Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 16 sie 2010, 11:32
Kasia ale jakis takich milszych,normalniejszych (hehe) koleżanek nie masz?
bo teskty typu "nie chce cie sluchac" albo pogardliwe "ty nie masz borderline" to jak dla mnie dyskwalifikują potencjalnych przyjaciół.
Mój dzisiejszy dzien....z rana atak histerii-jak zwykle zaczelo się od kwilenia,poprzez wycie,spazmy,kaszel i skonczywszy na rzyganiu.
Sąsiedzi się od rana dobijają,matko co oni sobie myśleć mogą?
6 kluseczek już jest na świecie-piszczą skwierczą i ciupciają.Takim to dobrze ..:)
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 16 sie 2010, 11:40
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez koroko 16 sie 2010, 11:41
spięcie w brzuchu :///////////////

esprit - super plakaty!
koroko
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 sie 2010, 11:45
esprit ja wiem, że życzą dobrze, ale nie rozumieją. a ja nie mam siły tłumaczyć tylko po to, żeby dostać opiernicz albo usłyszeć, że się nie da mnie słuchać.

Hania mam jedną normalniejszą :mrgreen: , ciepłą, wyrozumiałą i tolerancyjną dziewczynę. niestety we Wrocławiu. ale ona też wszystkiego nie wie o moich problemach, jest bardzo zajęta, trójka dzieci, praca, więc za dużo jej nie chcę obciążać. ale gdyby uważała, że coś źle robię, powiedziałaby mi to w spokojny sposób, podsuwając argumenty.

Gratuluję szczurzątek :great:
A sąsiedzi..... ch.... z nimi.... ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 16 sie 2010, 11:50
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 16 sie 2010, 13:15
Ja odliczam dni do zimy, może być i -30 byleby nie te upały :roll: tymbardziej po ostatnim odwodnieniu gdzie to ciśnienie mi powariowało(111 na 96, puls 98)i zasłabłam-teraz piję i piję byleby znowu do tego nie doszło bo nerwica podpowiedziała mi sto różnych "groznych"powodów omdlenia :/
Jutro rano powinnam się wybrać z małą w końcu na badania ale jak wstaję rano(czytaj:niewyspana)od razu mi serducho wariuje. Może poczekam aż stary będzie miał wolne to razem pojedziemy coby sie atakiem nie skończyło

A dziś zakupiłam 5 kg ogórków i robię w słoiki ogóry z curry bo niedawno 3 kg zrobiłam i juz prawie nie ma ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 16 sie 2010, 13:17
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 16 sie 2010, 13:25
esprit napisał(a):Odwodnienie to raczej powienien byc spadek ciśnienia krwi. Swoją drogą 111/98 to żadne ciśnienie u mnie standard to 140/90 - 150/90

ja przy ciśnieniu (standardowym u mnie)150-160 na 90 czuje sie dobrze :) a przy tym fiknęłam, może dlatego że była taka mała różnica między górnym a dolnym
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez emb220 16 sie 2010, 13:33
esprit- cholernie ci zazdroszcze takiego kogos kto jest w temacie bo sam choruje i sie nazwzajem uzupelniacie....To wazne a jak pomaga....Ja nie mam nikgo takiego a jak kiedys powioedziałam mamie o problemie to chyba nawet nie zajarzyła dokladnie o co mi chodzi i co ja do niej mowie....A co do boli pleców to moze moze za bardzo ci sie miesnie spinają od nerwów i stad te bole...Moze jakis ketonal w masci by cos pomogl...

shadow-straszny mialas ten atak :( ja czegos takiego w sumie nie przezylam ale wszystko chyba przede mną....Oby nie.....
choc dzis rano rzucilo mnie na kibel przed wyjsciem do pracy ale skonczylo sie tylko rozwolnieniem i bulgotaniem w zolądku....tak bez przyczyny....Masakra.
emb220
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 16 sie 2010, 14:00
Wodę chlam litrami. Kiedy sie to juz skończy ? CHCĘ ZIMY !!![/quote]

Jutro juz lepiej bedzie.... Ja też chce zimy!!!! Nie urodziłem się w Afryce!!!!!
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 16 sie 2010, 14:08
Wyszłam dziś na świeże powietrze :!: A to się rzadko zdarza w moim przypadku :105: .
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez koroko 16 sie 2010, 14:27
sluchajcie - zastanawiam sie, czy jest jakas zaleznosc miedzy napadami nerwicy i spieciem lekowym a temperatura; bo zauwazylem, ze im upalniej, tyym gorzej sie czuje w tej kwestii; ide na powietrze...
koroko
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 16 sie 2010, 14:50
dziś zły dzień. nic mi się nie udaje. nic nic nic. nie mam już siły. poddaję się, koniec. rzucam szkołę i wszystko. nie mam już siły na tę morderczą walkę.
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez emb220 16 sie 2010, 15:10
mam do was pytanie nerwuski...
czy macie tez takie objawy jakbyscie mieli wrazenie ze zatrzymuje wam sie serce na kilka seksund??? takie jakby rzężenie w klacie???

dzis cały dzien z tym walcze i nie moge juz tego zniesc....siedze w pracy i zastanawiam sie skad to sie bierze, jak byłam na prochach (xanax) to tego nie miałam, ale im dłuzej jestem bez tym coraz częściej mi sie to znowu zdarza :( pierdolaca chyba dostane....niedługo uroję sobie chyba zawał :(

dominika- w takie gorące dni chyba kazde z nas fatalnie sie czuje....bo z tego co zauwazyłam upał potęguje dolegliwosci, przynajmniej ja tak mam...

[Dodane po edycji:]

w ogole to dzwonilam dzis od jednego psychiatry, słyszałam ze to jeden z lepszych w szczecinie.....45 min u niego to koszt 150 zł
przyjmuje wtedy w godzinach kiedy moglabym spokojnie chodzic po pracy a na nfz ciezko......bodajze do 14....musiałabym sie zwalaniac z pracy a to nie wchodzi w gre...Niech to szlag :( prywatnie zbankrutuje :( a ponoc naprawde fajny lekarz, kiedys pewna pani psycholog mi go polecała....
emb220
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do