Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 21 sie 2010, 16:19
Zenonek napisał(a):Magdaa,

A wlasnie bo mowilas, ze lek bedziesz zmieniala, i jak co bedzie teraz ?


Na razie lipa bo mój psych siedzi za granicą (poleciał na jakieś konferencje). Dopiero we wrześniu idę do niego. Mam jeszcze prawie całe opakowanie Depralinu póki co, więc jadę na tym... Ale gówno daje.

Iza- dlaczego z M. nie zamieszkacie w Polsce?


Dobra Kochani, idę się spakować i jadę nad morze. Zalegnę plackiem na jakiejś samotnej plaży, słuchając szumu fal i patrząc w błękit nieba. A potem przemierzę motocyklem całe zachodnie wybrzeże.
Do poniedziałku. Shalom!
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 21 sie 2010, 17:36
isabella_28, co rozumiesz mowiàc o "twardym" sercu??mozesz to rozwinàc? ;) Z twoich postow wynika,ze nie jestes tam za bardzo szczèsliwa?czy wyjechalas do Anglii wbrew sobie?mi tez na poczàtku nie bylo latwo..ale z czasem siè przyzwyczailam,snujè plany zwiàzane z pobytem tutaj.A jak jest u Ciebie??pisz-to bardzo interesujàce. :smile:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 21 sie 2010, 18:12
wovacuum, ,,twarde'' serce hmm poprostu po niektorych splywa jak po kaczce gdzie mieszkaja i w jakim kraju.Licza tylko kase.Ja tak nie moge.Do UK wg mnie nigdy sie nie przyzwyczaje.Mieszkam tutaj 4 lata i nic,coraz gorzej.
Do PL nie moge wrocic z powodow rodzinnych i finansowych.Wyjechalm dlatego,ze mialam wlasnie problemy z Tata.Ojciec wyjezdza czasowo do pracy w US.Kiedys tam mieszkal.Obecnie mc siedzi w Pl i lubi sobie wypic:)Nie musze reszty pisac.Mieszka w moim mieszkaniu.Chalupka na Mnie zostala przepisana.Kocham go,ale boje sie z Nim mieszkac.Przy nerwicy sie wykoncze.Ucieklam i tyle zafascynowana Anglia z tv:)Z roku na rok jest mi coraz ciezej,a moj Chlopak jest tutaj szczesliwy.Takze problem jest bardzo zlozony.Ja mam plany wrocic za rok,dwa.Nie chce tutaj zyc.Chcialabym otworzyc wlasny interes z moim M.To sa moje marzenia.Jak sie potoczy ,niewiemy tego.Latwo komus pisac-wroc,a to wcale nie jest latwy krok po tylu latach.

[Dodane po edycji:]

wovacuum, zazdroszcze Ci,ze masz plany.Widac Belgia jest dla Ciebie.Moje miejsce jest w kraju.Coraz bardziej to odczuwam.
isabella_28
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 21 sie 2010, 18:23
isabella_28, pewnie ,ze nie jest latwo powrocic po tylu latach..powiem Ci,ze gdyby moja corka byla mlodsza to jeszcze rozwazalabym pomysl powrotu.Ale Ona za dwa lata idzie juz na studia(tak myslè) i co ja mam tam robic w Polsce ,skoro brak perspektyw z pracà u mnie jak i u mèza??a za marne grosze ,za ktore pracowalam,juz wiècej nie chcè..
Jednakze jesli masz mozliwosc powrotu ze swoim M :D to go rozwazcie.Wielu naszych rodakow wyjezdza tylko w celach zarobkowych a nastèpnie wraca do kraju i tam na nowo uklada sobie zycie.Wielu z nich znowu wraca,bo nie mogà sobie w ojczyznie znalezc miejsca-ja chyba nalezè do takich osob -niestety.
Widac,ze Twoja przynaleznosc do ojczyzny jest bardzo wielka-i za to Cie podziwiam. :D Twoj M widzi Twoje rozczarowanie i jak na to reaguje??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 21 sie 2010, 18:43
wovacuum, moj M. jak to facet-ma inne podejscie, bardziej racjonalne.On wogole nie reaguje,popatrzy na mnie i mowi-Ja wiem,ja wiem,ale narazie co mamy zrobic;/Tlumaczy mi na rozne sposoby.
Wlasnie przeraza mnie to,ze wielu rodakow wyjechalo i powrocilo znowu po klesce:(
Nie jestem jakas wielka patriotka.Nienawidze politykow,prawa jakiego jest w Pl,malych zarobkow itd.To jak kazdy.To sa same wady przeciez.Jednak mimo tego tesknie,poprostu tak zwyczajnie tam jest moj Dom.Ciagle siedze na necie przegladajac zdjecia mojego miasta...koszmar
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 21 sie 2010, 18:51
isabella_28, a nalezysz do jakiejs Polonii moze?czytalam,ze kontakty z rodakami ktorzy tèsknià rownie mocno-bardzo pomagajà.Nie wiem jak to teraz wyglàda w Anglii,ale jak ja bylam to Polacy dopiero naplywali do UK,byl jeden wielki syf-nielegalna praca itd...az siè chcialo stamtàd uciekac.Ale krajobrazy przyznaj-sà przepièkne prawda? :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 21 sie 2010, 19:14
wovacuum, nie nie naleze:)Krajobrazy?Nie podobaja mi sie.Same pola i owce.Niedobrze sie robi na sam widok.Widoki nie umywaja sie do Polskich czy nawet tego co jest w innych zakatkach Europy.Ogolnie tragedia :why: Chyba nie znajdziemy rzeczy,ktora mi tutaj pasuje:) :mrgreen:
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 21 sie 2010, 20:30
isabella_28 napisał(a): Chyba nie znajdziemy rzeczy,ktora mi tutaj pasuje:) :mrgreen:


Masz rację... Polska to Polska.. To dla nas najpiekniejsze krajobrazy , bo pierwsze jakie widzielismy w życiu... I tak juz zostanie..
Trzymam kciuki za twój powrót do kraju... W jkim regionie mieszkałas w Polsce?
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 21 sie 2010, 20:55
kujawsko-pomorskie:)Cudny Park Krajobrazowy,jeziora,lasy.Tego nic nie zastapi:)
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 21 sie 2010, 21:21
dzień spędzony na rozmyślaniu o swojej bezmiernej głupocie. i utracie resztek moralności.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 21 sie 2010, 21:24
isabella_28, ja rowniez zyczè Ci szybkiego powrotu do kraju.Nie ma co budowac szczèscia kosztem swojego zdrowia psychicznego.Jedni znoszà emigracjè dobrze inni zle. ;) tylko szkoda,ze twoj M nie jest do tego nastawiony pozytywnie;ale chyba jak postanowisz juz wracac to ustosunkuje siè do Ciebie??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 21 sie 2010, 21:59
Korba napisał(a):dzień spędzony na rozmyślaniu o swojej bezmiernej głupocie. i utracie resztek moralności.


Na czym to polega?
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 21 sie 2010, 23:13
isabella_28, jak ja Ciędobrze rozumiem :) Siedziałak 2 lata w Irlandii, wróciłam jak tylko zarobiłam z mężem na mieszkanie. Miałam dosyć tego kraju, strasznie tęskniłam. Dłużej chyba nie dałabym rady...
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 22 sie 2010, 00:15
W miarę dobry. Trochę mnie j*bało, ale tylko troche. W porównaniu do tego co się działo przez ostatnie 2 tygodnie to właściwie nic. Cieszę się tą chwilą, bo to tylko chwila, i jutro to całe qrestwo może wrócić. A tymczasem idę spać. Dobranoc.
Roberrrto
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości

Przeskocz do