepie czy u tego lekarza i mnie podnudza to non stop jestem skupiona na tym zeby nie rzygnąc, szukam w myslach toalety zeby w razie czego tam jak najszybciej sie udac (i czasem ide). Zawsze sie boje, ze nie dobiegne do wc albo bedą zajete i zwymiotowalabym publicznie. Najgorzej jak nie ma takiego miejsca gdzie można by w zaciszu haftnąć np. autobus :? . Tam to bylby dopiero wstyd.
Ogolnie mowiac to sobie z tym nie radze, choc paradoksalnie wymiotowalam tak naprawde tylko raz w zyciu w dziecinstwie.
mikamika
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 12:24
paradoksy napisał(a):Ok, piję tę herbatę, już lekko zimną, bo klientelę miałam.
Nagle luneło deszczem, a teraz wali gradem :shock: Ja chcę do domu, walnąć się na łóżko i nie ruszać...


oj Bacha, ja też...... do której kiblujesz?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 12:25
mikamika, Postaraj się skupić na czymś innym gdy cię mdli... Pomyśl o czymś przyjemnym, o czymś czego byś chciała.
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 12:25
dostałam właśnie wiadomość od nieznajomego na gg:

- hej jestem robert, a ty?

no to mu odpisałam:

- a ja nie.

:mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 12:26
Korba napisał(a):dostałam właśnie wiadomość od nieznajomego na gg:

- hej jestem robert, a ty?

no to mu odpisałam:

- a ja nie.

:mrgreen:



Hehe... Dobre :D
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 06 wrz 2010, 12:26
Kacha, do 20 :evil:
Nie jesteś robert, oj, nie jesteś... :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 12:29
Napisałam mu że jestem Ziuta i że mieszkam w Babach.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez plugins 06 wrz 2010, 12:30
Kochani to co zrobili mi ludzie w pracy :cry: Teraz jestem już wrakiem nie człowiekiem :( Potrzebuje pomocy proszę jak sie ktoś orientuje czy idąc do psychiatry dostane zwolnienie ? Jesli tak to na jak dlugo co mu powiedziec co zrobic musze do domu :cry: Chce do mojego bezpiecznego domu chce sie przytulic do dzieci polozyc zasnac chce wyjsc z tego miejsca i juz nie wracac nigdy :( Proszę pomozcie
ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD SENSEM SWOJEGO ŻYCIA , SAM FAKT ŻE JESZCZE ŻYJE NAJBARDZIEJ MNIE ZADZIWIA !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 mar 2010, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 06 wrz 2010, 12:33
plugins, jasne, że możesz dostać chorobowe od psychiatry. Powiedz, że nie jesteś w stanie pracować. Ale najpierw się zastanów czy to rzeczywiście dobre rozwiązanie.
Korba, Kacha, to teraz mam Cię nazywać Ziuta?
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 wrz 2010, 12:34
plugins, spokojnie. co się stało?

Krwiopij, muszę czasem się odstresować i robienie z siebie głupa wpływa na mnie odstresowywująco ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 6 gości

Przeskocz do