Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 29 lip 2010, 15:06
pingwin, pingwinek Ty nie chlej tyle na tych lekach,bo to się mija z celem kompletnie :P Ciąć się po brzuchu nie ma sensu,a co do przeklucia wargi proszę bardzo tylko w salonie sterylnymi iglami,a nie w domu agrafką :roll:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 29 lip 2010, 15:20
a ja mam chyba zapalenie ucha..i gorączkę teraz..wyszłam do sklepu i dostałam takiego ataku paniki że wrzucałam szybko warzywa do koszyka na obiad i w nogi :D ale załatwiłam co chciałam..tylko teraz tak się koszmarnie źle czuję że boję się iść z psem..a to już jej pora..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 29 lip 2010, 15:52
Ja mam dzis rocznice z moim Ukochanym:)) Stuknely Nam 4 latka:))I jedyne o czym marze to ,zebym kiedys np za lat 40 mogla powiedziec Jemu -Kocham Cie,wciaz Cie Kocham ! :angel: Ahhh...
isabella_28
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 29 lip 2010, 15:56
isabella_28, Gratulacje i życzę Wam kolejnych szczęśliwych rocznic :D
Ja z moim M. mamy w październiku dopiero 2 rocznice :mrgreen:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez orion 29 lip 2010, 15:59
mój dzień jest niestety bardzo podobny do poprzedniego, tzn. nic się szczególnego nie dzieje: późne wstawanie, wyjście z psem, rozmyślanie, poszukanie nowych ofert pracy w necie, kawa, i znowu spacer z psem. Jeszcze nie tak dawno byłem zupełnie inny: plany, marzenia, pragnienia, treningi, czułem się kimś wyjątkowym, nieprzeciętnym. Postanowiłem ostatnio napisać coś w rodzaju autobiografii - pisanie zawsze dobrze mi szło, mam już 5 stron i będą kolejne, w sumie zawsze chciałem napisać książkę.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 lip 2010, 20:27
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 29 lip 2010, 16:12
orion, ja też zawsze chciałem napisać książkę, ale lenistwo nie pozwoliło. I też nie wiedzieć czemu chciałem coś autobiograficznego napisać. Nawet nie po to, żeby to wydać. Może o jakąś autoterapię chodzi? Próbowałem kilka razy, ale nie wychodziło... Ostatnio zacząłem pisać bloga. Sam nie wiem co z tego wyjdzie..

A mój dzień? Senny strasznie.
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 29 lip 2010, 16:36
Trochę męczący ten dzisiejszy dzień, trzeba było załatwić kilka spraw poza domem. Ale tak ogólnie - jest do przodu. Słońce się pokazało, nie to co wczoraj. Wczoraj była tak beznadziejna pogoda, że nawet kląć się nie chciało na nią. Nic się w ogóle nie chciało. Ciemno, szaro, smutno, deszczowo, listopadowo. Maksymalna beznadzieja, przypomniała mi się zeszła jesień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez orion 29 lip 2010, 17:20
Roberrrto - to fajnie, że też chcesz napisać coś o sobie. Nie zwlekaj z tym, pisz, po prostu pisz - tak jak czujesz. Masz racje, być może jest to pewien rodzaj autoterapii, ja też po części tak to właśnie traktuję. To mi trochę pomaga, bo w jakiś sposób wylewam te emocje na zewnątrz, w tym przypadku na papier. Być może ktoś będzie to kiedyś czytał, sam nie wiem do końca czy bym tego chciał, ale narazie zacząłem opisywać swoją historię, która rozpoczyna się od najmłodszych lat mojego dzieciństwa. Pisanie to fajna sprawa.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 lip 2010, 20:27
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 29 lip 2010, 17:51
orion, to tak samo jak ja. mój dzień wygląda tak samo. książkę też chciałam napisać..tyle że ja mam już 50 stron :) ale w miejscu stanęło..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 29 lip 2010, 17:57
i przyszła kryska na matyska.... od poniedziałku w Warszawce ostra praca (średnio od 9.00 do 22.00) codziennie. źle się już czułam, bo pracowało się w sali konferencyjnej pełnej ludzi bez dostępu do powietrza, źle się czułam, ale dawałam radę. dzisiaj mnie siekło, od rana tachykardia, tak mi słabo, że się boję wyjść na zewnątrz, że zemdleję. wszyscy pracują jak zwykle, a ja cały dzień w hotelu. nawet sam prezes do mnie dzwonił, co się dzieje ze mną i że mam lepiej jechać do domu i mam mu dać znać jak do jutra się lepiej nie poczuję.
chce mi się płakać, jestem nienormalna, chciałabym być tam gdzie wszyscy i pracować z nimi, a jestem tak okropnie do niczego... męczą mnie wyrzuty sumienia i złość na siebie, że jestem taka nieudolna, słaba i że dałam doopy.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez eufrozyna 29 lip 2010, 18:02
Orion, Roberrrto, Dominika, Pisanie to rzeczywiście niesamowita sprawa, szczególnie pomocna dla introwertyków.

Ja też piszę, u mnie jest to formą autoterapii, czyli jak na razie jedynej terapii jaką przechodzę ;) Są to luźne zapiski, nie powstanie z tego żadna książka bo mój styl jest dość słaby i na pewno popełniam dużo błędów, ale to akurat jest mało ważne. Najważniejsze jest to, że pisanie mi pomaga i tego się trzymam… Poza tym, czasami mam wrażenie, że to co przeżywam jest w jakimś sensie unikalnym doświadczeniem, są to bardzo bolesne ale nowe doznania i chcę, żeby po nich został jakiś ślad (oczywiście oprócz blizn i mojej nadwyrężonej już wątroby). Takie zapiski również przydadzą się, jeżeli w przyszłości zapiszę się na terapię.
eufrozyna
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 lip 2010, 21:06
Korba, Oj, nie obwiniaj się. Teraz jesteś oslabiona. Masz prawo,żeby się tak czuć. Jesteś perfekcjonistką i do zadań pewnie podchodzisz emocjonalnie. Piszę z własnego doswiadczenia,że tak moze być i u Ciebie. Dlatego tak szybko się spalasz.
Mnie jak ktos mowi,że nie ma ludzi niezastąpionych to się strasznie denerwuję. Też byś tak zareagowała, gdyby ktos Tobie tak powiedział?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 29 lip 2010, 22:17
Korba wspanialy szef:)
pamiętaj jesteśmy tylko ludźmi pozwolmy sobie na popełnianie błędów i na słabsze dni...bądźmy normalni...
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 29 lip 2010, 22:30
Monika1974, też bym tak zareagowała.

Dzięki dziewczyny, macie rację. Ja już i tak powoli zaczęłam akceptować swoje słabości i mówię coraz częściej otwarcie, że źle się czuję.
Jednak mam w sobie tego wewnętrznego Tyrana, który tych słabości nienawidzi i który mnie terroryzuje - np. teraz sobie leżę i myślę, że rano muszę się czuć dobrze i zacząć pracę wcześniej od wszystkich, żeby nie być w tyle. To jest właśnie przekleństwo perfekcjonizmu i wiecznego wymagania od siebie.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do