Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 03 wrz 2010, 22:01
mam nadzieje, ze mnie tez delikatniutko zaboli.. od paru dni umieram na bol zeba. a wizyta dopiero w poniedzialek
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Anabell 04 wrz 2010, 03:13
ja wczoraj wyrywałam zęba, na fotelu myślałam, że zwariuję ale postawiłam się do pionu w porę na szczęscie.
W ogóle dentysta Arab - jak mu przed rwaniem powiedziałam w razie w, że mam nerwicę lękową zapytał "co to?" >.<


Dzisiejszy dzień był nawet do zniesienia, tyle, że wieczorem złapał mnie hiper atak paniki i o dziwo tym razem nie umierałam na zawał tylko siadło mi na żołądek. :cry:

Na was też to całe przesilenie jesienne tak koszmarnie wpływa?
And I realize there is no peace of mind
Awake to see there is no remedy in sight
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 sie 2010, 22:40

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 04 wrz 2010, 06:55
Dzieć się przeziębił, mnie gardło boli jak cholera. Kilka dni zimna, wiatru i deszczu wyłazi :roll: Więc siedzimy dziś w chałupie, pomyje okna bo po tych mega opadach wyglądają jak rok nie myte
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez GreenEye 04 wrz 2010, 09:06
Z cyklu powtórka z rozrywki: sąsiad z wiertarą... :silence: ...czyli czas się ewakuować z domu ;)
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez basia03 04 wrz 2010, 09:51
wróciłam z grzybków,mam cały kosz,teraz szybciutko przetwórstwo i po południu znowu las :)
basia03
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 wrz 2010, 10:23
obudziłam się z bólem głowy i szczękościskiem.
nie pojechałam na imprezę firmową.... żałuję trochę ze względu na M., ale nie wytrzymałabym tam 2 dni z ludźmi, nie mam ochoty na zabawy i śmiech.
mam 2 dni na ogarnięcie rozmemłania, tylko nie wiem, jak to się robi.
nie mam ochoty na kontakty z ludźmi..., co przynosi efekt, prawie nikt się już do mnie nie odzywa
jestem świadoma, że staję się samotnikiem... i mam to gdzieś.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 04 wrz 2010, 12:31
Korba, przytulam mocno, bo nic innego nie jestem w stanie zrobić, pomóc Ci jakoś... :* :(

Mój dzień - czarny nastrój, głowa boli, w domu zimno, próbuję czytać lektury do pracy mgr. :?
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 wrz 2010, 15:11
ja umyłam głowę, ale się nie ubrałam, może jednak wzorem Hani przywdzieję dres.... nie zrobiłam jak dotąd nic. gapię się w cokolwiek, a mój mózg wchodzi w stadium zaawansowanego otępienia.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 04 wrz 2010, 15:23
Kręci mi się w głowie :why:
Co ja mam z tym zrobić?!
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 wrz 2010, 15:26
ja niestety będę musiała wyjść do sklepu.
nie mam chleba i innych rzeczy to pikuś, ale to, że mi się woda mineralna kończy to jest prawdziwa katastrofa.
sklep pod blokiem już mi zamknęli, będę musiała się pofatygować gdzieś dalej.
szlag by to wszystko trafił...!! :evil:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 04 wrz 2010, 15:33
Przy mojej nerwicy zawroty głowy to nieodłączny element mojego życia. Jedynie chwilę po przebudzeniu jest dobrze. Dlatego dołączam się do pytania Pani powyżej :) Zna ktoś jakiś sposób?

Mój dzień upływa na derealizacji. Kim jest ta osoba w lustrze? Staram się ogarnąć i rozmawiać z ludźmi jak gdyby nigdy nic i jest chyba odrobinkę lepiej niż rano. Ponadto boję się otwartego, czyściutkiego, błękitnego nieba... To chore. Ludzie je uwielbiają, a ja jak nadchodzą chmury to niemal nie posiadam się ze szczęścia. Kiedyś pogoda nie miała dla mnie znaczenia. Teraz obsesyjnie śledzę prognozy pogody, modląc się o deszcze, burze, a najlepiej jakieś tragiczne w skutkach tajfuny. Wtedy czuję się bezpiecznie.

Psycholog powiedziała, że gdzieś w swoim życiu zagubiłam poczucie bezpieczeństwa. Chciałabym je odnaleźć...
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 04 wrz 2010, 15:39
Agnieszka_1988 napisał(a):Ponadto boję się otwartego, czyściutkiego, błękitnego nieba... To chore. Ludzie je uwielbiają, a ja jak nadchodzą chmury to niemal nie posiadam się ze szczęścia.


Dobrze Cię rozumiem, bo... czuję tak samo. :pirate:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 04 wrz 2010, 15:47
Jak dobrze wiedzieć, że nie jestem z tym sama :P Często jak mówię komuś, że lubię deszczową, burzową i ponurą pogodę to spotykam się z dziwną reakcją. "Oszalałaś?!" Heh... Jeszcze nie, ale chyba niedaleko do tego :D
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 04 wrz 2010, 15:58
Agnieszka_1988, nie, nie jesteś sama, ja uwielbiam deszczową pogodę, chmury, mgłę - taka pogoda jest dla mnie łagodna, uspokaja mnie, daje poczucie bezpieczeństwa i... wprawia w dobry nastrój! Inni też patrzą na mnie jak na wariatkę. :D

Krwiopij, cieszę się razem z Tobą!!! :mrgreen:
-asia-
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do