Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 23 sie 2010, 01:56
kolejny przybliżający mnie do egzaminu czyli katastrofy, omdleń i czego tam jeszcze.. :why: próbuję się oszukać..bo przecież im później pójdę spać tym później będzie jutro i tym później będzie piątek prawda? :why: :cry:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 23 sie 2010, 04:29
no to sobie z botami moge pogadac :>
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 23 sie 2010, 06:55
dr jekyll i mr hyde
pol dnia normalna i zdrowa
a pod wieczór koszmar.
a może wariuje,bo już ponad rok nie wychodzę z domu z wyjątkiem 5minutowych wycieczek do sklepu?
cholera wie.
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jakasia 23 sie 2010, 07:45
noise, tak, oczywiście skutki uboczne przechodzą, teoretycznie powinny zacząć mijać już w tym tygodniu... ale zanim miną to chyba się totalnie wykończę. Powinnam zaraz wychodzić do pracy a tu strasznie słabo i niedobrze.....mam nadzieję że jakoś dojadę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez emb220 23 sie 2010, 08:00
czesc ludziki...

u mnie ogromny postep.....juz kolejny tydzien bez leków....razem to juz chyba ze 3 tyg jak nic nie łykam, tabletki od psycho schowane gleboko w apteczke, nie chce ich ogladac.....Do konca zycia przeciez nie moge funkcjonowac na prochach, jakos trzeba sobie radzic, dalej nisze xanax w torebce tak w razie W i to chyba jest dobra terapia :) bo wiem ze go mam ale nie musze go brac :)
mam momenty kryzysowe, zero snu itd, ale jestem twarda.....nie dam sie tak łatwo omamić przez psychotropy....
Tak sie wczoraj zastanawiałam kiedy złapie mnie taki kryzys ze nie wytrzymam i wezme...ale nie chce myslec w ten sposób i zyc tak jak zyje teraz....wyrzucac pomału chorobe z własnego zycia...o ile to w ogole mozliwe...Mam córke dla ktorej musze sie jakos trzymac...
Ostatnio przez tydzien miałam mdlosci, bole glowy, kołatania serducha i bog wie co jeszcze, w piątek nie dałam rady pojsc do pracy tak mi wyklrecilo zolądek, ale prochy nie poszły w ruch, stwierdzilam ze jakos dam rade.....i od soboty czuje sie nawet ok, tak przynajmniej próbuje sobie wmowic...bo trzeba zyc, trzeba chodzic do pracy, zając sie domem, dzieckiem, mężem....trzeba robic wszystko by nie myslec...
Trzeba walczyc z nerwićą, łatwo nie jest ale trzeba walczyc, przynajmniej próbowac :) mi sie narazie udaje, bede sie modlic by tak tylko zostało....
emb220
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 23 sie 2010, 08:55
Shadowmere, Haniu kochana <tuli mocno>, ja też wariuje juz, ostatnio coraz częstsze i gęstsze kryzysy, by to szlag ...
Dziś wizyta u psychola, mam do niej kilka ważnych pytań, mam nadzieje że mi odpowie na nie i pomoże.
Piękny słoneczny dzień, a ja siedzę i marudze , sama nie wiem co ja chce, wyjść gdzieś czy sie polożyć spać spowrotem? Kocie mnie obudziło o 3 rano , ona też ma chyba jakąś nerwice.
ale... Głowa do góry! -rzekł kat zarzucając stryczek...
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 23 sie 2010, 08:57
emb220, gratulacje :) jak ja bym chciała żeby u mnie tak było..niestety od roku nie ma poprawy..przez wakacje nie było leków, teraz znowu wracają :( sama jazda do psychologa mnie przeraża dzisiaj..korki..jezu..pewnie znowu skończy się ucieczką jak ostatniood psychiatry..:(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 sie 2010, 09:01
U mnie tez gorzej mam dosc kazdego dnia...najchętniej bym spał.Dzis kolejny chujowy dzień
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 23 sie 2010, 09:56
Czuję się pusty, głupi, kaleki i okradziony z normalnego życia......
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 23 sie 2010, 10:49
wovka, dziękuję Kochanie. Jestem tu i na razie się nigdzie nie wybieram ;) Sypie się wszystko, wyć mi się chce, pojutrze lecę do Turcji, a mnie się chce wyć... Jak mi się uda ukryć przed chłopakami to, że w środku się rozpadam i nie chcę żyć? Przeraża mnie ten wyjazd. Naprawdę chcę spokojnie umrzeć. Póki co marzę o jakiejś malutkiej, tyciej autoagresji - chociaż bez krwi, to ona się odbywa w głowie, w całym ciele.

Ja już naprawdę... nie daję rady...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takmusibyc 23 sie 2010, 11:25
u mnie też nienajlepiej, obudziłem się z ciężarem na żołądku, tak trzymał do 11.00 a potem luźniej, w roku szkolnym miałem to samo, w wakacje rzadko, a teraz przed rokiem szkolnym znowu to wraca :(
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lut 2010, 21:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 23 sie 2010, 11:27
Obym się dzis nie rozwyla na srodku szkoly jak to mam w zwyczaju..
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 23 sie 2010, 11:41
Shadowmere, Haniu, trzymaj się Słonko. O której idziesz?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez To takie czary... 23 sie 2010, 11:42
Korba ,za dużo myślisz o swoim środku i wydaje ci się że się rozpadasz.
Lecisz do Turcji -ale super. Wiesz ile ludzi marzy o podróżach ! Nie wiem czy to podróż biznesowa czy prywatna -to niema znaczenia. Patrz i słuchaj ,wąchaj ,dotykaj to wszystko tam będzie inne i ciekawe. Skup się na tym i niewiadomo kiedy ci wyjazd zleci. Niczego wtedy nie będziesz musiała ukrywać bo nic dziwnego ci się niezdaży. Bierz aparat i zrób wiele fotek Turcji -tez chciałbym zobaczyć trochę świata. :D
Korba napisał(a):Póki co marzę o jakiejś malutkiej, tyciej autoagresji - chociaż bez krwi, to ona się odbywa w głowie, w całym ciele.
Jak już nie możesz sobie dać rady to póki co znajdź sobie jakiegoś włosa ,odrost -w każdym razie słabą sztukę ze stada i odetnij mniej niż 1 mm z końcówki.To najgorszy i najbardziej hardcorowy przykład autoagresji jaki znam, na samą myśl....
Wiesz że odcięcie takiej końcówki włosa to straszny ból ,niewolno ci tego robić ! Ćwicz na tym swoją silną wolę ,bo dziewczyny bez silnej woli są łatwe do wykorzystania przez facetów,a ty chyba nie chcesz być łatwa?
To takie czary...
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do