Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 01 wrz 2010, 12:09
Ja wstałem właśnie jem śniadanie i czuję lęk... :(
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 01 wrz 2010, 12:22
Na pewno się uda.... :) Trzymaj się...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 wrz 2010, 12:30
Krwiopij, a co się dzieje??!!
PhilosophyOfLife, a dajże spokój z tym spaniem, lekarz mi kiedyś powiedział ze sen psuje się pierwszy i jako ostatni naprawia.......dostałam Fluoksetynę (SSRI) 10 mg, Alprox doraźnie 0,5 mg i polecenie wyjazdu na wakacje :smile:
Jak dobrze pójdzie, za 4-6 tygodni stanę na nóżki. Mam wiarę i wiem, ze tak będzie. Teraz tylko muszę się dobić do terapeutki i będzie git.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 01 wrz 2010, 12:35
Shit, jestem na detoksie. Na razie nieźle się trzymam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez emb220 01 wrz 2010, 12:49
hej!

liliana- tak, Twoj facet to rzeczywiscie jakis psychol :cry: niewinne zwierze.....az mnie scisnelo jak to przeczytałam :(
dla mnie to nie jest normalne zachowanie. Moze skoro to bylo "niechcący" to dosyp mu tez niechcący cos do żarcia ktoregos dnia....tak niby przypadkiem....Przeciez nie chciałas, prawda?

czy wy tez macie podczas ataków taką przerazliwą suchosc w ustach?? ja mam wrazenie ze wyschlo mi cale gardlo na pieprz, pije wtedy hektolitrami wode ale przechodzi dopiero wtedy kiedy sie uspokoje i wycisze....Ładnie, dochodzą juz noiwe objawy ktorych nie miałam wczesniej....
Dalej wytrzymuje bez prochów ale jest ciężko, ostatnio miałam juz w reku xanax ale zacisnelam zęby....
Zaraz wybywam w miasto, jestem na urlopie do konca tyg i mam nadzieje ze nie wydarzy sie nic głupiego....bo juz czuje mrowienie w zolądku....
Pierwsze dni po odstawieniu leków spałam masakrycznie a teraz im dłuzej tym lepiej sobie radze a i sen sam przychodzi....

moj dzieciak 1 dzien w przedszkolu i tez cały czas mysle.....Jeszcze siostra w szpitalu......same stresogenne sytuacje.. :-|

pozdrowienia!
emb220
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 01 wrz 2010, 13:04
jacas napisał(a):Magda, do tych soczewek nie trzeba plynu? podejrzewam ,ze trzeba je plukac co jakis czas?
i jak to jest z tak krzywizna, bo mi na badaniu wyszlo, ze mam miec bodajze 8,4, ale nie pamietam :bezradny:


Nie trzeba ich płukać. To jest najnowsza technologia- wkładasz je i zdejmujesz po miesiącu. Nic nie płukasz tylko zakładasz nowe. One oddychają i nie trzeba ich płukać. Są bardzo wygodne. Za parę płaciłam ok 45 zeta. W zasadzie je sie zmienia jak uwierają, mój chłopak je nosi po 2-3 miesiące, ja tak samo je nosiłam. Teraz mam 3 miesięczne. A krzywizny mają różne, najlepiej kup sobie średni standard, ja kupuję bodajże 14 ale ja mam powiększające.


Kurcze, czemu ja się tak dupnie czuję. Ciągle mnie ćmi głowa albo czuję takie spięcie. Mam schizujące myśli i w ogóle... Muszę jutro jechać do Urzędu Skarbowego i do ZUS, a zaraz mi się kampania wrześniowa na studiach zaczyna :-| Wszystko na raz... Do tego te moje samopoczucie.
Siedzę teraz, czytam sobie Newsweeka, bokiem zerkam na neta i tv, zaraz chyba napiję się gorącej czekolady... Wyszłabym gdzieś na dwór bo ładna pogoda, słonko świeci, ale muszę dziś chałupę posprzątać :-|
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 wrz 2010, 13:06
Balbina^^ napisał(a): Wyszłabym gdzieś na dwór bo ładna pogoda, słonko świeci, ale muszę dziś chałupę posprzątać :-|

:shock: to dawaj na dwór!!
U mnie powtórka z wczoraj ://
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 01 wrz 2010, 13:10
linka, tak oszalec idzie .Mi sie ze snem pochrzanilo 5 lat temu jak juz mialam nerwice z 6 lat chyba.Trwa to do dzis.Wy sie chociaz leczycie regularnie,a Ja nic a nic.Bo tutaj nie mam normalnych lekarzy.Jedynie jak jestem w kraju moge pojsc do psychiatry choc teraz bylam i zaluje,ze ta babe wybralam.Porazka.Teraz muse wyszukac dobrego lekarza,ktory mi doradzi cos.Ja wogole nie wierze juz,ze mozna wyleczyc sie z bezsennosci.Sen jest tak wrazliwa sfera na wszelkie leki,napiecia ze odrazu sie to a nim odbija;/
Choc i nieraz mialam stresujace mc i spalam jak mis.Niewiem od czego to juz zalezy;/
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 01 wrz 2010, 13:24
pogoda w kratkę; raz słóńce świeci a za chwilę deszcz pada ;/
szykuję się do wyjazdu :D
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Anabell 01 wrz 2010, 13:25
Witam wszystkich.
Generalnie czytam to forum już od jakiegoś czasu ale jakoś nie miałam odwagi się wypowiedzieć. Jednakże spróbuję przełamać lody ;)

Nie będę się rozpisywać na temat mojej nerwicy bo na pewno każdy z was dokładnie wie o co chodzi z autopsji. Jednakże najcięższe są dla mnie ataki paniki, poczucie bezsensu życia i osamotnienia. Mam wrażenie, że to nigdy się nie skończy...

Czytanie tegoż forum jednak daje mi mały promyk nadziei, że nie jestem sama na świecie z czymś takim, że wiele ludzi codziennie się też z tym zmaga. Podnosi mnie to na duchu.


Co do tematu to nie wiem jak u was ale dzisiejszy dzień mnie zmiażdżył ilością ludzi na ulicach. Pierwszy września, pełno dzieciaków z rodzicami ogólny chaos. Do pracy wpadłam na jednym wielkim ataku i musiałam wyglądać bardzo źle skoro zaczęli się mnie wypytywać czy dobrze się czuję bo jestem blada jak ściana. Ładne rozpoczęcie dnia - nie ma co.
And I realize there is no peace of mind
Awake to see there is no remedy in sight
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 sie 2010, 22:40

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 01 wrz 2010, 13:29
linka napisał(a): :shock: to dawaj na dwór!!
U mnie powtórka z wczoraj ://


A posprzątasz za mnie? :smile: Jutro mama do mnie przyjeżdża, więc wypadałoby chociaż trochę ogarnąć te moje królestwo.

Krwiopij napisał(a):Balbina^^, Madziu,a tych soczewek nie trzeba na noc zdejmować?jak to?jak one sie nazywają,gdzie je można kupić?


Nie trzeba ich zdejmować na noc. To rewolucja na rynku. Zdejmuje się je raz na miesiąc i tyle. Są zrobione z materiału który przepuszcza powietrze, oko w nich oddycha normalnie, można w nich spać.
Ja z chłopakiem kupujemy je w Salonie Optycznym za ok 45 zł dwie sztuki, ale na Allegro są o wiele tańsze, Pure Vision:
http://allegro.pl/soczewki-b-l-pure-vis ... 36931.html
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mikamika 01 wrz 2010, 13:38
Balbina, a jak zmywasz makijaz w tych soczewkach? Np. zeby zetrzec tusz do rzęs czy kreske zrobioną kajalem to trzeba porzadnie potrzec oczy wacikiem naszaczonym mleczkiem i to nie dostaje sie do oka pod soczewke? Nie szczypie? Albo jak myjesz glowe to jak w tych soczewkach, tak ze ani woda ani piana nie dostaje sie do oczu to chyba tylko w okularach pływackich mozna?
mikamika
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 01 wrz 2010, 13:41
A ja dziś musiałam raniutko wstać, bo moja córka dziś pierwszy raz w życiu do szkoły, ja się więcej przejęłam z tego powodu niż ona :smile:
A takto mały dół dziś, chcę separacji z mężem, nie wiem jak to teraz dalej będzie :?
Musi być dobrze to wiem ale trzeba przez to wszystko przejść, boję się użerania, nie chcę tego, chcę normalnie się rozstać ale nie wiem czego mogę się po moim małżu spodziewać.

A moja mama mnie ostrzegała... nie posłuchałam jej i teraz mam. Ale to przez to, że z moją mamą nie mam bliskich, ciepłych stosunków i to dlatego olewałam to co ona mówi, chociaż w głębi duszy wiedziałam, że tak będzie :(

No nic, nawarzyłam sobie piwa więc teraz muszę je wypić...
PS. Uwielbiam piwo :mrgreen:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 01 wrz 2010, 13:55
Krwiopij napisał(a):Balbina^^, a są takie kolorowe?bo bardzo chcialabym brązowe :105:

Nie ma. Są tylko przezroczyste. Kolorowe ja noszę te:
http://allegro.pl/krakow-big-eye-koloro ... 93395.html
To są trzymiesięczne. Trzeba je zdejmować ale ja nie zdejmuję bo mi się nie chce :oops:
Te też są fajne:
http://allegro.pl/jedyne-na-allegro-kol ... 39824.html
A teraz szukam fioletowych.

mikamika napisał(a):Balbina, a jak zmywasz makijaz w tych soczewkach? Np. zeby zetrzec tusz do rzęs czy kreske zrobioną kajalem to trzeba porzadnie potrzec oczy wacikiem naszaczonym mleczkiem i to nie dostaje sie do oka pod soczewke? Nie szczypie? Albo jak myjesz glowe to jak w tych soczewkach, tak ze ani woda ani piana nie dostaje sie do oczu to chyba tylko w okularach pływackich mozna?

Ja już ich nie noszę, ale jak je nosiłam to normalnie zmywałam makijaż - wacik plus płyn (np Ziaja, do oczu wrażliwych) i jazda. Nic nie szczypie. Nasączasz wacik i przykładasz do oka, chwilę trzymasz żeby tusz się rozpuścił i wycierasz delikatnie żeby nie zsunąć soczewki. Nie szczypie nic.
A myję głowę i pływam w nich normalnie- jak mi wpadnie woda to nic się nie dzieje, a jak szampon to przecieram dłonią czystą mokrą i czekam, pare sekund i już nie szczypie. Nie czuję w ogóle że mam soczewki na sobie. Czy to te kolorowe czy te przezroczyste.
Balbina^^
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: neon i 9 gości

Przeskocz do