Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 sie 2010, 15:45
emb220, teraz tak miałam przy Citabaxie, na początku czułam się tragicznie, ze 3 tygodnie, potem była poprawa, po której lekarka zwiększyła mi dawkę i teraz znowu mam te pie przone skutki uboczne.

[Dodane po edycji:]

GreenEye, dzięki za opinię, też czuję, że mi się będzie podobał.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 15 sie 2010, 17:21
emb220, chodzę na psychoterapie od roku, postępy są, ale daleko jeszcze do normalności. Ja zażywałam asertin cały rok, w ogóle nie pomógł, we wtorek byłam u innego psychiatry. Przepisała mi tak jak Tobie, Parogen i Sedam, ten drugi uspakajający. Też nie mam apetytu, często robi mi się niedobrze. Dziś poszłam na mszę, usiadłam sobie na ławce w tyle kościoła. Tak sobie wszystko rozegrałam, że nie było zbyt dużo osób w okół mnie, jeden gościu siedział nie daleko, ale nie zablisko, nie miałam wrażenia, że jest tłoczno, wszystko szło dobrze... do momentu, w którym moje "urojone" wymioty zaczeły podchodzić mi do gardła. W oczach pojawiła się panika, i szybkie przypominanie sobie sposobów na złagodzenie lęku. Było ciężko, ale jakoś wytrzymałam tą godzinę.
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez emb220 15 sie 2010, 19:44
Lajla-- i na Parogenie jakos funkcjonujesz? nie miałas po nim biegunki itd?
widze ze reagujesz podobnie jak ja tylko ze ja mam kosciol blisko domu i tam mnie nigdy nie spotkał zaden atak paniki....
Najczesciej miewam to w autobusie...Wtedy jak tylko wsiadam od razu mysle o tym ze bedzie mi duszno, ludzi duzo i momentalnie zlewa mnie zimny pot, mam trudnosci z oddychaniem, jakby mi ktos na klacie usiadl....I od razu panika....ze muszę wysiąść bo zemdleje....

Najgorsze jest to ze te ataki miewam w najmniej spodziewanym momencie....Ni stąd ni zowąd...Noce tez mam kiepskie bo bardzo zle spie, wybudzam sie, potem nie moge zasnac....Tragedia :( a wszystko to sie nasiliło po wypadku mojego ojca...zginął...od tamtej pory moja psycha zwariowała :(

ja jestem dzis caly dzien bez prochów....nic nie bralam i powiem szczerze ze bardzo dobrze sie czuje, przynajmniej narazie poki nie zaczne o tym rozmyslac. Na mnie najlepiej działał jednak Xanax SR 0,5 mg ale to ścierwo uzaleznia i boje sie brac.....Biore tylko wtedy kiedy naprawde mam ochote wyskoczyc przez okno, wtedy musze sie czyms ratowac.....a tak to staram sie jakos zyc. Myslalam ze piatkowa wizyta cos zmieni ale oprocz rozmowy (siedzialam u niej z godzine) to babka chyba nie trafila z lekami, a moze ja wyolbrzymiam i powinnam jakos przetrwac ten najgorszy czas tylko co ja zrobie ze ja sie tak potwornie boje skutów ubocznych i złego samopoczucia???

eligojot pisal o zwolnieniu z pracy na tydzien ale teraz jest czas urlopów, ja juz swoj odbębnilam i nikt mi teraz urlopu nie da a na zwolneinie nie mam sumienia isc bo jest zbyt malo ludzi..... :(

TheGrengolada podaj przepis na pokonanie nerwicy...

mam nadzieje ze nie macie nic przeciwko ze dolączylam do was....jakos mi razniej tutaj
emb220
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mikamika 15 sie 2010, 19:55
Lajla napisał(a):emb220, chodzę na psychoterapie od roku, postępy są, ale daleko jeszcze do normalności. Ja zażywałam asertin cały rok, w ogóle nie pomógł, we wtorek byłam u innego psychiatry. Przepisała mi tak jak Tobie, Parogen i Sedam, ten drugi uspakajający. Też nie mam apetytu, często robi mi się niedobrze. Dziś poszłam na mszę, usiadłam sobie na ławce w tyle kościoła. Tak sobie wszystko rozegrałam, że nie było zbyt dużo osób w okół mnie, jeden gościu siedział nie daleko, ale nie zablisko, nie miałam wrażenia, że jest tłoczno, wszystko szło dobrze... do momentu, w którym moje "urojone" wymioty zaczeły podchodzić mi do gardła. W oczach pojawiła się panika, i szybkie przypominanie sobie sposobów na złagodzenie lęku. Było ciężko, ale jakoś wytrzymałam tą godzinę.



Jakie sa te sposoby na załagodzenie lęku?
mikamika
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 15 sie 2010, 20:53
bylem na spacerze z zolwiem :smile:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 sie 2010, 22:01
cudowne uwieńczenie cudownego dnia:
po wygadaniu się koleżance (jednej z bliższych), usłyszałam "jak chcesz się zadręczać, to proszę bardzo, nie rozumiem po co ty to robisz,ale nie mogę tego słuchać".
targają mną silne emocje, zachowuje się nieracjonalnie, sama dobrze o tym wiem, nie trzeba mi o tym mówić.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 sie 2010, 22:07
Korba, wiesz co....znam to z autopsji ......
Obrazek
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 15 sie 2010, 22:11
emb220, nie mogę powiedzieć, że pokonałam już w pełni nerwicę, po prsotu walczę z nią i widzę, że są tego skutki. A jeśli chodzi o przepis, to chyba nic mądrego nie powiem: leki + terapia + cierpliwość.

jacas, bardzo urodziwy żółw, kiedyś też miałam żółwia, nawet podobnie ubarwionego :)

Korba, zdrowy człowiek chyba nie zrozumie nerwicowca. Może ta osoba nie chciała Cię urazić, po prostu miała gorszy dzień i sama potrzebowała spokoju i nie była świadoma, że coś takiego może Cię zaboleć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 16 sie 2010, 01:07
grr. nie moge zrobic avatara, chociaz ma tylko 100x100 pikseli to wazy 20kb :/ ocb?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 16 sie 2010, 01:19
od ponad godziny wyję jak bóbr. Dawno tak nie płakałam , ktoś bliski bardzo mnie zranił i nawet sobie z tego sprawy chyba nie zdaje. A mnie to tak bardzo boli... :cry:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 16 sie 2010, 01:32
fobia, chcesz landrynke na pocieszenie :( ?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 16 sie 2010, 02:14
jacas, w przypadku avatarów na forum max. waga pliku 10.00 KiB

wiem, ale nie kumam dlaczego moj jest taki ciezki
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 16 sie 2010, 09:36
emb220, moja lekarka powiedziała mi, że na początku może być ciężko, ten lek musi się "rozkręcić". Oprócz mdłości, braku apetytu i nasilonego niepokoju to ogólnie jest dobrze, jeżeli można w ogóle mówić, że jest dobrze w sytuacji gdy ciągle się boję...

mikamika te sposoby na złagodzenie lęku, to przede wszystkim racjonalne myślenie, co w moim przypadku jest ciężki, bo z natury jestem pesymistką. Boję się tłumów, więc jak jest bardzo źle to zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jestem sama w swoim pokoju. Zazwyczaj pomaga, ale nie zawsze :(
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez koroko 16 sie 2010, 09:44
Witam! Jestem tu nowy. Muszę powiedziec, że oprócz moich problemów natury nerwicowej panicznie boje się bezsennosci. Dziś jestem po jednej całkooowicie nieprzespanej nocy (no - nieco na swoje życzenie, bo mogłem dłużej poleżeć, to może sen by przyszedł). Na dodatek rodzice wyjechali, jestem sam w domu, wrcają w środę. Wiem, że to głupie, ale ja panicznie boje się, że nie zasne i nadchodzącej nocy, że będę miał halucynacje, że oszaleję i umre. Boże... Czy ktoś też miał z was problemy ze snem? Ja nie mam ich często, ale nieraz się pojawiają.
koroko
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do