Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 27 sie 2010, 22:15
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Ostatnio edytowano 27 sie 2010, 22:26 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nika_44 27 sie 2010, 22:23
esprit,
Hej!!!
Ja się leczę u dr Jankowskiej już od kilku lat prywatnie. Myslę, że to super lekarka. Ale i Ty i Alex wspominacie o Okońskim. Jak możesz to napisz o nim coś więcej i o psychoterapii. Masz jakiegoś psychologa???
Pozdrawiam!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 28 sie 2010, 00:46
w poniedzialek i czwartek bylem u dziewczyny 150 km ode mnie, wzialem benzo i nawet bez wiekszych lękow
jutro ona bedzie rozmawiac z ojcem nt przyjazdu do mnie i boje sie, ze jej ojciec sie nie zgodzi :hide: nie wiem co zrobie wtedy :bezradny:
jacas
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 28 sie 2010, 07:59
Wczorajszy dzień musiał skończyć sie zle bo inaczej byłby zbyt piekny :roll: z rozmowy kwalifikacyjnej wyszłam zadowolona, testy wydaje mi się poszły dobrze-cóż, więcej nie mogłam z siebie dać więc teraz pozostaje czekać na decyzję..
Nastrój miałam fantastyczny, prawie dostałam skrzydeł..no i wieczorem sie skończyło. Ząb który mnie tak bardzo bolał w czwartek złapał drugi oddech mimo zatrucia i wczoraj dopiero pokazał co to ból-wyłam na fotelu dentystycznym jakby mnie kto zażynał-a zastrzyku nie wezmę bo na widok igły dostaję szału. Wyciągnęła mi nerwa i zatruła ponownie ale bez ketonalu sie nie obeszło bo się zwijałam z bólu. Mam nadzieję, że to koniec przygód bo dzis to już napewno nie znajdę lekarza który by mnie przyjął.


Dzis mam ochote siedzieć cały dzień w domu bo jestem ledwo żywa po wczorajszym wieczorze

[Dodane po edycji:]

jacas, ile ja sie swego czasu namordowałam z moją matka by pozwoliła mojemu (wtedy jeszcze nie)mężowi przyjechać :roll: ile sie napłakałam bo przeważnie się nie zgadzała..no ale trzymam kciuki by twoja dziewczyna dała radę przyjechać ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wrazliwy 28 sie 2010, 09:24
Wstałem, wyspałem się w miarę, nie mogłem zasnąć ponownie rano, gdyż zaczęły mi się pojawiać pewne myśli, musiałem walczyć z nimi by je stłumić, i mimo, że nie były silne i burzliwe, to jednak doszedłem do wniosku, że nie zasnę jednak już ponownie. No nic taka moja natura teraz hehe.
A jak się dzień szykuje? Beznadziejna, ponura pogoda. Zamierzałem pójść na basen i zrobić zakupy w supermarkecie - chciałbym skorzystać z wolnego weekendu. Ale pogoda nie zachęca do wyjść...
Poza tym jedna koleżanka (koleżanka koleżanki) chce się ze mną zobaczyć, a mi z 2 powodów - kręcę obecnie z inną dziewczynę i nie wiadomo czy coś z tego będzie. No i zachowanie, styl bycia tej koleżanki średnio mi odpowiada... Zastanawiałem się nad tym i raczej według mojego sumienia, doświadczenia i woli - nie spotkam się z nią.
Ale pogoda jest do d**y, ble :?.
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 28 sie 2010, 09:28
w tę piękną pogodę, po przespaniu ledwo 4 godzin wymyśliłam sobie, że pójdę dzisiaj ściąć włosy :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 28 sie 2010, 10:30
Hejka:)Wczoraj mialam jednodniowe zaziebienie;/ Dziwnie brzmi,wiem,ale mi przeszlo.
Jestem w fazie kupowania dekoracji do nowego domu.Wczoraj kupilam zestaw garnkow-bardzo ladne i dosc dobre.Mieszkanie chce urzadzic w stylu rustykalnym czyli ciemne drewno,skorzane sofy,lozko,aniolki,serduszka krysztalowe,porcelana i mnostwo kwiatow:) W Anglii ten styl jest dosc popularny:) Dzis jeszcze o 14 bede 2 godz pracy i do domu.Pozniej dwa dni wolnego.W pon jest bank holiday czyli dzien wolny-platny:)Wkoncu sie wyspie:D
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 28 sie 2010, 11:25
Krwiopij napisał(a):Wyję z bólu.


Ja też :why: Już nie ogarniam tego.

[Dodane po edycji:]

jacas napisał(a):w poniedzialek i czwartek bylem u dziewczyny 150 km ode mnie, wzialem benzo i nawet bez wiekszych lękow
jutro ona bedzie rozmawiac z ojcem nt przyjazdu do mnie i boje sie, ze jej ojciec sie nie zgodzi :hide: nie wiem co zrobie wtedy :bezradny:


Jacas, to ile ona ma lat że musi ojca o zgodę pytać?
Nie martw się. Ja jak poznałam mojego chłopaka on miał 21 lat a ja miałam 17. Mieszkał też dość daleko ode mnie, bo 109 km. Jezdziłam do niego tak często jak chciałam i na jak długo chciałam, on przyjeżdżał do mnie. Razem nawet na kilka dni nad jezioro wybyliśmy. Jakoś moi rodzice nigdy nie robili mi tego typu problemów. Potem on na rok szkolny przeprowadził się do miasta w którym ja chodziłam do liceum. I jakoś poszło.
Także nie pękaj- może idz na studia tam gdzie ona mieszka, albo odwrotnie? A potem razem gdzieś zamieszkacie.
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 28 sie 2010, 11:35
Nie no, znowu moja głowa :/ kręci mi się, jakbym wzięła zdecydowanie za dużo tabletek na sen, a nie brałam ostatnio żadnych. Idę się chyba wywietrzę czy coś :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 28 sie 2010, 11:53
Pochmurny jest dzień mój od rana :oops:
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 28 sie 2010, 12:21
Kolejna noc ...kolejny ranek...ciągle pada deszcz i jest pochmurno...próbuję się uśmiechać ale grymas mojej twarzy układa się w smutek :( i w oczach staja mi łzy...boli mnie głowa,brakuje mi powietrza...boję się...strasznie się boję!
On przyjeżdża do domu...ciągle jeszcze jest to jego dom...
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nieidealna 28 sie 2010, 12:29
mój dzisiejszy dzień.. sama nie wiem.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 28 sie 2010, 12:48
Mój dzisiejszy dzień: Pochmurny wewnątrz i na zewnątrz. Dlaczego ciągle się boje? I co najgorsze ciągle myślę o tym, czego się boje :(
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nika_44 28 sie 2010, 14:50
paradoksy napisał(a):w tę piękną pogodę, po przespaniu ledwo 4 godzin wymyśliłam sobie, że pójdę dzisiaj ściąć włosy :mrgreen:


Tak trzymać!!! Wszystko jest dobre na poprawę humoru. A zmiana (ścięcie włosów) na pewno poprawi ci humor. Pewnie bedziesz wyglądać odlotowo z nową fryzurą.

A mój dzisiejszy dzień wygląda tak samo jak każda sobota. Wstałam wyspana. Poranna kawka i trochę przy komputerze. Jest godzina prawie 15-ta, a ja nadal krążę po chacie w szlafroku. Mąż poszedł do pracy. Daję sobie jeszcze godzinę takiego błogiego lenistwa....a potem biorę się za sprzątanie chaty.

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 7 gości

Przeskocz do