Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 23 sie 2010, 12:18
Nic na to nie poradzę, że myślę, że mnie boli, że cierpię itd. Chyba takie rzeczy są normalne wśród nas...
Wiadomo, że wyjazd postaram się wykorzystać i nacieszyć się nim, ile mi się uda.

A tej przypowiastki z włosem nie rozumiem, szczególnie jej zakończenia ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 23 sie 2010, 14:49
Bylam w szkole,w dodatku musialam wejsc sama,bo to wojskowa akademia i Adama nie wpuscili.Bylo ciężko,ale zebralam wszystkie 7 podpisów..tylko dziekanat mi pod nosem zamknęli,ale nic to ;]
Jutro pojadę,to tylko jeden wpis.
Nie nadaję się na studia w takim stanie-smutnego,zalęknionego warzywa.
Ale jak nie zacznę czegos robic to zwariuje.
Ponad rok sama w domu,bez kontaktu z ludzmi,ze swiatem zewnętrznym,z niczym.Bez szkoly,pracy czy Dziecka,ktore wypelniloby mi slodko czas.To nie jest chyba najzdrowsze dla psychiki.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 23 sie 2010, 14:52
Shadowmere, ale udało się :) też mam takie życie jak myślę że za tydzień mam wrócić do szkoły, że za 4 dni mam egzamin , po roku siedzenia w domu i wychodzenia jedynie na bazar na zakupy i z psem , rzygam wszystkim co się robi w domu ,czytaniem, oglądaniem tv, wszystkim, a jednocześnie nie wiem jak wrócę do tego normalnego życia, jak wytrzymam na zajęciach 6-7 h! ale mam dość takiego życia, cholernie dość, ile można.
dogomaniaczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 23 sie 2010, 15:00
Isia, ciężko nam będzie się przystosowac z powrotem do normalnego życia,to na pewno.Ja nawet z psem obecnie nie mieszkam,w ogole nie wychodzę z domu,2 razy w tygodniu do sklepu,ktory jest pod blokiem,a mieszkamy w kompletnie zadupiastej blokowej dzielnicy.Do tego depresja trzyma i wcale nie chce puścić,na dworze czuje sie dziwnie i ohydnie,no poprostu sajgon...ale zaczynam wątpic czy samo z siebie jak dupy nie rusze to minie.Chyba nie.Więc trzeba.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 23 sie 2010, 15:07
czyli od morza daleko? szkoda, ja w zimę byłam w sopocie, fajna sprawa, gdybym mieszkała to bym sobie spacerowała, fajnie się wtedy czułam..ale zimą bo latem za dużo ludzi :)
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 23 sie 2010, 15:11
na stale mieszkam nad samym morzem i jest bardzo pięknie.ale teraz mieszkam na skraju Sopotu.Dla większosci ludzi pewnie i tak odleglosc nie mająca znaczenia,niestety w życiu mi sie wszystko posypalo,od nowa zaczelam wariowac i nigdzie nie wychodzę.
no ale studiowac zacznę (daj Bóg) to trochę rozwinę skrzydla.
Nie chcę miec depresji,jestem /cenzura/ taka mloda,za jakie grzechy????????
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jakasia 23 sie 2010, 18:27
Shadowmere, ja też się zastanawiam jakim cudem niespełna 24-letnia dziewczyna może mieć nerwicę (wywołującą de facto u mnie stany depresyjne), jestem taka młoda i jestem wrakiem, który wegetuje sobie powoli, nie ciesząc się z niczego...
Chciałabym zmienić pracę, ale moje poczucie wartości mówi mi, że gdzie indziej sobie nie poradzę, chciałabym obronić w tym roku pracę magisterską,ale samo pisanie wywołuje u mnie stres, przez co strasznie wolno mi to idzie...w weekend wyjeżdżam na urlop i nawet iskierki radości z tego tytułu... no ku*wa ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 23 sie 2010, 18:45
po koszmarnym weekendzie (dzięki Kacha za pomoc..) w końcu dzieje się coś dobrego - spontaniczny wyjazd w góry na 2 dni, świeże powietrze no i towarzystwo... :) aż się zaczynam bać, że za dużo tego dobrego :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 23 sie 2010, 19:19
spoko wodza Bacha, cieszę się, że jedziesz i że lepiej się czujesz. mam nadzieję, że mi się również polepszy :smile:

[Dodane po edycji:]

hmmm, dziewczyny się zastanawiają za jakie grzechy chorują, a ja... dokładnie wiem, za jakie ja choruję. równowaga musi być. ludzie mi mówią, ale jakie zaniedbanie w dziecinstwie? miałaś wszystko, miałaś więcej niż inni, teraz też masz więcej niż inni.... więc zamknij gębę i się ciesz.....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 sie 2010, 19:39
Ludzie z reala-nienawidze Was!!!!! /cenzura/ ciągle musze Was analizować,rozmowy z Wami,każde Wasze słowo.../cenzura/ mać......


Dodane:
Mać się nie ocenzurowała :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 23 sie 2010, 19:47
oj dzisiejszy dzien....jazda ktora udało mi sie powstrzymac z apomoca spamilanu 2 tabletek a teraz drinka pije zaraz ide drugiego se zrobic....
maly w przedszkolu pierwszy dzien,maz go zaprowiadził wiec mailam cały dzien dla siebie(mam urlop)...mam zal do seibie za to ze chyba nicic z drugiego dziecka,,,za to ze ku..a czuje sie winna ze nie potrafie sie ogarnac sama z tym wszystkiem..ide w srode do psychologa..zobaczymy co on wymysli....ja na terapie sie pisze pie...le juz chce mojego normalnego zycia...takiego jak dawniej gdy nie mialam tych kurna jazd,teraz mamy imprzeka rodiznna z okazji urodzin babci meza bedzie ok 70 osób imprezka w lokalu a ja juz sie boje ze.1 bede zygac w kibllu....ze znowu bede grała orzy ludziach a w srodku totalna wojna z sama soba...3.mam afobam jakby co..:P na specjalne okazje.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 23 sie 2010, 19:48
zatrzymajcie czas niech ten dzień się nie kończy!!!! :why:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 23 sie 2010, 23:05
nie, ja już niczego nie ogarniam. niczego nie kumam. ja to wszystko pie rdole.
ludzie są poj e bani, ja jestem nienormalna, po chu ja usiłuję z kimkolwiek się dogadać.
to jedno wielkie gówno.
ja już mam kuffa dość................
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez noise 23 sie 2010, 23:17
Też mam dość, a jutro kolejny dzień otumanienia przy biurku, czuję się tam czasami jak w jakimś tunelu, jakby nic do mnie nie docierało, czas upływa, a otoczenie się nie zmienia, tylko moja głowa i monitor, literki, liczby... Życie dzieje się gdzieś indziej, a ja jak skamieniała, w jakimś transie próbuję ogarnąć co ja w ogóle tu robię i zacząć czuć to ociężałe i odrętwiałe ciało. Nigdy nie będę tak pracować na stałe, bo zeświruję zupełnie. Może jak się wyśpię, nie będę taka oderwana od ziemi świadomością, a zarazem przybita do niej ciałem, chociaż z doświadczenia wiem, że aby się wyspać potrzebuję z 12 godzin... Kolorowych koszmarów.
noise
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do