Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez emb220 14 sie 2010, 17:18
słyszałam ze ten lek zaczyna działac dopiero po jakims czasie wiec jak mam walczyc z atakami paniki?? xanax to przynajmniej wyciszał mnie po kilku minutach od wzięcia a tu trzeba czekac kilka tygodni na jakis efekt....boje sie ze sobie nie poradze :(
emb220
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 sie 2010, 17:18
-asia-, trzymaj się...! boskie są takie niespodzianki....


nie wiem już co się ze mną dzieje, przespałam pół dnia, ogólnie ciężko mi ruszyć jakąkolwiek częścią ciała, zasypiam znienacka, budzę się i nie wiem, jaki jest dzień... czuję się jak na kacu jakimś albo po przedawkowaniu leków, ale nic takiego nie ma miejsca. przed chwilą spojrzałam na telefon, miałam nieodebraną rozmowę od M. i teraz zdałam sobie sprawę, że mieliśmy się spotkać na ślubie naszego kolegi. wyobrażacie sobie jak można o czymś takim zapomnieć?

[Dodane po edycji:]

emb220, moim zdaniem możesz zażywać doraźnie xanax, zanim Twój główny lek nie zacznie działać, oczywiście pod warunkiem, że to doraźnie to nie będzie 3 razy dziennie... tak mi się wydaje, ale to moje osobiste zdanie, nie chcę bynajmniej Ciebie do niczego nakłaniać. zależy jak silne i częste masz te ataki i jaką dawkę xanaxu do tej pory zażywałaś.
acha, biegunka może się pojawić po leku. tego, o którym mówisz nie brałam, ale od niedawna mam taki objaw po innym...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 14 sie 2010, 17:23
emb220 napisał(a):słyszałam ze ten lek zaczyna działac dopiero po jakims czasie wiec jak mam walczyc z atakami paniki?? xanax to przynajmniej wyciszał mnie po kilku minutach od wzięcia a tu trzeba czekac kilka tygodni na jakis efekt....boje sie ze sobie nie poradze :(

dlatego psychiatrzy na pierwsze 2-3 tygodnie zapisuja np xanax dopoki sie nie rozkreca antydepresanty. moglas pogadac o tym z lekarzem. ja tez dosyc dlugo bralem xanax/clonazepam i sie nei uzaleznilem
jacas
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez emb220 14 sie 2010, 17:48
Xanax wlasnie babka kazała mi odstawic bo jak usłyszała ze biore 3 mies z hakiem to powiedziała ze najwyzszy czas odstawic.
Xanax brałam SR o przedłuzonym działaniu, tylko 1 raz dziennie, najpierw 0,1 mg potem przeszlam na 0,5.
A potem sama z siebie odstawilam ten lek, lęki miałam ale juz nie zwalały mnie z nog i staralam sie miec xanax zawsze przy sobie w torebce to mi dawalo poczucie bezpieczenstwa, zawsze wiedzualam ze w kazdej chwili moge wziac a nie bralam....no i udalo mi sie jakis czas wytrzymac bez....
Zaczelo wkurzac mnie tylko ze jak brałam xanax to spałam jak dziecko w nocy a po odstawieniu masakra.....chodzilam nieprzytomna...
a xanax mozna w razie co jak poczuje taką potrzebe mieszac z Parogenem?
mi sie wydaje ze jestem na tyle niepowazna ze ja czytam wszystkie ulotki jak dostaje jakis lek....a potem mam z reguly wszystkie objawy niepożądane....:(

korba- a ty jak masz taki sam objaw jak ja po paroxetynie (o ile to nie był przypadek) to bedziesz odstawiała ten lek czy liczysz ze minie za jakis czas?
ja zobacze jak bedzie jutro....
emb220
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 sie 2010, 18:05
emb220, wszyscy czytamy ulotki, przynajmniej 99% z nas to robi. ja nie tylko czytam ulotki, ale również odrazu robię rekonensans w internecie - przy każdym nowym leku....
co do skutków ubocznych one powinny mijać z czasem, jeśli nie mijają trzeba to skonsultować z lekarzem i chyba zmienić lek.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 14 sie 2010, 18:48
Korba napisał(a):przed chwilą spojrzałam na telefon, miałam nieodebraną rozmowę od M. i teraz zdałam sobie sprawę, że mieliśmy się spotkać na ślubie naszego kolegi. wyobrażacie sobie jak można o czymś takim zapomnieć?

No ładnie pojechałaś :pirate: To się chyba nazywa 'mieć dziury' ;)

Asia- współczuję. Nienawidzę takich niespodzianek. Gotuj im jakieś wstrętne żarcie (albo wcale), puszczaj ciągle disco-polo, opowiadaj w kółko o sobie (przechwalaj się), daj im brudną pościel- masz wtedy sporą szansę że szybko wyjadą :papa: :pirate: ;)


Jadę dziś nad morze do teściów. Głowa mnie boli :hide:
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 14 sie 2010, 18:56
Magdaa, Twoja raada dla Asi...posikalam się z beki...no świetna,zaraz ją sobie wydrukuje :D :pirate:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 14 sie 2010, 18:57
Madziu, Haniu, Korba, goście właśnie pojechali, przyjechali na kilka godzin i się zmyli, przeżyłam. :D Nawet przetrwałam chamskie, nietaktowne żarty, uwagi i pytania wujka, które mnie zawsze dotykają do żywego. :pirate:
Mnie też głowa strasznie boli, zdycham przy tym skwarze, mam okres i w ogóle jest „super”. :evil:
Madzia, trzymam kciuki, żeby u teściów było ok!!!
Korba, no faktycznie Ci się zapomniało... :shock:

[Dodane po edycji:]

No teksty Madzi zawsze mi poprawiają humor. :D Szkoda, że dopiero teraz przeczytałam te rady, bo nie zdążyłam żadnej zastosować. :P :twisted:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 14 sie 2010, 19:09
Ehehe służę pomocą jakby co :pirate: Ale widocznie jesteś tak dobra w te klocki że uciekli zanim na dobre się rozgościli :brawo: :mrgreen: ;) hehehe I nawet nie zdążyłaś zaproponować aby zostali na dłużej, tzw savoir vivre, jak to mawia moja mama:
-Wypada zaprosić i wypada odmówić :mrgreen:
Czego ja osobiście nie stosuję. Jak nie mam ochoty gdzieś iść albo kogoś zaprosić to po prostu tego nie robię i mam w dupie- przynajmniej mam mniej stresów w życiu, co nie? :mrgreen: ;)

Jak w tym kawale:
-Na długo mamusia przyjechała?
-No dopóki się wam nie znudzę.
-A to mamusia nawet nie wejdzie? :pirate: :lol:

Teściowie dzisiaj mój nowy look zobaczą, ciekawa jestem czy im się spodoba :mrgreen:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 sie 2010, 19:13
Asia- współczuję. Nienawidzę takich niespodzianek. Gotuj im jakieś wstrętne żarcie (albo wcale), puszczaj ciągle disco-polo, opowiadaj w kółko o sobie (przechwalaj się), daj im brudną pościel- masz wtedy sporą szansę że szybko wyjadą


ahahaha Magda :mrgreen:

No ładnie pojechałaś To się chyba nazywa 'mieć dziury'

Korba, no faktycznie Ci się zapomniało...


Już mi głupio po raz kolejny tłumaczyć mu moje zniknięcia złym samopoczuciem.
Dlatego się nie odzywam, siedzę cicho jak pod miotłą. :mrgreen: Swoją drogą, to chyba moja podświadomość celowo zapomniała - bo ja nienawidzę takich uroczystości.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 14 sie 2010, 19:26
jak mnie żesz wkurza moja rodzina!!!!!!!!!!!!!!!! to, że jestem najmłodsza nie znaczy, że będę sobie dawać żartować ze mnie w taki chamski i poniżający sposób. a to właśnie próbują mi teraz wmówić - że nie znam się na żartach, i że biorę to zbyt poważnie, a wujek tak żartował ze mną, bo jestem najmłodsza, a z kimś trzeba, przecież nie będzie tak żartować z babcią.
no ale są jakieś granice, ja się nie dam obrażać!!! szkoda słów, nie ma z nimi co dyskutować, bo szkoda tylko nerwów. :( I tak w tym domu ja nigdy nie mam racji. :(
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 sie 2010, 19:30
-asia-, jestem przyzwyczajona do nietaktownych żartów. jak mam spotkanie rodzinne u mojej siostry i zjawia się rodzina mojego szwagra, to np. szukają dla mnie jakiegoś ostatniego starego kawalera we wsi, który by mnie zechciał - i wszyscy mają z tego wielki ubaw (oprócz mnie oczywiście).
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 14 sie 2010, 19:48
Korba, współczuję. :( Ja też niby przez tyle lat powinnam się przyzwyczaić, a jednak nie mogę, bardzo mnie to rusza i dosłownie wbijam sobie paznokcie w skórę jak tego wysłuchuję. Ostatnio coraz trudniej mi to wytrzymać i "odcinam się", nie jestem miła, o co moja rodzina ma do mnie pretensje - bo przecież tak nie wypada... No ludzieeee!!!!
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 sie 2010, 19:54
-asia-, niestety niektórzy nie są w stanie pojąć jak wielką przykrość mogą sprawić komuś głupie żarty. Ja mam ochotę im odparować, że jestem np. lesbijką, albo że nie potrafię być w związku, bo jestem chora psychicznie i leczę się na: (i tu zacznę wymieniać). Zrobiłabym to dla samej przyjemności zobaczenia ich min i tego jak ich zatka po takiej litanii, ale wiem, że to sprawiłoby przykrość mojej siostrze. Więc godzę się na rolę rodzinnego odmieńca.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do