Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 02 wrz 2010, 11:43
Robert- kurcze, jak zajebiście fajnie widzieć Cię w tak dobrym nastroju :D Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy !
Teraz będzie już z górki, zobaczysz :tel2: Musi być, co nie?

Korba
- dobra jesteś :lol: Moja mama kiedyś w kapciach do supermarketu pojechała :lol: 8)
Nastrój na wczasach widzę miałaś średni, ale ja i tak Ci zazdroszczę :105:

Wstałam dziś po 8 rano, wpadła mama, znowu latałyśmy po urzędach... Za 5 dni zaczynam :hide:
Hmmm zakupy zrobione, w chałupie czysto... Co by tu robić? Wiem, poszukam notatek do szkoły i może się pouczę. Mam też trochę na necie do robienia- www itd. Gdyby nie to że ciągle czuję te spięcie głowy i karku :cry: A teraz walnę się na łóżko przed tv i zalegnę z gorącą czekoladą czytając 'Detektywa'. W dodatku ucho mnie coś boli i zęby ćmią. Czas wybrać się do psycha i zmienić cukieraski...
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 02 wrz 2010, 12:16
Byłam się umówić na terapię, ja mieszkam w cudownym mieście chyba....psychiatra bez czekania na termin wizyty i terapia na 16 września :great:
Do tego, poszperałam w necie i się okazało, że moja terapeutka, pani mgr. Aneta Suwaj posiada Certyfikat Psychoterapeuty Poznawczo-Behawioralnego - więc tak jakby jest profesjonalistką a ja mam tą przyjemność( powiedzmy) odbywania tej terapii za darmo :smile:
Tylko mówiła, żebym już nie przerywała....bo się NFZ burzy, ze jak ktoś przerwa to widocznie brakuje motywacji, bla bla bla, ale jak to określiła - chyba nam głowy za to nie utnie i mnie wpisała w swój terminarz.
Poza tym byłam wczoraj w kinie, na Shreku - film taki se, poprzednie części były lepsze, na zakupkach i całkiem dobrze spałam. No a dziś cóż....pierwsza tabletka Seronilu na bańkę i lecimy..... a w sobotę rano, umrę ze strachu....samolot :hide:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 02 wrz 2010, 12:49
hejka:) wczoraj doslownie padlam po pracy :mrgreen: szybko po 22 do lozka i zasnelam sama chyba po 10 minutach.Co mnie cieszy.Gorzej,ze po 3 h sie obudzialam bo mnie mdlilo cosik.Oczywiscie wzielam chyba 1/4 zolpidemu i poszlam w kime.Obudzil mnie dudniacy budzik o 6;20.Nawet fajne sny mialam ,tak wiec nie bylo zle.Jeszcze dzis praca do 22 i jutro wolny wieczor:D
Najgorsze,ze wokol chorzy wszyscy,a mnie mecza mdlosci i problemy z zoladkiem;/ Mam lekki katar,krostki zaziebieniowe pod nosem;/I wogole w zeszly pt czulam ,ze grypa mnie rozklada,ale przeszlo i w sobote czulam sie juz zdrowo.Mozliwe,ze teraz wylazi cos znowu,ale w postaci problemow gastrycznych.Afty na szczescie sie zagoily same po tygodniu gdzies.
PhilosophyOfLife
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 02 wrz 2010, 13:33
Zły dzień. Baaardzo zły dzień..
Ale zmusiłem się do wyjścia i poczłapałem do mojej ''ulubionej'' fryzjerki (wredna baba). Myślałem, że zejdę w tym fotelu, powietrza mi brakło, i jeszcze 2 minuty tego brzęczenia tą cholerną maszynką, a dokonałbym masssakry... W ogóle znów mnie zbudzono bladym świtem i teraz padam na ryj, a wieczorem musze wyjść i być w miare rozsądnej kondycji intelektualnej.
ps.
Linka, masz zajĘbisty avatarek
ps2.Kto reflektuje na kapuśniaczek, bo właśnie się gotuje?
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez basia03 02 wrz 2010, 14:02
i tak.......... cały misterny plan popołudniowy poszedł w piz........u
ale nie będę siedziała w domu i jęczała o nieeee!!!!!!
basia03
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 02 wrz 2010, 14:12
a ja będę dziś siedzieć w domu i jęczeć, jak tylko wrócę z pracy....
odbiję sobie cały tydzień trzymania w ryzach tego wszystkiego w środku...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 02 wrz 2010, 18:01
Śniło mi się, że mój lekarz nie chciał mi przepisać większej dawki leku i wymigiwał się jakimiś przepisami, które mu tego zabraniają. Wczoraj dużo myślałam o zwiększeniu dawki, mam wrażenie, że to dobre rozwiązanie. Generalnie dziś bardziej nerwicowo niż depresyjnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 02 wrz 2010, 19:22
Ksiądz z mojej ex parafii zrobił dziecko na pielgrzymce jakiejś babce co już ma trójkę swoich :pirate: :mrgreen:
A najśmieszniejsze jest to, że jak chodził po kolędzie to mnie pouczał o życiu, o rodzinie, o wartościach bla bla :mrgreen: :lol: Ludzie myśleli że to ploty, że gdyby to była prawda to by go biskup przeniósł i w szkole by nie uczył... A tu pyk 1 wrzesień i księdza ni ma- jak kamfora :lol: A wczoraj czytałam w Newsweeku że ok 10-15 % polskich księży ma dzieci.
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 wrz 2010, 19:38
Balbina^^, No i dobrze, powinni się żenić, zakladać rodziny, dawać przykład jak należy żyć w rodzinie. Wtedy nie szerzyłoby się kurestwo. Przecież to mężczyźni z krwi i kości. Pastorzy mają żony, prawosławni księża też mogą się żenić. Przed święceniami mają się określać czy chcą mieć żonę czy nie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 02 wrz 2010, 19:45
Ja też myślę że powinni mieć rodziny :smile: Ale jeśli ksiądz prawi mi tutaj o życiu w czystości, o tym że seks jest zły, że trzeba mieć swoją moralność, a rok póżniej okazuje się że zapylił jakąś dzieciatą mężatkę na pielgrzymce no to przecież opada... ręce opadają normalnie :bezradny: :mrgreen: Powinni zmienić te prawo kościelne.
Generalnie nie mam nic do księży- śmieszy mnie tylko jak wypowiadają się np o małżeństwie, dzieciach czy o seksie- a co oni mogą o tym wiedzieć z książek? :roll:
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 wrz 2010, 19:50
Balbina^^, :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 02 wrz 2010, 23:14
Są księża z powołania i z wyboru... ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 03 wrz 2010, 09:00
Popijam kawke, popalam papieroska i szukam roboty
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 03 wrz 2010, 09:30
Kawa, papieros oraz depresja na deser.. Do biblioteki muszę iść, bo karę zapłacę-a nie chce mi się. Znowu jestem niewyspany-się wczoraj pochwaliłem w wątku dot spania, że tak pięknie zasypiam-i dupa, pół nocy się wierciłem.
Roberrrto
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 12 gości

Przeskocz do