Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 30 sie 2010, 12:26
PhilosophyOfLife, hmm, a możeby tak wprowadzić jakiś inny lek zamiast tego, delikatniejszy...może hydroxizin? No tak ale za granicą to ciężko czasem się dogadać.... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 30 sie 2010, 13:18
Krwiopij, szczurkowi to jeszcze jakieś 2 miechy zostały życia ;(<chlip>

boję się jechać na terapię..ale nie powinnam odwoływać prawda?
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 30 sie 2010, 13:22
dominika92, sama wiesz o tym dobrze, unikanie sytuacji stresogennych to świetna droga na karmienie naszych lęków. :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 30 sie 2010, 13:23
Krwiopij, :why: nawet o tym jeszczze nie chcę myśleć moja kochana czibi, ale już widzę że jest stara nie chce tak biegać, lubi spać w swoim pudełko i się przytulać do ręki żeby ją głaskać :(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 30 sie 2010, 13:38
PhilosophyOfLife, jak masz daleko do Londynu??tam rezydujà polscy psychiatrzy i psychologowie,z tego co wiem, to w weekendy tez.Moze warto pojechac?? :smile:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 30 sie 2010, 14:00
wovacuum, mam bardzo daleko i nie oplaca sie jechac.Pociagiem to koszt rzedu 70f.Autem to jazda 4 godziny plus mnostwo korkow.Z Pl wysylaja mi leki.I jak jestem to sobie zalatwiam.Bralam hydroxyzinum kiedys,ale nie pomagalo.Po pramolanie dobrze mi sie spalo,ale to znowu musze balagac rodzinke o zalatwienie i przyslanie.Kiedys mialam rok przerwy w braniu,mialam dobry okres.Jakis bezstresowy.Nie martwilam sie czy sie wyspie czy nie.Bralam sobie lyzke waleriany przed zasnieciem i bylo super.Pozniej w 1 dzien,w 1 nieprzespana wigilijna noc szlag wszystko trfafil i znowu zaczelam brac.Teraz nie wyobrazam sobie takiej sytuacji.Nie moge z tego wyjsc,bo przeciez jak zapomniec i stlumic umysl.Jak go oszukac??Zaburzenia psychiczne to najgorsze co moze sie przytrafic:(Mysle,ze i tak nie poddaje sie uzaleznieniu bo jestem tego swiadomo,nie sprawia mi satysfakcji lykanie tabletek.To jest poprostu z rozsadku w obawie przed niewyspaniem.I tak dozuje sobie dawki,staram sie bardzo.Jak zyc dalej na lekach?Byc uzaleznionym od bialej tabletki i od lekarza czy zechce przepisac recepte.To mnie przeraza.Chce zyc normalnie.Nie spac lub spac po pare godz nie widzac w tym problemu,pozniej zasypiac,wysypiac sie,nie przejmujac sie tym zjawiskiem zmiennosci.Jak normalni ludzie zyc,nie liczac godzin,nie odliczac do godziny 7 rano.Przeciez wiekszosc z Nas jest uzalezniona.Jedyna moja potzreba sa leki nasenne.Nie potrzebne mi inne przeciwlekowe,antydepresyjnie,nie placze jak ich nie mam.Biore ziolowe,staram ie wyciszac,ale ni w zab nie daje rady sobie z tym cholernym spaniem :why:

[Dodane po edycji:]

dadam,ze moje dobra kolezanka z Pl od lat zmaga sie rowniez z bezsennoscia.Dziewczyna ma SM ,problemy z Mama,brak Ojca.Ostatnio sie z Nia widzialam i pytam sie Jak sypiasz?Ona odparla,ze po 4 godz,zle sie czuje,ale nie lyka tabletek.Naprawde Ja podziwiam,daje wiare w to,ze moze byc inaczej.
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 30 sie 2010, 14:26
PhilosophyOfLife, ja zaleczylam swojà bezsennosc tranxenem,ale przyszedl dzien w ktorym postanowilam cos z tym zrobic ,no bo ilez mozna zrec prochy??cale zycie??-i zaczèlam jezdzic na terapiè-140 km w jedna stronè.tylko fakt,tu nie ma takich drogich biletow..pozniej zaczelam plywac i sen powrocil.Po kilku latach chronicznej bezsennosci.Moze za jakis sport siè zabierz?? :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 30 sie 2010, 15:21
wovacuum, ja nawet teraz czasu nie mam na sport.Wiesz ja w sumie sypiam nienagorzej,oczywiscie jak juz zasne sama i w czas.Wtedy jest super i nawet w dzien sie zdrzemne.Jak musze zasypiac na szybko to biore lek i wtedy zaczyna sie.Z calych sil chce przestac brac zolpidem,a przynajmniej brac go tylko np 3 razy w tygodniu bo akurat wtedy koncze prace o 22 i musze wstac na 7.
Jak dawalas sobie rade ze zmeczeniem w pracy??Czy wtedy zlym samopoczuciem psychicznym?Mnie np jak nie spie dopada depresja.Kiedys poprostu nie spalam i bralam to na luz.Dlatego tak sie boje niewyspania.Wiem jak to pachnie.Nie przeraza mnie zwykle zmeczenie,ale ogromny,,dol''
Jak Ci pomogla terapia?Jesli mozesz napisz mi jakies pozyteczne rady na priv,ktore wyciagnelas z terapii.Bede Ci wdzieczna :smile:
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Zenonek 30 sie 2010, 15:24
Ogladal ktos horror Cabin Fever ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 30 sie 2010, 15:25
PhilosophyOfLife, oki,juz piszè. ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Zenonek 30 sie 2010, 15:29
Krwiopij napisał(a):Zenonek, nie.Dobry?



Wlasnie proboje go z bufrowac na zalukaj.pl ale na blueconnect to grzybowo idzie.

Fajny ma poczatek. Zobacz sobie na zalukaj.pl w zakladce horrory albo wpisz tytul.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 30 sie 2010, 15:50
Zenonek napisał(a):Ogladal ktos horror Cabin Fever ?


Zaciekawił mnie opis, lubię takie klimaty. Obejrzę go sobie dzisiaj wieczorem :smile:

A propo filmów to byłam wczoraj o 22 w Multikinie na filmie 'Święty interes'. Spodziewałam się komedii a wyszedł taki w sumie obyczajowy, ale przyjemny do obejrzenia. Był niezły film, do tego kanapka z SubWay'a i duża cola. Akurat na niedzielny, leniwy wieczór.
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 30 sie 2010, 15:57
wovacuum, dziekuje za wiadomosc.Jestes Kochana::)

[Dodane po edycji:]

Balbina^^, czy w Pl tez sa teraz te pyszne kanapki z Subwaya?Wiesz ja do tylu z tym jestem:D bynajmniej tutaj Subway to swietna sprawa,a jedzonko maja pierwszorzedne.To jedyne co moge zjesc z tzw fast-food.Z Mcdonaldsa to jedyne co moje kupic to shake waniliowy:D Mniam...Choc teraz sama sie nauczylam to robic w mixerze.Jednak u Nich samkuje mi najbardziej.
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez bunny_wrrr 30 sie 2010, 16:19
dominika92 napisał(a):dzisiejszy dzień zapewne prześpię, wstanę na terapię która jest o 19 :twisted: a potem pojedziemy z piotrkiem kupić królika!!! jak się cieszę :D :D :D :D :D takie małe maleństwo :D ( pies został u rodziców, a ja jestem nieszczęśliwa bez zwierzaków, szczurek to za mało choć ją też kocham najbardziej na świecie ) :great:
dominika92 a moze zdecydujesz sie na adopcje kroliczka? tyle biedulinek potrzebuje domku! bywa ze dostaje sie wtedy gratis jakies akcesoria a i za samego krolika sie nie placi
jakby co: strona z adopcjami i krolicze forum ktore powinno byc obowiazkowa lektura przed ewentualnym przygarnieciem/zakupem
kicaje w sklepach czesto sa sprzedawane ponizej minimalnego wieku ktory gwarantuje im przezycie z dala od mamy :(
co prawda ja moje uszy tez kupilam w zoologiku ale juz jako troche wieksze zwierze choc bez wielu trudnych chorob sie nie obylo :?
jesli juz bedziesz kupowala radze przyjrzec sie dokladnie i wybrac najwiekszego/najstarszego - przykro by bylo zeby maluch zszedl ci po paru dniach a tak czesto bywa :cry:
no a przy okazji przyczynisz sie do wyeliminowania niecnych procederow sprzedawcow i tym samym polepszenia sytuacji krolikow
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do