Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 24 sie 2010, 11:49
a ja muszę potraktowac depilatorem moją delikatną skórę-i strasznie się boję,bo już dawno tego nie robilam :hide:
w domu nawet nie ma żadnego alkoholu to bym się znieczulila odpowiednio..aaa
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 24 sie 2010, 12:41
zły dzień.każdy teraz zły bo mnie przybliża do piątku..2 dni..boże nie :why: :why: :why: :why:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 24 sie 2010, 12:46
dominika92, A co w piątek?
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 24 sie 2010, 12:46
Shadowmere napisał(a):a ja muszę potraktowac depilatorem moją delikatną skórę-i strasznie się boję,bo już dawno tego nie robilam :hide:
w domu nawet nie ma żadnego alkoholu to bym się znieczulila odpowiednio..aaa


To nie lepiej maszynką albo kremem do depilacji Myszko?


Dostałam dziś od kolegi mojej mamy propozycję wylotu z nim i ludzmi z jego firmy na jakieś targi do Bawarii. Miałabym hosstować (mam doświadczenie w tym). Plusy są takie, że ten pan naprawdę duuużo płaci, oczywiście przelot samolotem i pobyt w hotelu też mam zapewnione.
Gdyby nie NERWICA to może bym się zgodziła (nie powiem, kasa kusi), ale:
-nerwica
-to ok 600km plus lot samolotem= koszmar
-mam krzywe plecy i nie mogę długo stać bo mnie bardzo boli
-akurat wtedy będę mieć sesję na studiach
-nie zostawię tak firmy
-nie znam aż tak biegle niemieckiego
Więc się nie zgodziłam.

Weekend miałam super, nie licząc tego, że ciągle żle się czuję i ciągle boli mnie głowa.
Byłam nad morzem, jezdziłam motorem (ok 60km zrobiłam, w tym połowa w deszczu), wydałam za dużo pieniędzy na restauracje i wyprzedaże (ale raz się żyje), spotkałam Peję, opalałam się na plaży (niedzielne południe było gorące), przyjechała do mnie moja przyjaciółka z chłopakiem i moi rodzice z siostrą- razem popiliśmy w knajpie. Ogólnie chyba za dużo wypiłam w ten weekend.
Ale było :great: , nie licząc mojego złego samopoczucia i stanu fizycznego.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 24 sie 2010, 12:48
Lajla, egzamin klasyfikacyjny :why:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 24 sie 2010, 12:50
dominika92, nie wiem co to za egzamin, ale trzymam kciuki i wierzę, że ci się powiedzie. :105:
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 24 sie 2010, 12:51
Lajla, nie chodzi o brak wiedzy, raczej o nerwicę która może mi utrudnić to żebym w ogóle tam poszła :(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 24 sie 2010, 13:01
dominika92, bardzo dobrze Cię rozumie bo ja jak miałam maturę to o mało nie zwariowałam ze strachu, i też nie chodziło o to, że nie mam wiedzy, ale po prostu tak bardzo się bałam. Napisałam i zdałam, Tobie też się uda.
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 24 sie 2010, 13:33
Dzwoniłem do mej psycholog , miałem iść na dwór lecz burza się zbliża .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 24 sie 2010, 13:58
Ja dzis dostalam juz umowe na wynajem:) Przeprowadzamy sie 18 wrzesnia.Ogolnie mam mieszane uczucia.Boje sie o Mame jak da rade bez Nas,oczywscie czuje lek przed tym wszystkim.Mysle o Jej braku pracy,placzu,smutku,mam dosc.Niestety tak wyszlo i teraz sa konsekwencje.Jednak to zawsze moja Mama i tyle.Jedyne co mnie pociesza to kupowanie mebli i urzadzanie sie.Mieszkanie jest spore,pietrowe takze bedzie co robic.Jednak towarzyszy mi lek niesamowity.Wczoraj bylam w nowej pracy.Pierwszy dzien to wiadomo stresujacy.Skonczylam o 22,moj M.z pracy o tej samej godz konczy ,wiec wpada po mnie:)Padlam wczoraj bez zolpicu.Spalam od 23 do 9:)Zreszta postanowilam ograniczyc branie leku.Musze bo nie nadaze sobie zalatwiac recept.Ahhh to zycie....
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 24 sie 2010, 14:05
Dominika- nie jesteś sama. Chyba z połowa tego forum (w tym ja) ma poprawki we wrześniu.

isabella_28 napisał(a): Przeprowadzamy sie 18 wrzesnia.


W moje urodziny :smile: Iza, dlaczego nie możecie wrócić do Polski ?
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 24 sie 2010, 14:42
Magdaa, w sumie masz rację, ja za was wszystkich na pewno będę trzymać kciuki :D a potem nawet oblać nie będzie można jak wszyscy leki bierzemy :D w każdym razie ja z fevarinem się boję :D
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez To takie czary... 24 sie 2010, 14:53
Dziewczyny, do dylematów łykać leki /odstawiać ,jak trzeba podchodzić do życia ,jak poprawić sobie humor -to Ben Affleck zna na to odpowiedź tutaj: http://www.kino.pecetowiec.pl/video/471 ... sy-pl-2009
[trzeba 2x kliknąć Play w dolnym oknie filmu a potem powiększyć na pełny ekran]

Ja to już zaczynam wprowadzać w życie ;)
To takie czary...
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 sie 2010, 15:03
mam kryzys, boję się jechać, nie dam rady się spakować, muszę iść do kantoru po walutę i trzepie mnie na samą myśl...
nie chcę nigdzie jechać <beczy>
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do