Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez pfompfel 04 maja 2007, 23:11
człowiek nerwica - doskonale wiem jak się czujesz... ja mam podobnie z bratem... i w troche innej wersji - z mamą i siostra ...

Tak własciwie to ja nie wiem po co jest w ogóle ta "rodzina"....
ciekawa jestem czy JA kiedykolwiek będe umiała załozyc NORMALNĄ rodzine bez zbędnego cudzysłowia :cry:

Czasami wydaje mi się, że moje plany z ukochanym są po to by wyrwać się z tego domu i wreszcie zaznać szczęścia ;( Jak mozna żyć tam gdzie ciągle poniżają, ukrywają prawdę niby chroniąc a tak na prawde RANIĄC... człowiek stara się pomóc, czegoś dociekać a prawda okazuje się zupełnie inna - i tym samym fakty również się zmieniaja...

Cięzki dzien sie zapowiadał...... i tylko chwile z ukochanym dały mi wytchnienie i troche usmiechu. Jak ja za nim tęsknie :cry:
Miałam cudownego psa w mieszkaniu ale samolóbstwo mojej mamy sprawiło, że musiałam go oddać babci.. i chociaż go karmie, nie moze byc ze mną a to dzieki mojej suni nie czułam sie samotna gdy ukochanego nie było...
Teraz siedze sama, zaplakana i nawet modlić się nie potrafie...


Mój dzisiejszy dzień... - każdy dzień
"boże na wysokości...może to pierwsza i ostatnia modlitwa,w ciemności niewypowiedzianego słowa,braku wiary. Niech się dzieje co się ma dziać i oto właśnie się modlę, skoro nie ja tworzę swój dzień i noc..."
A.Czekanowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

Avatar użytkownika
przez Zorki 04 maja 2007, 23:20
pfompfel napisał(a):ciekawa jestem czy JA kiedykolwiek będe umiała załozyc NORMALNĄ rodzine bez zbędnego cudzysłowia :cry:

pfompfel napisał(a):Czasami wydaje mi się, że moje plany z ukochanym są po to by wyrwać się z tego domu i wreszcie zaznać szczęścia ;(

No i masz swoje wielkie prawo wyrwać się z domu i żyć po swojemu. I drugie prawo założyć własną rodzinę inną od tej, od której uciekłaś. Będziesz wiedziała, czego chcesz i czego unikać. Pisałaś, że zdajesz teraz maturę, także zbliża się czas, gdy będziesz mogła wziąć życie w swoje ręce i wyfrunąć z rodzinnego gniazdka.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Sasanka 04 maja 2007, 23:27
ashley napisał(a):Nie ma u Ciebie tak, że z tych ludzi, którzy się krzywo patrzą to w większości dziewczyny?

Wiesz,chyba nie. Po prostu czuję się źle ze sobą, ale to jest bardzo specyficzne. Tzn. np. mam gdzieś wyjść, a więc stwierdzam, że lepiej sie poczuję jesli będę dobrze wyglądać. No więc staram się być zawsze zadbana, staram się dobrze wyglądać. Ale nawet jesli w domu stwierdzam, że dobrze wyglądam, to jakis czas po wyjściu myslę, że może ludzie sądzą, że jestem bezwartościowa bo pewnie skupiam się tylko na wyglądzie (wtedy wydaje mi sie, że mną gardzą:( . Z kolei gdy nie wyglądam tak atrakcyjnie, to znowu myslę, że jestem brzydka. I wychodzi na to, że jak bym nie wyglądała i jakkolwiek bym sie nie zachowywała, czuję sie źle ze sobą. Straszne uczucie. Tak samo z pewnościa siebie - czasem boje się sprawić wrażenie osoby pewnej siebie, żeby nie urazić czyms tych mniej pewnych, a jesli ja jestem niepewna to czuje sie strasznie zdominowana przez tych pewnych siebie! O ludzie ale zakręciłam, chyba tylko ja mam coś tak dziwacznego. Kurcze :cry:
Mizer napisał(a):Są osoby bardzo przebojowe, ale wcale nie atrakcyjne, serialnie.

No jasne, wiem, mam takie przykłady w swoim bliskim otoczeniu:) a gdybym była przebojowa to wcale bym się wygladem nie przejmowała;) a ja nawet pewna siebie nie jestem...
maiev napisał(a):Zakopywanie" wspomnień zupełnie mi nie wychodzi.

Powinno się podobno przeżyć wszystko jeszcze raz i dać sobie spokój. A może w Twoim wypadku dobra byłaby właśnie konfrontacja z tą osobą, która wywołuje złe wspomnienia? Może to byłby sposób na uregulowanie spraw, powiedzenie ewentualnie tego, co chciałabyś powiedzieć i odczucie ulgi?
Powodzenia dla wszystkich maturzystów!!!!:):)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 maja 2007, 23:45
pfompfel najpierw się naprodukowałem... potem przeczytałem post Zorkiego i pomyślałem, że nie będę duplikatów pisać, gość ma rację ;) Żyj własnym życiem i własnymi marzeniami :!:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 05 maja 2007, 06:19
Sasanka napisał(a): O ludzie ale zakręciłam, chyba tylko ja mam coś tak dziwacznego. Kurcze

Nie tylko Ty :/ Ja też mialam niezlą spiralę, która mnie wciągnęla na samo dno. Teraz dopiero wychodzę z tego wiru. Jesteśmy do siebie jeszcze bardziej podobne niż myślalam. Caly czas wierzę, że wyjdziemy z tego, musimy być dobrej myśli.

człowiek nerwica napisał(a):zresztą zawsze mówi że wszyscy są świrami a tylko on jest normalny....

Nie no, masakra, co za podejście :lol:

Pfompfel ja też podpisuję się pod slowami Zorkiego. Zobaczysz, zaczniesz nowe życie i wszysko się uloży.

Dzisiaj czeka mnie dużo pracy, ale w sumie to sie cieszę, bo wolę coś konkretnego robić niż siedzieć i myśleć ;) Milego dnia Kochani
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Pstryk 05 maja 2007, 06:50
Hej, a ja tak z rana dzisiaj piszę bo nie mogę spać. Umówiłam się dziś do fryzjera. To pierwszy raz od miesięcy! Pierwszy raz odkąd wróciło mi to wszystko. Łał, jestem tak podekscytowana i podenerwowana, że spać nie mogę. Mam nadzieję, że nie ucieknę z fotela z folią aluminiową na głowie!
Trzymajcie za mnie proszę!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Tygryska 05 maja 2007, 10:33
bethi bedzie dobrze, proszę potem o sprawozdanie jak tam nowy image ;)

Wczoraj zasypaijąc myslałam o wielu rzeczach i moje przemyslenia znów mi się nasuneły jak przeczytałam wasze posty. Chodzi o to że mamy prawo byc sobą, zupełnie sobą, bez skrepowania, ralizować swoje marzenia, ŻYĆ.Popatrzcie ile dziwnych osób jest na tym świecie, są jacy są i wcale sie tego nie wstydzą. Dlaczego oni mogą a my nie?Dlaczego my nie dajemy sobie takich samych parw jakie dajemy innym?Sporo osób mogłabym zjechać po całosci za to jacy są, co robią ze swoim zyciem ale jednak nie uważam że są źli, że nie mają prawa życ własnym zyciem.Dlaczego więc dla samej siebie jestem taka surowa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Mizer 05 maja 2007, 10:48
1. Znowu wzięłam za dużo leku, znowu cały dzień spania i jeczenia. <gggrrrr>

2. Darek- istnieje możliwość, że był wqrwiony. Ale... Jak nie to chłopak mojej siostry w życiu by na mnie złego nie powiedział przy siostrze. Ona by go prędzej posiekała, na prawdę, mnie to dziwi. Bo samemu można czasami na rodzinę nagadać, ale jak już ktoś mówi źle o Twoich własnych domownikach, to krew się burzy.

Nie wiem na jakich zasadach jedziecie.
Nie wiadomo, czy ona ma zły wpływ na twojego brata, czy co.
W każdym razie- nie ma pojęcia- wszystko wkurwia. Jest takie tylko wtedy, gdy ktoś jest zdenerwowany, albo ktoś kto ma wielki wpływ oczernia i nastawioa przeciw.

Nie chcę tutaj pisać o dziewczynie brata, bo go nie znam i głupio mi troche, ale mi to tak pachnie.
jeszcze będzie chciał łaski.
Bardzo dobrze działa wyprowadzka <w moim przypadku- do psychiatryka :D>
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez maiev 05 maja 2007, 10:48
Sasanka napisał(a):A może w Twoim wypadku dobra byłaby właśnie konfrontacja z tą osobą, która wywołuje złe wspomnienia? Może to byłby sposób na uregulowanie spraw, powiedzenie ewentualnie tego, co chciałabyś powiedzieć i odczucie ulgi?

ja to tez tak myślę że to byłoby najlepsze, ale niewykonalne. Jakoś nie jest dane nam się spotkać - nie rozmawiamy ze sobą od wielu lat, ale mimo wszystko ciężko udawać że się kogoś nie zna przechodząc obok niego na ulicy. Dlatego czasem myślę jak fajnie byłoby to wszystko wymazać z pamięci. :? Nie mogę się wysłowić. To pewnie z nerwów, bo właśnie do dentysty mknę za godzinkę (to już taki sobotni rytuał - blee). Miałam odwołać ale jakoś się przemogłam i pójdę. Za każdym razem boję się tak samo. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Mizer 05 maja 2007, 10:54
Sasanka- czy Ty nie masz przypadkiem zaburzeń odżywiania? o.o

Nie trzeba być ani urodnym, ani przebojowym, tylko seksownym XD- no dobra- ja się nie znam, ale nieśmiałe dziewczyny mają powodzenie i to spore.

Aha- chuchanie o swój wygląd, aby pokryć charakter nic nie da. ja to rozumiem. Czasami czuję się jak przerost formy nad treścią w momencie kiedy mam doła. Lubię się ubrac w starą wielką kurtkę, czarne spodnie, czapka z daszkiem z Warką na głowe i lecieć na miasto, bo przynajmniej czuję: tak! tego dnia inteligencja przerasta formę XD Dobre na PMS XD
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez ashley 05 maja 2007, 11:11
Tygryska napisał(a):Chodzi o to że mamy prawo byc sobą, zupełnie sobą, bez skrepowania, ralizować swoje marzenia, ŻYĆ

Fakt, każdy ma takie prawo. Ważne żebyśmy sami sobie tego prawa nie zabierali. Wkurza mnie tylko jak niektórzy próbują nam to prawo odebrać :/
Dlaczego więc dla samej siebie jestem taka surowa?

Nie wiem czemu, ja też kiedyś bylam bo mialam powody (albo mi się wydawalo że mialam). Powiem Ci że nie warto. Przetestowalam na sobie. Jak nie jesteś surowa dla siebie jest dużo lepiej ;)

Sasanka napisał(a):A może w Twoim wypadku dobra byłaby właśnie konfrontacja z tą osobą, która wywołuje złe wspomnienia? Może to byłby sposób na uregulowanie spraw, powiedzenie ewentualnie tego, co chciałabyś powiedzieć i odczucie ulgi?

Rozumiem, że Wam chodzi o osoby bliższe:) Ale jak przeczytalam to aż mnie ciary przeszly na samą myśl, że moglabym się skonfrontować z pewnymi osobami. Nawet nie chce ich widziec na oczy, bo niedobrze mi sie robi. Ale te osoby nie byly mi blizkie.
Mizer napisał(a):Lubię się ubrac w starą wielką kurtkę, czarne spodnie, czapka z daszkiem z Warką na głowe i lecieć na miasto, bo przynajmniej czuję: tak! tego dnia inteligencja przerasta formę XD Dobre na PMS XD

Hehe spoko ;) :D
Dzisiaj wstalam z nawet ok humorem, potem przypomniala mi się taka śmieszna ackja z lotniska i bardzo mi poprawila humor. Siedzę sobie raz na lotnisku, jem ciastko i pije herbatę, czytam gazete, koleś ze stolika obok zaczyna się na mnie patrzeć i uśmiechać. No to ok, tez sie uśmiecham. Potem jak zaczynają się patrzeć razem on i jego brat to już mam problemy z normalnym zjedzeniam tego ciastka bo mi się śmiać chce, ale jak po chwili cala jego rodzinka sie odwraca i gapi perfidnie w moją stronę to nie wytrzymuje odkladam ciastko i zaczynam się tak śmiać że muszę się herbatą zaslaniać. Hehe :D Ten chlopak mial taka polewke, że smialiśmy się potem pól godziny z tego i nawet nie próbowalam jeść dalej :D
Wirtualne <przytul> dal wszystkich :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 maja 2007, 12:17
ashley, bethi, to wy tak wcześnie na nogach? Ja bym tak nie potrafił :mrgreen:
bethi napisał(a):Trzymajcie za mnie proszę!

3mamy 3mamy ;)
Mizer napisał(a):Znowu wzięłam za dużo leku, znowu cały dzień spania i jeczenia

Ajajaj... trzeba było? :roll:
ashley fajna sytuacja 8)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Sasanka 05 maja 2007, 13:08
ashley napisał(a):Ja też mialam niezlą spiralę, która mnie wciągnęla na samo dno. Teraz dopiero wychodzę z tego wiru.

Pomaga Ci psycholog? Jesli tak to super, bo ja chyba nie trafiłam na najlepszego i teraz mam niechęc do zaczynania terapii po raz kolejny. A przecież właściwie ciągle stoję w miejscu, bo sama się staram ale może niezbyt umiejętnie...
Tygryska napisał(a):Dlaczego więc dla samej siebie jestem taka surowa?

Masz racje. Ja zauważyłam, że tak wielu osobom przyznaje prawo do inności, a nawet często stwierdzam, że w tym ich urok! A co do samej sieibe...hmm tylko ideał by mnie usatysfakcjonował. A przecież nigdy nim nie będę. Chyba tylko moje myślenie jest chore..idealnie;)
maiev napisał(a):ciężko udawać że się kogoś nie zna przechodząc obok niego na ulicy.

A może w tym też jest jakas Twoja przewaga: udajesz, że nie znasz, nie okazujesz, że pamiętasz przeszłość, jesteś silna (a przynajmniej ten ktoś tak może myśleć). Powodzenia u dentysty:)
Mizer napisał(a):Sasanka- czy Ty nie masz przypadkiem zaburzeń odżywiania?

Nie a dlaczego? Bo wiesz najciekawsze jest to, że co do figury nie mam kompleksów i się tym nie przejmuje! Chodzi mi tylko o twarz jak już (to związane z choroba w przeszłości). Ja właściwie sama nie wiem co mam sobie do zarzucenia. Chyba to, że jestem jaka jestem ogólnie (takie wszystko i nic), ciągle jestem zbyt mało jakaś tam, albo za bardzo owaka. Próbuje byc jak inni i jednocześnie bardzo chce być indywidualistką. I tu bynajmniej nie chodzi o sam wygląd, bo wiem że cechy charakteru ujawniaja się w sferze zewnętrznej (ruchy, gesty), ale ja to wnętrze mam takie smutne i zdołowane, że to widać na zewnątrz (według mnie).
ashley napisał(a):Nawet nie chce ich widziec na oczy, bo niedobrze mi sie robi.

I tu mogłoby pomóc ćwiczenie na wybaczanie, tka przynajmniej zalecaja niektórzy psychologowie. To trudne, wiem, ale warto uświadomić sobie, że robisz to TYLKO I WYłąCZNIE dla siebie, a nie dla nich. To Ty stajesz ponad tym złem, oni są dalej winni, ale Ty wychodzisz z pozycji ofiary, a więc zyskujesz wolność. Wiem, łatwo mówić, no ale tak mi sie przypomniało, więc napisałam.
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez Mizer 05 maja 2007, 13:19
sasanka- omawiałam kwestię z psychologiem.
Nie tyle wygląd jako taki. Ona mi próbuje ubździć, że nie mam niczego wypisanego na twarzy i nie moge w to wierzyć, bo wtedy się krępuję. To nie jest normalne, nikt nie czyta w Twoich myslach. Zasadziłam kiedyś tutaj Darkowi czy gdzieś komuś kazanie na ten temat.
;)


A ja spotkałam na mieścia jakiegoś starszego pana na rowerze, garniturek, czapka i zaczał pieprzyć, że z jakimś Staśkiem jechali do stadniny koni jakiegoś zastawić <i tutaj cała droga>, że mają ogiera, dwie kobyły i ten ogier tej starej nie chce tylko młodą i on w życiu by nawet nie pomyślał, że takie prawa rządzą, i że młodą chciał a nie starą, niemożliwe w ogóle w zyciu by nie pomyslał, a tamta młoda kobyła to nie rozciągnięta jest, ten ogier jak rękę miał to się nie wepchnie po prostu proszę pani, ni w cholerę! Pani nie jest dzieckiem to rozumie, ale dlaczego tak jest, to ja nie wiem...

także sama założę stadninę, przynajmniej będę miała takie zaj**ste poeody do zmartwień.

Ash- sytuacja fajna XD
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do