Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Mizer 06 maja 2007, 22:04
Ash? Jutro podrzuce Ci schemat ;3

wszystko wyjaśnia zazwyczaj.


<ja pierdziele jak ja nie lubie rozmawiac o swojej tzw. chorobie, nie wiem jak Wy, ale ja w momencie kiedy komus się z tego zwierzę, to automatycznie jestem przygotowana do ucieczki.>

Ide spać :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Amy Lee 06 maja 2007, 22:07
Dzisiaj nienajgorzej... Oglądałam z tatą "Czterech pancernych i psa", taki pogodny serial, byłam w kościele, na solarium i nawet zaczęłam pisać pracę, której nie tknęłam przez cały długi weekend.

Ale niestety zaczęłam truć moimi problemami znajomego na gg, którego bardzo lubię, ale zwkle robi mi się smutno, jak z nim rozmawiam. Oczywiście musiałam dzisiaj jeszcze swoje odpłakać... no i od wczoraj śpię z mamą. Stwierdziłam, że to chyba lepsze niż spanie z pluszakiem, skoro są w domu żywi ludzie. A pokój mam od wschodu, za wcześnie robi się jasno, więc fajnie sobie odmienić i iść do drugiego.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez ewa125 06 maja 2007, 22:22
amy lee ja tez spalam z mama w okresie moich najwiekszych lękow. najgorsze ze nawet to nie pozwalalo mi spac spokojnie i nawet jak mama mnie przytulila i opowiadala bajki !!!!!!!!!!!!!! i tak nic nie pomagalo jak mialam miec atak to i tak go mialam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 06 maja 2007, 22:34
Dziwne to trochę, ale w sumie mama spała u mnie w pokoju a nie u taty przez całe moje dzieciństwo, teraz trochę przemeblowaliśmy łóżka, ale teraz mam taki okres, że nie chcę być sama w pokoju.

Na szczęście nie mam takich ataków, o których tu większość osób wspomina, ale często rano łapię się na tym, że trzymam nadgarstki nad głową, blisko siebie i budząc się wyobrażam sobie, że mam kajdanki, albo że mają mi przybić ręce jakby do krzyża, ale takiego bez poprzecznej belki.

Może faktycznie lepiej przytulać pluszaka przez sen? Przynajmniej jak wrócę do swojego łóżka...
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 maja 2007, 23:09
człowiek nerwica napisał(a):Kurcze boje się że ona albo ktoś z mojej grupy przegląda ten temat..<bo wiele rzeczy jest związanych na moim kierunku z psychologią>boje się że jedna osoba z mojej dalszej rodziny może przeglądaćto forum<to 3 jest najbardziej prawdopodobne>...kurcze.....

Zakochanych Darków spod Częstochowy może być bardzo wiele ;) nikt nie musi wiedzieć akurat że Ty to Ty
człowiek nerwica napisał(a):gadam z nią ale na zasadzie wymiany paru słów,bo nie moge się przełamać,..po prostu kiedy zaczynam z nią gadać, to wszystko we mnie zaczyna wariować,przyśpieszony rytm serca,ten ch.olerny brak pomyslu na pociągnięcie rozmowy,czuje jakby wszystko się we mnie gotowało...

No skąd ja to znam ;) jesteś co najmniej zauroczony :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 maja 2007, 01:05
Jak tu nie być "co najmniej zauroczonym" w takiej osobie jak ona...ona jest aniołem ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 07 maja 2007, 08:41
Nie mam dzisiaj sily :cry: Ciężko mi jest. Jak ja mam sobie z tym poradzić :cry: Gdyby nie jedna pieprzona rzecz nie byloby tylu problemów. Jezu ja już dlużej nie mogę się z tym zmagać. To mnie wykańcza. Spróbuję dzisiaj robić kolejne kroki, bo jakie mam wyjście? Boże a pomyśleć że moje piękne i wspaniale życie przelatuje mi przez palce :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Tygryska 07 maja 2007, 09:34
ashley przytulam mocno. Zobaczysz będzie dobrze. Często mam bardzo podobne mysli, ale potem znów jest lepiej, zyskuję nowe siły.Wierzę że ci się uda i znów zaswieci słonko

ewa125 ciebie też przytulam, trzymaj się dzielnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 07 maja 2007, 09:46
Ashley - nawet tak nie pisz!!!!!! Ja jestem pewna, że znajdziesz w sobie siłę do walki z kolejnym dniem. Pamiętaj, że osoby z nerwicą i depresją - wbrew temu co mówią inni - mają naprawdę silną psychike... Bo trzeba być cholernie odważnym i silnym żeby z tym walczyć.
Myślami jestem z Tobą - WALCZYMY RAZEM.... :D

A teraz muszę wyrazić swój protest...
Nie było mnie na forum kilka dni, a tu już dowiaduję się, że mój braciszek (czytaj CZŁOWIEK NERWICA) się zakochał.....
No ładnie, czemu znowu ja nic nie wiem?????????
Oj nieładnie braciszku ukrywać takie rzeczy przed starszą siostrą :D
A tak całkiem serio to nawet nie wiesz jak się ciesze.....
POWODZENIA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Mizer 07 maja 2007, 10:15
ewik- bierz się za brata co by się chociaż tam pouśmiechał, konwersacja w takim stanie opetania ;p to trudna rzecz, wiemy wszyscy.

Darek- ;]

Ashley- Obrazek


jaki wniosek? im bardziej Ci zależy tym dalej cel. Zależeć musi- do pewnego stopnia. jeżeli przekroczy przerywaną linię to bedzie już tylko pętla na szyję.

Obiesz sobie punkt numer 2 w razie porażki mniejszej lub większej, zaakceptuj fakt, że może pójść inaczej, czasami nawet niekoniecznie gorzej.

Myslę, że poczujesz sie lepiej.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 maja 2007, 12:14
A teraz muszę wyrazić swój protest...
Nie było mnie na forum kilka dni, a tu już dowiaduję się, że mój braciszek (czytaj CZŁOWIEK NERWICA) się zakochał.....
No ładnie, czemu znowu ja nic nie wiem?????????

Przepraszam,mogłem Ci powiedzieć,
A tak całkiem serio to nawet nie wiesz jak się ciesze.....

Ale z czego tu się cieszyć...teraz będe cierpiał jeszcze bardziej bo nigdy się nie przełamie...ciężko mi z tym wszystkim kiedy pomyśle,że nie jestem w stanie zrobić żadnego kroku do niej...
Ashley-przytulam Cie bardzo mocno....ile razy już tak myślałem....nie martw się te zle myśli miną i poczujesz się lepiej
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Sasanka 07 maja 2007, 13:48
Ashley trzymaj się dzielnie. Podobno na wychodzenie z nerwicy składa się wiele zwątpień i stania w miejscu. A tak naprawdę idziesz ciągle naprzód, trzeba tylko przeczekać, zebrać siły i znowu próbować. Jak sama napisałaś, próbowanie to jedyne wyjście, bo jesli nie będziemy się starac to tym bardziej się nie uda. A w końcu musi!! Trzymaj się!
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez Zorki 07 maja 2007, 14:37
ashley napisał(a):Nie mam dzisiaj sily :cry: Ciężko mi jest. Jak ja mam sobie z tym poradzić :cry: Gdyby nie jedna pieprzona rzecz nie byloby tylu problemów. Jezu ja już dlużej nie mogę się z tym zmagać. To mnie wykańcza. Spróbuję dzisiaj robić kolejne kroki, bo jakie mam wyjście? Boże a pomyśleć że moje piękne i wspaniale życie przelatuje mi przez palce :cry:

Ashley, porażki i doły się zdarzają. To nawet nie ma związku z nerwicą - każdy tak ma. Ważne jest, by się nimi nie nakręcać. Nie zawsze jest idealnie i masz prawo do gorszego dnia. Nie pałuj się, że Ci życie przelatuje przez palce, życia masz jeszcze dużo ;) a z Twoich postów wynika, że gdy łapiesz wiatr w żagle, to go nie marnujesz.

człowiek nerwica napisał(a):Ale z czego tu się cieszyć...teraz będe cierpiał jeszcze bardziej bo nigdy się nie przełamie...ciężko mi z tym wszystkim kiedy pomyśle,że nie jestem w stanie zrobić żadnego kroku do niej...

Darek, pomyśl, że tak naprawdę nie masz nic do stracenia. Jeśli poderwiesz koleżankę, to będziecie się dobrze bawić, a jeśli da Ci kosza, to najwyżej nic się w Twoim życiu nie zmieni. Jeśli życie jest grą (a myślenie o nim w ten sposób pomaga mi racjonalnie oceniać wiele sytuacji), to jest to zagrywka pozbawiona ryzyka.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez IceMan 07 maja 2007, 15:06
człowiek nerwica napisał(a):Jak tu nie być "co najmniej zauroczonym" w takiej osobie jak ona...ona jest aniołem

Oj... widzę że to raczej nie zauroczenie ;)
człowiek nerwica napisał(a):Ale z czego tu się cieszyć...teraz będe cierpiał jeszcze bardziej bo nigdy się nie przełamie...ciężko mi z tym wszystkim kiedy pomyśle,że nie jestem w stanie zrobić żadnego kroku do niej...

Postaraj się przyjąć taktykę: nic do stracenia, wiele do zyskania. Jeżeli to ta jedyna, to walcz o nią i nie zastanawiaj się. Bądź sobą, nie graj na jej nutę, bo to na dłuższą metę nie wypali. Myślę, że właśnie ona doceni twoją szczerość i prawdziwość. W rozmowie mów, co ślina na język przyniesie, na początek uświadom sobie, że jest twoją koleżanką, pozwoli Ci to na pogłębienie znajomości, a jak już będziesz znał jej zainteresowania, upodobania, to myśl o czymś więcej. Takie (tylko z początku) nastawienie pomoże przełamać lęk. Nie marnuj szansy. Dasz radę! Mówi Ci to koleś, który do żadnej z powyższych zasad się nie zastosował i dalej jest sam :roll:
ashley napisał(a):Jezu ja już dlużej nie mogę się z tym zmagać. To mnie wykańcza. Spróbuję dzisiaj robić kolejne kroki, bo jakie mam wyjście? Boże a pomyśleć że moje piękne i wspaniale życie przelatuje mi przez palce

Ashley nie łam się. Po prostu podejmuj te dalsze kroki. Krok po kroku dojdziesz do celu. Wierzę w Ciebie. Poradzisz sobie, tylko więcej tego Twojego cudownego optymizmu, którym nas nieraz zalewałaś na forum - wróć do swoich starszych postów tutaj i w Krokach do Wolności. Uda Ci się!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do